Reklama

Firma w Niemczech w tydzień i przez internet

Parlament Europejski przegłosował dyrektywę pozwalającą na zakładanie spółek w innych państwach członkowskich całkowicie przez internet. "Za pomocą jednego kliknięcia będzie można otworzyć firmę w innym kraju".

Zgodnie z nowymi przepisami, kraje UE będą miały obowiązek umożliwić przedsiębiorcom zakładanie za pośrednictwem internetu spółki lub jej oddziału w drugim państwie członkowskim. Dotychczas niektóre państwa, w tym m.in. Polska i Bułgaria, pozwalały na rejestrowanie spółek cyfrowo, ale jedynie na rynku krajowym; założenie przez internet firmy za granicą było praktycznie niemożliwe. Po zmianie przepisów, polski przedsiębiorca będzie mógł otworzyć firmę np. w Niemczech już w ciągu 5 do 10 dni roboczych.

- W ostatnich latach najbardziej gorącym i najczęściej dyskutowanym tematem na tej sali była cyfryzacja. Aż dziw, że dopiero teraz wychodzimy na przeciw oczekiwaniom unijnych przedsiębiorców - mówił podczas debaty poprzedzającej głosowanie europarlamencie, polski europoseł Tadeusz Zwiefka (PO), prowadzący w PE prace nad dyrektywą.

Reklama

Polski polityk zauważył, że dotychczasowy brak przepisów umożliwiających rejestrację i składanie dokumentów firmy online znacznie windował koszty i obciążenia przedsiębiorców. A przedłużająca się biurokracja mogła sprawić, że przedsiębiorcy tracili intratne kontrakty, a nawet - w skrajnych przypadkach - rezygnowali z założenia działalności gospodarczej.

Szybciej i trzy razy taniej

Unijni urzędnicy szacują, że rejestracja przez internet zajmuje średnio połowę czasu i może być aż trzy razy tańsza niż tradycyjne formaty papierowe, zaś oszczędności z tytułu rejestracji i składania dokumentów przez internet mogą osiągnąć nawet kwotę 42-84 mln euro rocznie.

- To są dobre przepisy, które unijnym firmom i przedsiębiorcom przyniosą wymierne korzyści. Gdy wejdą w życie, zakładanie spółek będzie znacznie nowocześniejsze, szybsze, tańsze i bezpieczne - mówi poseł Zwiefka.

Żeby założyć spółkę za granicą, inwestor nie będzie już musiał stawiać się osobiście w urzędzie danego kraju. Wystarczy, że drogą internetową złoży wszystkie wymagane prawem krajowym dokumenty, a rejestracja nie powinna przekroczyć 10 dni roboczych. Dyrektywa wprowadza także zasadę "tylko raz", co oznacza, że raz dostarczone dokumenty będą respektowane w trakcie całego funkcjonowania firmy na rynku, co znacznie zmniejszy rozmiar biurokracji oraz konieczność ciągłego donoszenia nowych "papierków".

Przepisy ponadto wprowadzają standardy bezpieczeństwa, które mają zapobiec ewentualnym oszustwom. W wyjątkowych sytuacjach urząd państwa, gdzie odbywa się rejestracja firmy, może zażądać osobistego stawiennictwa przedsiębiorcy. Po raz pierwszy także państwa członkowskie mają wymieniać się informacjami o osobach, które nie mogą sprawować funkcji kierowniczych, ponieważ np. już wcześniej zostały skazane za oszustwa gospodarcze. To ma skutecznie ochronić rynek przez powstawaniem tzw. firm-krzaków.

- Na tych gwarancjach bezpieczeństwa najbardziej nam zależało. Gdy za pomocą jednego kliknięcia można otworzyć przedsiębiorstwo w innym kraju, baliśmy się wysypu firm-krzaków. Na szczęście dyrektywa wprowadza zapisy dotyczące weryfikacji tożsamości i zdolności prawnych osoby, która chce założyć firmę. Można też domagać się, żeby stawiła się ona osobiście. To nas uspokoiło - mówiła w PE w imieniu grupy socjaldemokratów, austriacka europosłanka Evelyn Regner.

Więcej informacji o firmach

Dzięki nowym przepisom poszerzony zostanie także bezpłatny dostęp do informacji z rejestru przedsiębiorstw. Co prawda Unia wcześniej określiła minimalny zbiór danych dotyczących spółek, które zawsze muszą być dostępne bezpłatnie, jednak informacje tam zawarte nadal są bardzo ograniczone. Dzisiaj, jeśli inwestorzy, obywatele lub inne spółki chcą zasięgnąć więcej informacji na temat jakiejś firmy, najczęściej muszą za nie zapłacić, a i tak w zależności od państwa mogą otrzymać całkowity lub tylko częściowy dostęp do danych. W rezultacie dostęp do informacji w UE jest zróżnicowany - w niektórych państwach członkowskich bezpłatnie dostępnych jest więcej informacji niż w innych krajach UE, co stwarza nierówną sytuację.

To ma się teraz zmienić. Do obecnie istniejącej listy danych publicznych włączone zostaną także informacje o stronie internetowej firmy, o statusie firmy, czyli np. kiedy została rozwiązana, wyrejestrowana, informacje o oddziałach spółki oraz dane osoby lub osób, które są upoważnione do reprezentowania spółki w kontaktach ze stroną trzecią.

- Te nowe zasady pomogą przedsiębiorcom łatwiej i taniej tworzyć firmy. Procedury online będą dostępne we wszystkich krajach członkowskich, nie tylko na szczeblu krajowym, ale także transgranicznie. To oszczędność czasu i pieniędzy przy otwieraniu nowej spółki, jej oddziałów czy przy aktualizacji w informacji w rejestrze przedsiębiorstw. Do tego zapewnione zostały wysokie standardy w zakresie bezpieczeństwa, co mnie cieszy - podsumowała komisarz UE ds. sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Vera Jourova.

Państwa członkowskie będą miały dwa lata na wdrożenie przepisów w życie. W UE istnieje ok. 24 mln spółek, zdecydowana większość to małe i średnie firmy.

Redakcja Deutsche Welle

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Dowiedz się więcej na temat: działalność gospodarcza | zakładanie firmy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »