Firma wirtualna - korzyść realna

Jak podaje raport eCommerce 2012 wydany przez Internet Standard, obecnie 54,5 proc. polskich sklepów internetowych jest prowadzonych przez jedną lub dwie osoby. Prowadzenie własnej firmy w internecie może być korzystne dla osób, które mają pomysł na biznes, jednak nie dysponują dużym kapitałem na start.

Jak podaje raport eCommerce 2012 wydany przez Internet Standard, obecnie 54,5 proc. polskich sklepów internetowych jest prowadzonych przez jedną lub dwie osoby. Prowadzenie własnej firmy w internecie może być korzystne dla osób, które mają pomysł na biznes, jednak nie dysponują dużym kapitałem na start.

Działalność w sieci nie pociąga za sobą dodatkowych kosztów związanych z wynajmem specjalnego lokalu czy kosztami jego eksploatacji. Własny biznes w sieci to również większa mobilność - głównym narzędziem naszej pracy jest laptop oraz telefon, a więc firmą możemy zarządzać w większości przypadków z dowolnego miejsca, w którym się znajdujemy. W każdym miesiącu w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości przy Szkole Głównej Handlowej zakładanych jest kilkanaście nowych firm, których działalność często oparta jest głównie o internet. Jak jednak zarządzać wirtualnym biznesem tak, by przynosił realne zyski?

Reklama

Dmitriy Kanunnikov od września 2012 roku prowadzi w ramach AIP firmę Yellow Street, która zajmuje się sprzedażą sztucznej biżuterii pod własną marką w sklepie internetowym oraz na platformach aukcyjnych. Do otworzenia sklepu internetowego w tej konkretnej branży został skłoniony przez znajomych, którzy zajmowali się handlem biżuterią oraz zaoferowali mu pomoc w znalezieniu dostawców produktów w Chinach. Jak przyznaje Dmitriy, ostatecznie obiecanego wsparcia nie otrzymał i był zmuszony do poszukiwania dostawców na własną rękę. Zdecydował się na podróż do Chin, by samodzielnie znaleźć kontrahentów i zamówić towar do swojego sklepu. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że było to zadanie trudne, to jednak większym wyzwaniem w procesie rozwijania firmy była współpraca z grafikiem tworzącym stronę. Od początku wiedziałem, jak chcę, by wyglądał mój sklep internetowy, ale umiejętności grafika, z którym współpracowałem, nie do końca pozwalały na wdrożenie moich projektów. Efekty pracy grafika były ciągle inne od zamierzonych i cały proces był bardzo czasochłonny - wspomina Dmitriy.

Kiedy myślimy o szkole języków obcych, pierwszy obraz, jaki przychodzi do naszej głowy, to często lektor w małej salce i kilku uczestników kursu. Agata Blichewicz, która swój biznes w ramach AIP prowadzi już od prawie pół roku, wpadła na innowacyjny pomysł stworzenia wirtualnej szkoły językowej e-polyglots. Z mojego badania rynku wynikło, że nauka języków poprzez internet odbywa się głównie przez aplikacje językowe, które nie zapewniają kontaktu z żywym lektorem. Z własnego doświadczenia jako lektor i uczeń wnioskuję, że nauka na "biernych" aplikacjach nie zawsze jest skuteczna - brakuje tam często elementu ludzkiego, m.in. wymuszającego regularność i podnoszącego motywację. Nie znalazłam strony promującej naukę języków przez Skype lub telefon, która by spełniała moje wyobrażenia, więc sama zdecydowałam się na otworzenie własnej szkoły językowej. Nauka języków z lektorem przez Skype jest obecna w Internecie, w Polsce głównie dotyczy języka angielskiego, ale jest ona zupełnie niezautomatyzowana i nie wykorzystuje wszystkich dostępnych możliwości technologicznych. Nasza szkoła oferuje w tej chwili już 22 języki i wciąż poszerza ofertę o bardziej niszowe języki, nawiązując współpracę zarówno z native speakerami, jak i filologami z Polski. Wśród naszych native'ów część mieszka w Polsce, a część w swoich krajach, co sprawia, że ich kompetencje językowe są jeszcze bardziej aktualne. Poza tym stawiamy bardzo na elastyczność, zarówno czasową, jak i cenową. Klient płaci tylko za te zajęcia, które się odbyły - opowiada Agata.

Nie możemy zapominać, że biznes internetowy to również nowoczesne technologie. Firma IT COLORS, której główna działalność to tworzenie aplikacji i stron internetowych, również stawiała swoje pierwsze kroki w biznesie pod skrzydłami Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Firma dzięki otrzymanej inwestycji z funduszu AIP Seed Capital stworzyła własny startup - TaxiLog. TaxiLog to system służący do zamawiania taksówek oraz rozliczania przejazdów przy użyciu smartfonów oraz specjalnej internetowej aplikacji. Usługa pozwala pracodawcom na zarządzanie oraz kontrolowanie przejazdów pracowników swojej firmy. Firma, która korzysta z systemu, otrzymuje jedną fakturę VAT za wszystkie przejazdy zrealizowane za pośrednictwem TaxiLog ― niezależnie od tego, w jakim mieście realizowane były przejazdy oraz z usług jakiej korporacji skorzystano.

Gdy decydujemy się na otworzenie firmy, której głównym kanałem sprzedaży jest internet, nie możemy zapominać o tym, że w związku z faktem, że biznes w sieci można otworzyć dość łatwo, spotkamy się zapewne z dość dużą konkurencją. Metody promocji naszego biznesu w sieci, takie jak pozycjonowanie, korzystanie z kampanii linków sponsorowanych oraz promocja w social media w podstawowym wydaniu niestety nie wystarczy - wszyscy rozsądni właściciele internetowych startupów korzystają z tych metod promocji. Jak zatem wyróżnić się na tle konkurencji? Na to pytanie niestety trudno o jednoznaczną odpowiedź. Bardzo ważne w rozwoju startupu jest znalezienie przewag naszej firmy oraz produktu w stosunku do konkurencji. W przypadku firmy Yellow Street może być to unikalność biżuterii sprzedawanej pod własną marką, e-polyglots daje nam możliwość nauki aż 22 języków, a TaxiLog jest usługą skierowaną typowo do klienta korporacyjnego.

- Prowadzenie własnej firmy w sieci może być dobrym uzupełnieniem obecnej pracy na etacie. Wiele osób, które rozpoczynają działalność w AIP, jednocześnie pracuje w korporacji, traktując ją jako pewnego rodzaju poduszkę bezpieczeństwa. Własna firma to ryzyko i nie każdy jest w stanie takie ryzyko podjąć. Dopiero w momencie, gdy okazuje się, że firma zaczyna odnosić sukces, osoby coraz poważniej zaczynają myśleć o zrezygnowaniu z etatu i poświęceniu się w pełni własnej działalności. Podejście to ma swoje plusy i minusy - z jednej strony taka osoba zachowuje pozornie większe bezpieczeństwo stałego dochodu, jednak z drugiej strony nie poświęca w pełni swojej uwagi na rozwój startupu, co może uniemożliwiać jego prężny rozwój - mówi Tomasz Jabłoński, dyrektor AIP przy SGH.

By prowadzić własną firmę w internecie, wcale nie jest potrzebny innowacyjny pomysł, który zrewolucjonizuje życie ludzi na całym świecie. Nie musimy posiadać również specjalistycznej wiedzy z zakresu nowych technologii. Jeśli własna firma nie okaże się sposobem na życie, może być przynajmniej dodatkowym źródłem dochodu w domowym budżecie. Jeśli posiadasz pomysł na biznes, to bez wątpienia warto spróbować. Ryzyko prowadzenia własnej firmy przy wsparciu AIP jest relatywnie niewielkie, a możliwości osiągnięcia korzyści nieograniczone.

Damian Strzelczyk

TREND - Miesięcznik o sztuce inwestowania
Dowiedz się więcej na temat: e-handel | własna firma | pomysł na biznes | zakupy online
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »