Reklama

Fundusz Ochrony Środowiska ma 1 mld zł na pożyczki dla firm

- Przedsiębiorstwa, które będą chciały lepiej gospodarować energią czy zmniejszać emisję zanieczyszczeń, będą mogły skorzystać z programu pożyczkowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska; jego budżet wynosi 1 mld zł - poinformowała prezes Funduszu Małgorzata Skucha.

Chodzi o program e-kumulator. Jak poinformowała prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, program w tym tygodniu zaakceptowała rada nadzorcza Funduszu. Teraz musi go jeszcze zaakceptować minister środowiska. Ma na to dwa tygodnie.

Reklama

Prezes wyjaśniła, że pieniądze będą przeznaczane na pożyczki z umorzeniami. Z programu będą mogły skorzystać małe i średnie przedsiębiorstwa, a także duże zakłady takie jak np. elektrociepłownie, huty czy przemysł wydobywczy.

- Program pozwala na poprawę konkurencyjności polskiego przemysłu, aby nie uciekał on za granicę. Zależy nam, aby miejsca pracy pozostawały w Polsce - powiedziała Skucha.

Wyjaśniła, że z e-kumulatora będzie mogło skorzystać każde przedsiębiorstwo, ale w zakresie zmniejszania emisji ze źródeł spalania paliw firmy posiadające źródła spalania od 1 MW w górę.

Maksymalna kwota pożyczki będzie wynosić 90 mln zł, a minimalna - 500 tys. zł. Ogłoszenie o naborze wniosków NFOŚiGW planuje w czerwcu. Nabór wniosków będzie prowadzony w trybie ciągłym.

Prezes wyjaśniła, że pożyczki będą sięgać do 75 proc. kwalifikowanych inwestycji i będą oprocentowane - albo na zasadach rynkowych albo na preferencyjnych (3-miesięczny WIBOR, nie mniej niż 2 proc. w skali roku).

Przedsiębiorstwa będą mogły liczyć na umorzenia pożyczek, sięgające nawet do 20 proc. - w zależności od tego, czy inwestycja zostanie przeprowadzona przed terminem, w którym przedsiębiorstwo dostosuje się do odpowiednich wymagań bądź od tego, że np. firma zainwestuje w lepsze efekty, niż wynikające z wymagań prawnych.

Jeśli natomiast inwestycja zakończy się później (po wskazanym terminie) pożyczka NFOŚiGW będzie oprocentowana na warunkach rynkowych.

- Jeżeli firmy zainwestują więcej, zrobią więcej niż to jest wymagane, to umorzenia będą większe. Chcemy w ten sposób zachęcić inwestorów do większego wysiłku - podsumowała prezes Funduszu.

Pieniądze będzie można wykorzystać np. do działań pozwalających na zmniejszenie wykorzystania surowców pierwotnych w procesach technologicznych, przystosowanie się do tzw. BAT-ów (czyli najlepszych dostępnych technik), czy ograniczenie bądź uniknięcie emisji do atmosfery: CO2, dwutlenku siarki, tlenków azotu czy pyłów.

- W trakcie weryfikacji chcemy też badać, jakie szkodliwe substancje są najgroźniejsze w danym procesie, ponieważ mogą być one specyficzne tylko dla jednego zakładu czy technologii - dodała Skucha.

Prezes Funduszu powiedziała też, że program ma przynieść konkretne korzyści środowiskowe. O milion ton w skali roku ma zmniejszyć się zużycie surowców pierwotnych. Ograniczaniu bądź całkowitemu wyeliminowaniu ma też ulec emisja CO2 (o co najmniej 50 tys. ton na rok), dwutlenku siarki (15 tys. ton na rok), NOx (3 tys. ton na rok) oraz pyłów (500 ton na rok).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »