Reklama

Huta Bankowa zapowiada redukcję zatrudnienia

Pracownicy Huty bankowej protestowali dzisiaj przeciwko planowanym zwolnieniom. Zarząd hutniczej spółki redukcję zatrudnienia tłumaczą złą sytuacją na rynku wyrobów hutniczych.

- Około 100 osób mają objąć zwolnienia grupowe w Hucie Bankowej w Dąbrowie Górniczej. Redukcję zatrudnienia zarząd spółki uzasadnia złą sytuacją na rynku wyrobów hutniczych. We wtorek przeciwko zwolnieniom i cięciom wynagrodzeń protestowali pracownicy zakładu.

Reklama

"Z powodu spadku koniunktury na rynku wyrobów stalowych Huta Bankowa zmuszona jest ograniczyć zatrudnienie o ok. 100 osób (do stycznia 2016 r. - PAP). Zwolnienia dotyczą wszystkich grup zawodowych, zarówno pracowników produkcyjnych, pomocniczych, jak i administracji" - poinformował we wtorek zarząd Huty Bankowej w przesłanym komunikacie.

Przewodniczący zakładowej Solidarności w dąbrowskim zakładzie Henryk Myrda przypomniał, że oficjalną informację o zamiarach zwolnień grupowych zarząd huty podał pod koniec września. W ocenie związkowców przeprowadzone w październiku negocjacje z pracodawcą dotyczące m.in. ograniczenia cięć wynagrodzeń nie przyniosły porozumienia.

- Gdy jeszcze kilka lat temu nasz zakład przynosił milionowe zyski, trafiały one do właściciela. Nie było żadnych inwestycji ani odpowiednich działań marketingowych mających na celu pozyskanie nowych klientów na nasze wyroby. Teraz, gdy sytuacja na rynku się pogorszyła, za złe zarządzanie mają zapłacić wyłącznie pracownicy. Na to nie może być naszej zgody - powiedział Henryk Myrda.

Przewodniczący zakładowej "Solidarności" dodał, że "utrata tak dużej liczby miejsc pracy to problem nie tylko nasz, ale całej lokalnej społeczności".

Dlatego we wtorek pod siedzibą zarządu w Dąbrowie Górniczej protestowali pracownicy dąbrowskiej huty oraz kilku innych zakładów z Zagłębia. Ich protest wsparło też kilku parlamentarzystów. Zebrani na manifestacji m.in. odczytali i przekazali w sekretariacie zarządu pismo skierowane do prezesa Janusza Siemieńca.

W ocenie związkowców zła kondycja zakładu "wynika przede wszystkim z błędów w zarządzaniu zarówno w chwili obecnej, jak i w latach poprzednich". Dlatego zaapelowali "o powrót do stołu negocjacyjnego i wznowienie rozmów dotyczących planowanych cięć".

- Jednocześnie informujemy, że w przypadku braku reakcji zarządu na przedstawione powyżej postulaty związki zawodowe działające w Hucie Bankowej podejmą wszelkie przewidziane prawem działania w obronie praw pracowniczych załogi naszego zakładu - dodali protestujący.

Jak przypomniał zarząd zakładu, po październikowych konsultacjach z zakładowymi organizacjami związkowymi został wydany regulamin zwolnień grupowych. Wówczas zapowiedziano również obniżenie wynagrodzeń pozostałych pracowników.

W przesłanym komunikacie wskazano również, że dzięki przeprowadzanym zwolnieniom pozostałe miejsca pracy mają zostać utrzymane. Proces zwolnień oraz obniżenia wynagrodzeń ma potrwać do stycznia przyszłego roku. Jak podał zarząd "w pierwszej kolejności proponowane będą dobrowolne odejścia i wypłaty świadczeń dodatkowych pracownikom nabywającym w najbliższym czasie uprawnienia emerytalne".

Huta Bankowa obecnie zatrudnia ponad 500 osób. Zakład produkuje m.in. gorąco walcowane pręty, profile stalowe oraz obręcze kół kolejowych i tramwajowych. Huta Bankowa w Dąbrowie Górniczej jest częścią Grupy Alchemia.

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia grupowe | Huta Bankowa | hutnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »