Reklama

Inspekcja Handlowa ruszy na walkę z podróbkami

Rząd przyjął założenia do wprowadzenia lepszego system ochrony produktów regionalnych. Ma on umożliwić skuteczniejsze kontrole wprowadzanych na nasz rynek produktów chronionych.

Wzmocnienie systemu kontroli i nadzoru nad prawidłowym stosowaniem nazw produktów zarejestrowanych jako: chronione nazwy pochodzenia, chronione oznaczenia geograficzne lub gwarantowane tradycyjne specjalności - to cel noweli ustawy, której założenia przyjął we wtorek rząd.

Reklama

Europejski system ochrony produktów regionalnych i tradycyjnych ma trzy znaki. Znak chronionej nazwy pochodzenia dotyczący produktów, których wszystkie surowce pochodzą z określonego obszaru - mają m.in. oscypek, bryndza podhalańska, karp zatorski.

Chronione oznaczenie geograficzne mogą otrzymać produkty, których co najmniej jeden etap produkcji odbywa się na danym obszarze, a jego cechy są związane z pochodzeniem geograficznym. Znak taki uzyskały m.in. andruty kaliskie, kiełbasa lisiecka, rogal świętomarciński, ser koryciński swojski, truskawka kaszubska czy cebularz lubelski.

Natomiast gwarantowana tradycyjna specjalność to znak, który nie odnosi się do żadnego konkretnego regionu i przyznawany jest produktom wytwarzanym z tradycyjnych surowców lub według tradycyjnej receptury. Uzyskały go m.in. kabanosy, kiełbasa jałowcowa, kiełbasa myśliwska i miody pitne: półtorak, dwójniak, trójniak i czwórniak.

Założenia przyjęte przez rząd dotyczą projektu ustawy o zmianie ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożone przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Nowela ma wdrożyć do naszego prawa rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych.

Jak czytamy w komunikacie CIR po posiedzeniu rządu, proponowane zmiany mają "przyczynić się do poprawy funkcjonowania i zwiększenia przejrzystości systemu ochrony i rejestracji oznaczeń geograficznych produktów rolnych i środków spożywczych".

Projekt zakłada m.in. wzmocnienie systemu nadzoru i poprawę efektywności kontroli dokonywanych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Inspekcja ma nadzorować produkcję takich artykułów; przeprowadzać kontrole - "nie tylko na wniosek producentów, ale również w trakcie ważności świadectwa jakości handlowej lub certyfikatu zgodności".

Nadzór nad produkcją ma pozwolić na zapewnienie "wysokiej jakości produktów wprowadzanych do obrotu" oraz "ochronę przed bezprawnym wykorzystywaniem zarejestrowanych nazw". Obecnie - jak czytamy - "brak jasnego określenia kompetencji inspekcji w tym zakresie powoduje, że nie może ona wykonywać kontroli u producentów, którzy wprowadzają do obrotu produkty wyprodukowane niezgodnie z zarejestrowaną specyfikacją pod zarejestrowanymi nazwami lub nazwami odwołującymi się do nich".

"Dlatego też należy umożliwić Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadzenie kontroli producentów rolnych, którzy wprowadzają do obrotu produkty wyprodukowane niezgodnie z zarejestrowaną specyfikacją pod zarejestrowanymi nazwami odwołującymi się do nich" - podano w komunikacie.

W założeniach przewidziano również "wskazanie zasad stosowania określenia jakościowego +produkt górski+" - postulowane jest umożliwienie Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadzanie kontroli producentów rolnych stosujących określenie "produkt górski".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »