Od 13 lat Marsh, wspólnie ze Światowym Forum Ekonomicznym, wydaje "Global Risk Report" - mapę globalnych ryzyk, która powstaje na podstawie szeroko zakrojonych badań z kilkudziesięcioma tysiącami przedsiębiorstw, organizacji rządowych i pozarządowych oraz instytucji naukowych. W gronie doradców opracowania są m.in. uniwersytety w Oxfordzie, Singapurze i Pensylwanii, a w badaniu bierze udział kilka tysięcy specjalistów i respondentów.
- Metodologia badania wydziela dwie podstawowe kategorie ryzyka: te o najwyższym stopniu prawdopodobieństwa oraz te o najwyższej skali strat, które mogą nastąpić po ich wystąpieniu. W pierwszej kategorii najbardziej prawdopodobne są ryzyka pogodowe/klimatyczne/katastrofy naturalne i ryzyka związane z cyberbezpieczeństwem. Natomiast w drugiej kategorii przodują ryzyka klimatyczne i katastrofy naturalne - mówi Artur Grześkowiak, prezes Marsh Polska.
Jak wynika z najnowszej edycji "Global Risks Report 2018", eksperci szykują się na kolejny rok zwiększonej niepewności. Wśród respondentów badania, 59 proc. oceniło, że skala zagrożeń się zwiększy, odwrotnego zdania było zaledwie 7 proc. Podobnie jak w ubiegłym roku za najbardziej prawdopodobne i brzemienne w skutkach uznano zagrożenia środowiskowe, ekstremalne zjawiska pogodowe, katastrofy naturalne i ekologiczne czy ryzyko załamania ekosystemu.
- Według naszych szacunków w ubiegłym roku skala zniszczeń związanych z takimi zjawiskami sięgnęła 300-350 mld dol. W krótkoterminowej perspektywie te straty spowodowały zmiany stawek na rynku ubezpieczeniowym - wzrosły one na przełomie 2017 i 2018 roku. Im większa skala tych strat, tym większy będzie wpływ na stawki ubezpieczeniowe. W modelach inwestycyjnych przedsiębiorstwa muszą uwzględniać tego typu ryzyka i potencjalne straty, co bezpośrednio przekłada się na ich wyniki - zauważa Artur Grześkowiak.
Zagrożenia środowiskowe znacznie wzrosły na przestrzeni 13-letniej historii badania, a najnowsze kontynuuje ten trend. Eksperci wskazali, że już w teraz 90 proc. populacji żyje na obszarach, na których przekroczone są normy zanieczyszczeń powietrza dopuszczone przez WHO, a każdego roku do morza trafia ok. 8 mln ton plastikowych odpadów. W 2016 roku z powierzeni Ziemi zniknęło rekordowe 29,7 mln ha drzew (to mniej więcej obszar Nowej Zelandii).
76 proc. z 31,1 mln osób przesiedlonych w 2016 roku zostało zmuszonych do opuszczenia domu w związku ze zjawiskami pogodowymi. Z kolei 2017 rok był sezonem huraganów - wybrzeże USA pustoszyły Harvey, Irma i Maria, a straty z tego tytułu były najwyższe w dotychczasowej historii.
Wysoko pod względem prawdopodobieństwa i skali konsekwencji znalazły się zagrożenia cybernetyczne i ataki hakerskie na dużą skalę. Ubiegłoroczny głośny medialnie atak WannaCry był największym w dotychczasowej historii: zainfekował ponad 300 tys. komputerów w 150 krajach świata. Przedsiębiorstwa dotkliwie odczuwają finansowe skutki fali ataków ransomware (oprogramowanie, które szyfruje dane w zamian za okup).
- Raport potwierdza, że cyberryzyka to grupa o bardzo wysokim prawdopodobieństwie zajścia. Obserwujemy to zresztą w przekazach medialnych na co dzień. Natomiast na ten moment nie wszystkie przedsiębiorstwa i nie wszyscy respondenci są świadomi skali strat, jakie tego typu ryzyka mogą spowodować - podkreśla Grześkowiak.
Eksperci wskazują, że liczba ataków hakerskich na firmy podwoiła się na przestrzeni ostatnich pięciu lat, a ten trend będzie się nasilał, m.in. w związku z upowszechnianiem chmury i IoT. Jednak na razie tylko 19 proc. przedsiębiorstw jest odpowiednio przygotowanych do zarządzania cyberryzykiem.
- Jeżeli chodzi o ryzyka technologiczne związane z cyberprzestrzenią, rynek ubezpieczeniowy już kilka lat temu wypracował cyberubezpieczenie pokrywające ryzyka związane z występowaniem tego typu zagrożeń w cyberprzestrzeni - mówi Grześkowiak.
Prezes Marsh Polska podkreśla, że zmienność i nieprzewidywalność jest dla biznesu największym wyzwaniem. Postęp technologiczny i zmiany cywilizacyjne postępują bardzo szybko, poważne zmiany zachodzą nawet w trakcie jednego roku kalendarzowego. Razem z nimi rośnie skala potencjalnych zagrożeń.
- To powoduje poważne wyzwania dla przedsiębiorców, żeby to ryzyko wkalkulować w model biznesowy. Widzimy, że oni jeszcze w bardzo małym zakresie praktykują tego typu kalkulacje w swojej działalności. To z kolei może powodować dodatkowe, nieprzewidywalne straty. Te wszystkie elementy składają się na koszty prowadzenia działalności. Także w Polsce widzimy, jakie jest bezpośrednie przełożenie tej nieprzewidywalności na obszar inwestycji i wzrost cen - zauważa Grześkowiak.
W kategorii ryzyk ekonomicznych eksperci obawiają się, że poprawa globalnych poziomów wzrostu PKB może prowadzić do zagrożeń w światowych systemach gospodarczych i finansowych. Wśród głównych zagrożeń tej kategorii wymienione są też nierówności, niekorzystne konsekwencje postępu technologicznego i wysokiego bezrobocia.
- Dwa zasadnicze zagadnienia, na które wskazuje "Global Risk Report", to zadłużenie przedsiębiorstw i wycena aktywów. Według naszego badania firmy zadłużają się na poziomie o 100 proc. wyższym w ciągu ostatnich kilku lat. Takie obciążenie długiem jest dla firmy pewną barierą rozwojową. Drugim czynnikiem, który może wpłynąć na rozwój biznesu, jest wycena aktywów tych firm, która osiąga poziom z 2008 roku, a więc z roku poprzedzającego kryzys finansowy - zauważa Grześkowiak.
Prezes Marsh Polska podkreśla, że choć na dziś obiektywne przesłanki i koniunktura na rynku nie zwiastują kryzysu, przedsiębiorstwa muszą mieć na uwadze takie ryzyko i uwzględnić fakt, że obecna wycena ich aktywów może stanowić barierę rozwojową z punktu widzenia oceny instytucji finansujących i ratingowych.
- Są trzy zasadnicze sposoby reagowania na ryzyko: ignorowanie go, paraliż i unikanie tego ryzyka oraz postawa trzecia, zalecana, czyli świadome zarządzanie tym ryzykiem i podejmowanie działań mających na celu zminimalizowanie potencjalnych strat. Te ryzyka, w stosunku do których widzimy sens ekonomiczny, można transferować na przykład na ubezpieczenia - podsumowuje Grześkowiak.