Reklama

Nowa ulga dla inwestujących w badania i rozwój

Małe firmy, inwestujące w prace badawczo-rozwojowe, będą mogły zaliczyć 150 proc. wydatków na ten cel do kosztów uzyskania przychodów. Większe przedsiębiorstwa będą mogły odliczyć 120 proc. wydatków.

Sejm uchwalił wniesioną jeszcze przez prezydenta Bronisława Komorowskiego "Ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności". Zawiera ona nowe przepisy podatkowe - które pojawią się zarówno w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i w ustawie dla osób prawnych - dotyczące rozliczania wydatków na działalność badawczo-rozwojową.

Premia w procentach

Przy czym w ustawie zostały zapisane rozwiązania, których celem jest promowanie firm podejmujących badania czy próby wdrożenia nowych technologii do produkcji. Mianowicie z ustawy wynika, że mikro-, małe i średnie firmy, wydatkujące środki na badania czy rozwój, będą mogły odliczyć nie 100 proc. wydatkowanych kwot, ale 150 proc. W przypadku dużych firm ta premia spada do 120 proc.

Reklama

Dla przypomnienia, definicja średniego przedsiębiorcy mówi, że jest to firma, której obrót roczny nie przekracza 50 mln euro lub całkowity bilans roczny nie przekracza 43 mln euro oraz które zatrudnia mniej niż 250 osób.

Przy czym przedsiębiorcy będą mieli swobodę w tym, kiedy zaliczyć wydatki na działalność badawczo-rozwojową w koszty. Mianowicie będą mogli to zrobić albo w dacie ich poniesienia, albo w jednorazowo w ciągu 5 lat prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej, ale nie później niż w piątym roku.

Tyle czasu też dostaną przedsiębiorcy na ewentualne wliczenie wydatków na działalność badawczo-rozwojową, jeśli w czasie jej prowadzenia ponosili straty. Tyle że w tym przypadku odpis będzie mniejszy, bo będzie pomniejszony o część straty, przypadającą na wydatki na badania i rozwój.

Są też definicje

O tym, co jest działalnością, która uprawnia do odliczeń, decydują wpisane do ustaw podatkowych definicje. I tak - odliczać (z odpowiednią w stosunku do wielkości firmy premią) można wydatki poniesione na działalność badawczo-rozwojowe, na badania naukowe - i to zarówno takie, które prowadzone są z myślą o zastosowaniu komercyjnym, jak i takie, które celu komercyjnego nie mają - oraz na prace rozwojowe, obejmujące np. opracowywanie czy badanie prototypów.

Oczywiście, musi nieco czasu upłynąć niż ukształtuje się zarówno stanowisko fiskusa, precyzująca użyte w projekcie ustawy sformułowania, jednakże już teraz widać, że możliwość odliczenia będzie znacznie szersza niż poprzednio.

Potrzebne sprawozdanie

Obowiązujące do tej pory ulgi na badania zostały tak skonstruowane, że praktycznie nie było można z nich skorzystać - choćby dlatego, że wynik badań musiał być pozytywny, czego nowe przepisy nie wymagają. Większą popularnością cieszyły się odpisy na zakup nowych technologii - tyle że według autorów projektu, nie skłaniają one przedsiębiorców do samodzielnego tworzenia nowych technologii. Dlatego z prawa podatkowego zniknie i ulga na badania, i ta na zakup nowych technologii.

Nowe przepisy nakładają na chcących dokonywać odliczeń wydatków na badania i rozwój obowiązek składania dodatkowego sprawozdania, którego wzór ma zostać opublikowany przez ministra finansów. Dodatkowym obowiązkiem jest zapłata - bo odpisywać można wyłącznie wydatki poniesione, a nie należne.

To niejedyne zmiany, jakie wprowadza ustawa. Warto zauważyć min. tę, która spowoduje, że nie będzie się określać przychodu z tytułu objęcia udziałów w spółce kapitałowej w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej.

Marek Siudaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »