Reklama

Podatek handlowy znów przesunięty w czasie. Polska czeka na wyrok Trybunału

1 stycznia 2018 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z nią miesięczne przychody przedsiębiorców przekraczające 17 mln zł zostaną objęte progresywną stawką opodatkowania od 1 stycznia 2019 r. Tym samym nowe obciążenie fiskalne, dotykające zwłaszcza duże sieci handlowe, zostało odłożone w czasie o kolejny rok.

To nie pierwsze przesunięcie wprowadzenia w Polsce tego budzącego kontrowersje świadczenia na rzecz państwa. Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej weszła już bowiem raz w życie - 1 września 2016 r. Jednak niespełna trzy tygodnie później Komisja Europejska nakazała Polsce zawieszenie stosowania nowego obciążenia fiskalnego do momentu stwierdzenia jego zgodności z regułami pomocy publicznej.

Reklama

Rozporządzeniem ministra rozwoju i finansów z 18 października 2016 r. najpierw zaniechano poboru podatku, by następnie ustawą z 15 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej zawiesić jego obowiązywanie do 2018 r.

Naruszenie unijnych zasad

Komisja Europejska 30 czerwca ub.r. zadecydowała, że podatek narusza unijne zasady dopuszczalnej pomocy państwa, promując przedsiębiorstwa o niższych obrotach i dając im pewną przewagę nad konkurentami. Wcześniej, bo już 30 listopada 2016 r., Polska złożyła do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na pierwszą decyzję Komisji Europejskiej z 19 września 2016 r. Ze względu na brak rozstrzygnięcia trybunału termin wprowadzenia podatku od sprzedaży detalicznej został przesunięty o kolejny rok.

Co się stanie

Jeśli Trybunał Sprawiedliwości UE przyzna Polsce rację i podważy decyzję Komisji Europejskiej, to od 1 stycznia 2019 r. progresywną stawką podatkową zostaną objęte wszystkie przychody przedsiębiorstw przekraczające w danym miesiącu 17 mln zł. Dotyczy to każdego miesiąca z osobna, dlatego też w skali roku kwota wolna od podatku handlowego wynosić będzie 204 mln zł.

Podstawa opodatkowania obejmuje dwa progi: 0,8 proc. od przychodu w przedziale 17-170 mln zł miesięcznie oraz 1,4 proc. powyżej 170 mln zł przychodu miesięcznie. Zobowiązanie podatkowe dotyczy również usług towarzyszących dokonywanej sprzedaży detalicznej, jeśli nie są one osobno ewidencjonowane.

Stawki podatku od sprzedaży detalicznej:

  1. 0,8 proc. podstawy opodatkowania - w części, w jakiej podstawa opodatkowania nie przekracza kwoty 170 mln zł;
  2. 1,4 proc. nadwyżki podstawy opodatkowania ponad kwotę 170 mln zł - w części, w jakiej podstawa opodatkowania przekracza kwotę 170 mln zł.

Jeśli trybunał podtrzyma decyzję komisji, a Polska ją zaaprobuje, to rząd z pewnością będzie szukać innego źródła dopływu do państwowej kasy brakującego 1,59 mld zł rocznie. Tyle bowiem, według szacunków Ministerstwa Rozwoju i Finansów, miała wynieść kwota uzyskana przez fiskus z tytułu poboru podatku handlowego w 2018 r.

Audyt podatkowy i doradztwo podatkowe

Wielu dużych przedsiębiorców, nie czekając na rozstrzygnięcie trybunału, już dziś przeprowadza audyt podatkowy w swojej firmie. Ponieważ podstawę opodatkowania podatkiem handlowym stanowi osiągnięta w danym miesiącu nadwyżka przychodów ze sprzedaży detalicznej ponad 17 mln zł, sprawdzają oni w pierwszej kolejności, czy w ogóle mają się czego obawiać. Ci przedsiębiorcy, których miesięczny przychód nie przekroczy tej kwoty, są zwolnieni z obowiązku składania deklaracji o wysokości podatku.

Kolejnym etapem działań po audycie jest doradztwo podatkowe. Sam fakt spełnienia przesłanki uzyskiwania miesięcznego progu kwoty przychodów nie przesądza bowiem o staniu się podatnikiem podatku od sprzedaży detalicznej. Kwotę tę można obniżyć o kwoty wypłacone z tytułu zwrotu towarów po odliczeniu podatku od towarów i usług. Przede wszystkim jednak zobowiązanie podatkowe dotyczy tylko sprzedaży na rzecz konsumentów. A tymi, w rozumieniu ustawy, oprócz rolników ryczałtowych, są wyłącznie osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej oraz prowadzące taką działalność, o ile nabycie przez nie towarów nie ma związku z tą działalnością.

Potwierdziła to interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie, który stwierdził, że podatnikowi przysługuje uprawnienie do korygowania podstawy opodatkowania o przychód udokumentowany fakturami wystawionymi przedsiębiorcom, tylko jeśli ci dokonują zakupu wyłącznie w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (IPPP2/4513-3/16-4/JO z 7 listopada 2016 r.).

Istnieją jeszcze inne wyłączenia przychodów z podstawy opodatkowania. Dla przykładu, ustawa nie ma zastosowania do sprzedaży detalicznej dokonywanej przez internet. W jej art. 7 są natomiast wymienione wprost rodzaje sprzedaży detalicznej, do której omawiany obowiązek podatkowy nie ma zastosowania, jak np. sieciowa sprzedaż gazu ziemnego, energii elektrycznej i cieplnej oraz wody, paliw stałych, materiałów opałowych czy niektórych leków.

Co kraj, to obyczaj

Polska jest jednym z pionierów nowych rozwiązań fiskalnych, które mają uderzyć w największe przedsiębiorstwa z branży sprzedaży detalicznej. Wcześniej w podobny sposób do kieszeni dużych firm próbowały sięgnąć Węgry, Francja, Hiszpania czy Wielka Brytania. Za każdym razem wprowadzone w tych państwach regulacje były wycofywane pod wpływem szybkiej reakcji Brukseli. Najczęstszym zarzutem przeciw dodatkowemu opodatkowaniu dużych sklepów i sieci handlowych była, podobnie jak w przypadku Polski, niedozwolona pomoc państwa faworyzująca mniejsze przedsiębiorstwa.

Są też w Europie kraje, które kroczą inną drogą. Malta, przewodnicząca rok temu Unii Europejskiej, legitymuje się obecnie najwyższą w UE stawką podatku dochodowego od osób prawnych, wynoszącą 35 proc. Z uwagi na system tzw. pełnego przypisania odbiorcy dywidendy mają jednak prawo do refundacji w wysokości 6/7 kwoty podatku dochodowego zapłaconego przez spółkę. Dzięki temu efektywna stawka CIT na Malcie może wynosić nawet 5 proc.

Po stronie przedsiębiorczości

Przykład państw, które bezskutecznie próbowały sięgnąć po dodatkowe pieniądze do kieszeni największych firm, pokazuje, że Unia Europejska staje po stronie przedsiębiorczości. Być może jest to przejaw lęku o swój byt, podsyconego w obliczu Brexitu. Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że już od dawna teren Wspólnoty stawał się mało konkurencyjny wobec proprzedsiębiorczych rozwiązań oferowanych przez takie państwa jak choćby wspomniana Malta czy Gibraltar.

Jak będzie z polską ustawą o podatku od sprzedaży detalicznej? Czas pokaże. Niemniej uzasadnienie nałożenia kolejnych obciążeń podatkowych na przedsiębiorców głównie wizją pozyskania dodatkowych miliardów do budżetu państwa nie wzbudza zaufania w środowisku gospodarczym, a już na pewno nie tworzy dobrego klimatu do inwestowania.

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Dowiedz się więcej na temat: UE | prawo | podatek od sprzedaży detalicznej | podatek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »