Reklama

Polskie firmy coraz pewniej stawiają kroki w kosmicznym biznesie

Przemysł kosmiczny może przynieść polskiej gospodarce wysoką wartość dodaną. Zarówno po stronie wytwarzanych technologii, jak oprogramowania i aplikacji, wykorzystywanych przez klientów komercyjnych i administrację publiczną.

- Sektor kosmiczny ma olbrzymi potencjał rozwoju. Aby rynek technologii kosmicznych rósł w szybkim tempie , ważna jest dobra współpraca firm kosmicznych zarówno z dużymi spółkami Skarbu Państwa, uczelni wyższych, ministerstw i instytucji rządowych. Mamy wspólne cele - mówi w rozmowie z Interią Michał Szaniawski, wiceprezes ARP SA.

Reklama

Jako pierwsza ze spółek Skarbu Państwa w rozwój technologii kosmicznych zaangażowała się PGNiG, która dostrzega innowacyjny potencjał w rozwiązaniach dostarczanych przez ten sektor. - Rozważamy wykorzystanie profesjonalnych zdjęć satelitarnych do zobrazowań ukształtowania terenu na obszarach górniczych, do identyfikacji prawidłowości działań środowiskowych przy i po realizacji wierceń poszukiwawczych. Łączność satelitarna może być w przyszłości wykorzystana w naszych systemach SCADA - podkreśla w rozmowie z Interią Łukasz Kroplewski, wiceprezes ds. rozwoju PGNiG.

Spółka zmierza w kierunku innowacji i rozwoju opartego na wiedzy. Dlatego szuka na rynku inicjatyw, które mogą dodatkowo wspierać nowe technologie. - Bez najnowocześniejszych technologii nie będziemy konkurencyjni. Firmy, które wchodzą w obszar badań kosmicznych, wspierają i partycypują w rozwoju tego sektora, zyskują na wielu poziomach - tłumaczy Kroplewski, który zwraca uwagę, że eksploracja kosmosu będzie zyskiwać na znaczeniu. Dlatego zaangażowanie w rozwój technologii kosmicznych dzisiaj - jego zdaniem - to szansa, by w przyszłości nie stracić pozycji lidera.

- Mocno stąpamy po ziemi. Wydobywamy węglowodory: ropę i gaz, ale chcemy korzystać z postępującego rozwoju przemysłu kosmicznego. Nie chciałbym, żebyśmy w przyszłości pozostali w tym obszarze za innymi w branży - dodaje.

Firmy patrzą w stronę kosmosu

- Świat nieustannie się zmienia, a przemysł i technologie wraz z nim. Tworzone są nowe materiały wykorzystywane w energetyce. PGNiG także prowadzi różnego rodzaju prace badawczo-rozwojowe, rozwijamy współpracę ze startupami (InnVento - przyp. red.), planujemy na innowacje wydać blisko 700 mln zł w perspektywie najbliższych pięciu lat. Dlatego też jesteśmy obecni w Programie Kosmicznym ARP. Wierzymy, że nasza otwartość na innowacje spowoduje, iż cała Grupa PGNiG będzie lepiej dostosowana do rynkowych zmian - tłumaczy Kroplewski.

To może być niejedyny duży gracz na polskim rynku, który w niedalekiej przyszłości technologie kosmiczne zechce implementować u siebie i wykorzystywać na co dzień, by lepiej, taniej i efektywniej świadczyć usługi bądź prowadzić działalność w oparciu o najnowsze rynkowe trendy.

- Jeśli nasze wspólne działania przyniosą efekty, to mam nadzieję, że uda przyciągnąć innych do współpracy - mówi Interii Szaniawski, który zwraca uwagę, że polskie firmy mają ambicje konkurować w sektorze kosmicznym globalnie. Dodaje także, że ARP prowadzi program rozwojowy dedykowany właśnie branży kosmicznej. Na sukcesy nie trzeba było długo czekać.

- Spółka CreoTech, w której ARP jest inwestorem, podjęła bardzo ambitną próbę opracowania otwartej platformy dla mikrosatelitów, będącej dzisiaj jednym z trendów w przemyśle kosmicznym. Bardzo duży potencjał i szanse na sukces ma również PIAP Space, spółka córka Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów, która wykorzystuje kompetencje w obszarze robotyki i specjalizuje się w robotyce kosmicznej - dodaje Szaniawski.

Sektor z globalnym potencjałem

ARP zdefiniowała trzy obszary, w których sektor potrzebuje wsparcia. To kadry, kapitał i promocja.

- W każdym z tych obszarów staramy się podejmować działania. Prowadzimy konkursy stażowe, ale również inwestujemy w spółki z sektora kosmicznego. W naszej szerokiej ofercie finansowej dla firm mamy m.in. specjalną linię pożyczkową przede wszystkim pod kontrakty z ESA oraz innymi organizacjami integrującymi misje kosmiczne. Angażujemy się też w promocję sektora - podkreśla Szaniawski.

Przemysł kosmiczny jest jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie branż na świecie. Wzmocnienie tej innowacyjnej branży jest priorytetem Polskiej Strategii Kosmicznej opracowanej przez Ministerstwo Rozwoju, która zakłada m.in. wzrost konkurencyjności sektora, stworzenie dobrych warunków dla jego rozwoju, a także budowanie kadr.

Jednym z celów, które postawiała sobie Polska jest rozwój sektora kosmicznego i wzrost jego obrotów w europejskim rynku kosmicznym do poziomu 3 proc. (obecnie ok. 1 proc.).

- To ambitny projekt. Możemy tworzyć rynek dla aplikacji opartych o technologię obrazowania satelitarnego ziemi, mikrosatelitów. Możemy firmy wspierać w rozwoju i pomóc im lepiej konkurować o projekty i finansowanie m.in. w ESA. Wierzę, że możemy osiągnąć zakładany poziom 3 proc. - dodaje Szaniawski.

Inwestycja w kadry

- Wszystkie technologie w przemyśle kosmicznym, nawet te najmniejsze, wymagają zawsze najwyższej jakości i najbardziej aktualnego stanu wiedzy naukowej, technicznej i technologicznej. Program stażów, który prowadzimy daje młodym naukowcom szansę nie tylko na sprawdzenie swojej wiedzy , ale również udział w najbardziej aktualnych projektach prowadzonych w Polsce. Co ważne, dzięki temu mogą budować swoją przyszłość w kraju, a nie wyjeżdżać do zagranicznych firm działających w sektorze technologii kosmicznych. Oprócz tego, dostają szansę decydowania o tym, jak branża kosmiczna będzie wyglądać w Polsce w kolejnych latach - mówi Interii wiceprezes ARP.

Program ARP dedykowany branży kosmicznej ewoluuje cały czas. Jest on stworzony dla firm i jednostek naukowych, stąd potrzeba dostosowywania jego formuły do ich potrzeb. Zarówno tworzących nowe rozwiązania, jak i generujące na nie popyt.

- Wprowadzamy albo nowy produkt, albo udoskonalamy już istniejący. Dzięki temu dopasowujemy się do zmian, które zachodzą - podkreśla Szaniawski. - Polski rynek jest niewystarczający do tego, żeby równoważyć popyt i podaż w branży. Musimy być otwarci na to, że głównymi klientami polskich kosmicznych jest ESA, duże firmy SP, jak PGNiG lub klienci z zagranicy. Pod to dopasowujemy narzędzia. Angażujemy się w ramach promocji sektora w różne aktywności, które maja na celu budowanie dobrego wizerunku polskich spółek zagranicą, głównie w instytucjach, które rozdzielają środki na badania. Często jest tak, że jeśli są podobne oferty na dane rozwiązanie, to wybór padnie na firmę z krajów Zachodnich, bo wciąż jest przekonanie, że zrobią to lepiej. Musimy na każdym kroku potwierdzać wiarygodność rodzimych firm. Z roku na rok jest to coraz łatwiejsze - podsumowuje Szaniawski.

BB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »