Reklama

Sebastian Kulczyk zainwestuje w startupy

Sebastian Kulczyk ogłosił szczegóły swojego programu wsparcia startupów i uruchamia własny fundusz Venture Capital, w ramach którego rusza projekt InCredibles. Na inwestycje w startupy Kulczyk może wydać do 60 mln dol.

- Potrzebujemy mądrego kapitału. Nie tylko instrumentów rządowych, które będą wspierać finansowo cały ekosystem startupów, ale także wiedzy podążającej za pieniędzmi - mówił warszawskim Google Campus podczas spotkania inaugurującego projekt Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments.

Podkreślił także, że brakuje w Polsce inwestorów, którzy zainwestują pieniądze, przekażą know-how, podzielą się doświadczeniem, zaoferują wsparcie, ale ich pomoc nie będzie zbyt sformalizowana.

- Mało jest inwestorów, którzy wykładają pieniądze i nie kontrolują startupu na każdym kroku. Dzięki pieniądzom i swobodzie działania startup ma możliwość rozwinąć skrzydła - mówi Kulczyk.

Reklama

Wiele podmiotów VC wciąż w Polsce wspieranych jest przez tradycyjne instytucje finansowe bądź pieniądze publiczne. To zaś wymaga klasycznego podejścia do kontroli i oceny danego projektu, także na etapie kolejnych faz wzrostu. Ten model się nie sprawdza. Nie działa na tyle efektywnie, na ile by mógł. - Trzeba dać kapitał, ale nie można - przez nadmierną kontrolę - zabijać projektu już na samym początku - twierdzi Kulczyk.

Pieniądze na rynku są. Pojawiają się także rządowe instrumenty wsparcia, które mają uzupełnić lukę w dostępie do kapitału dla startupów na początkowym etapie rozwoju.

- Ekosystem rośnie. Wciąż jesteśmy jednak na początkowym etapie. Inwestycje VC, które napędzają wzrost tego biznesu wciąż są na niskim poziomie. Przez rok w Polsce jest ich tyle, ile w samym tylko Berlinie przez pół roku - przypomina Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland. To znaczy, że przedsiębiorcy mogą mieć problem z utrzymaniem biznesu i jego rozwojem. Zwłaszcza na początku. - Startup szuka swojego modelu biznesowego. Nie możemy myśleć, że będzie od początku zarabiać na siebie, na inwestycje. Dlatego potrzebny jest kapitał - dodaje.

(Nie)typowy fundusz VC

Fundusz VC to instytucja, która dysponują pieniędzmi podmiotów zewnętrznych, np. dużych instytucji finansowych, fundacji, które przekazują swój kapitał pod zarządzanie. Największy pod tym względem jest rynek amerykański. W Polsce właściwie do tej pory fundusze VC głównie wspierane były przez agendy unijne bądź rządowe.

- Najciekawsze, największe fundusze VC są oparte na prywatnym kapitale. Fundusze publiczne są bardzo ważne, gdyż tak długo jak nie ma prywatnego kapitału, tylko rząd może stymulować innowacje - mówi Interii Rafał Plutecki, szef Google Campus Warsaw, doradca projektu InCredibles.

Kapitał prywatny traktowany jest jednak jako lepszy i bardziej efektywny.

Dlaczego? - Więcej się pyta, jest mniej sformalizowany, a przy tym bardziej elastyczny. Jest to kapitał, który w większym stopniu wspiera przedsiębiorców - dodaje Plutecki.

Aby jednak na poważnie myśleć o efektywnie działającym ekosystemie w Polsce potrzebna jest zmiana mentalności.

- Trzeba pokonać granicę, przenieść się na inny poziom myślenia. Myślenia o tym, że te wszystkie rzeczy, z którymi trzeba się zmierzyć, gdy wychodzi się z biznesem za granicę, to jest coś do przejścia - mówi Kulczyk.

Wszystkie pieniądze zaangażowane w uruchomiony fundusz VC są prywatne. - Mamy większe możliwości odnośnie do tego jaką kwotą, kiedy i przez ile wspierać startupy. Może być tak, że będziemy brali udział w kolejnych rundach finansowania, bo spółka będzie nam się naprawdę podobać. Oprócz wsparcia finansowego, oferujemy całą akcelerację, wsparcie, mentoring, otwarcie na inne rynki - dodaje.

Rekrutacja ruszyła

Zgłoszenia od startupów do programu InCredibles będą przyjmowane do 15 lipca 2017 r. - Czasu jest mało, ale patrząc na to, że jest to scena startupów, gdzie czas odgrywa kluczową rolę, musimy się śpieszyć - tłumaczy Kulczyk.

Między 15 lipca a 31 sierpnia br. projekty zostaną ocenione. Etap selekcji przejdzie maksymalnie 10 najbardziej obiecujących startupów, które zostaną następnie zaproszone na indywidualne rozmowy. - Będziemy chcieli omówić ich potencjał rozwoju i zastanowić się jak możemy im pomoc - dodaje Kulczyk.

Na koniec zostanie maksymalnie pięć, które przejdą specjalny, dopasowany do ich potrzeb program akceleracji i to one dostaną wsparcie finansowe. Program akceleracyjny ruszy jesienią 2017 roku. - Trudno na tym etapie oceniać ile firm spełni standardy. Kryteria mogą być bardzo restrykcyjne, ale wierzymy, że potencjał jest i uda się znaleźć perspektywiczne firmy - podkreśla Kulczyk.

bb

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »