Reklama

Tarcza antykryzysowa: Najem w galeriach wygaszony

Umowy najmu w galeriach handlowych będą czasowo wygaszone, tak aby najemcy i wynajmujący nie byli zobowiązani do wzajemnych świadczeń, w okresie epidemii.

Do przyjętego w czwartek przez rząd i skierowanego wczoraj do sejmu projektu ustawy tzw.  tarczy antykryzysowej jej autorzy  zgłosili  już dziś liczne zmiany w ramach autopoprawki. Jedna z nich dotyczy zwolnienia z czynszów dla punktów handlowo-usługowych działających w dużych galeriach handlowych.

Reklama

Z powodu ogłoszenia stanu zagrożenia, a następnie stanu epidemii, zakazano prowadzenia niektórych działalności gospodarczych w galeriach handlowych, w których powierzchnia sprzedaży przekracza 2000m2  i w efekcie. W związku z tym prowadzenie dotychczasowej działalności w tych miejscach jest zabronione (punkty sprzedaży lub świadczenia usług są zamknięte) albo stało się mniej opłacalne z powodu zmniejszenia liczby klientów przebywających w galeriach handlowych (punkty sprzedaży lub świadczenia usług notują spadek przychodów). Umowy najmu albo inne umowy o korzystanie z powierzchni w tych galeriach powinny zostać czasowo wygaszone,  aby najemcy i wynajmujący nie byli zobowiązani do wzajemnych świadczeń, generujących dla obu stron koszty w tym okresie - zakłada autopoprawka. Po ustaniu zakazu dotychczas korzystający z powierzchni w galerii handlowej będą zobowiązani do złożenia oferty przedłużenia czasowo wygaszonego stosunku prawnego na takich samych zasadach jak wnikające z postanowień umowy, jednak przez dłuższy okres, tj. okres zakazu i dodatkowo 6 miesięcy od dnia odwołania tego zakazu. Jeśli oferta nie zostanie złożona w terminie 3 miesięcy od dnia zniesienia zakazu, umowy będą uważane za niewygaszone czasowo.  Co istotne, przepis o czasowym wygaśnięciu umów powinien obowiązywać od dnia ogłoszenia zakazu, tj. od nie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego i ustanowienia zakazu, natomiast przepis o powinności złożenia oferty od dnia zniesienia tego zakazu. Eksperci zwracają uwagę, że taki przepis to dziwna konstrukcja prawna.

 Wcześniej, w wersji przyjętej przez rząd był przepis, zgodnie z którym takim punktom handlowym (zamkniętych w wyniku zakazu)  wysokość czynszu za ten okres miała zostać obniżona o 90 proc.

Natomiast przedsiębiorcy zwracali uwagę już przy pierwotnych rozwiązaniach, że ustawa pomija tych, którzy prowadzili działalność w lokalach poza dużymi galeriami, a też w wyniku zakazu musieli  zamknąć swoje lokale, a nie będą mieć ustawowych ulg w czynszu.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »