Reklama

Tarcza antykryzysowa. Sejm przyjął ustawę

Sejm przyjął specustawę dotyczącą tarczy antykryzysowej. To pakiet wspierający firmy i pracowników w związku z epidemią koronawirusa.

Ustawa zwalnia m.in. mikrofirmy i samozatrudnionych z płacenia ZUS przez 3 miesiące, przewiduje także wypłacanie świadczenia postojowego.

Reklama

Chodzi o przygotowaną przez rząd ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Za ustawą głosowało 343 posłów, przeciw było 73, od głosu wstrzymało się 19. Wcześniej spośród zgłoszonych do projektu poprawek Sejm przyjął te zgłoszone przez PiS oraz jedną z propozycji Lewicy.

Przed ostatecznym głosowaniem premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że liczy się każda godzina i zaapelował do marszałka Senatu, by zwołał posiedzenie izby jeszcze w sobotę.

- Od szybkości uchwalenia rządowej tarczy zależy, ile przedsiębiorstw będzie w stanie ocalić swój dorobek - mówił Morawiecki. Pomoc idzie w setki miliardów złotych w realnych pieniądzach - dodał.

W ustawie zawarto m.in. zwolnienie ze składek na ZUS przez 3 miesiące dla pracujących w mikrofirmach zatrudniających do 9 osób, założonych przed 1 lutego 2020, a także osób samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, zarejestrowanych przed 1 lutego 2020 r.

Przewiduje się także wypłacanie świadczenia postojowego w kwocie do około 2 tys. zł - dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych, a także dofinansowanie wynagrodzeń pracowników - do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy - dla firm w kłopotach.

Inne proponowane zmiany to m.in. czasowe zniesienie opłaty prolongacyjnej przy odraczaniu lub rozkładaniu na raty należności skarbowych i składkowych (ZUS), umożliwienie odliczenia od dochodu (przychodu) darowizn przekazanych na walkę z koronawirusem, umożliwienie sklepom - w niedziele objętych zakazem handlu - przyjmowania towaru, rozładowywania go oraz wykładania na półki, obniżenie o 90 proc. czynszów najemców lokali i tzw. wysp w galeriach handlowych, dopóki obiekty te mają zakaz normalnego funkcjonowania.

Uchwalone przepisy dotyczą również przedłużenia legalnego pobytu i zezwoleń na pracę dla obcokrajowców oraz umożliwienia gminom odstąpienia od pobierania podatku od nieruchomości od firm, które przez epidemię koronawirusa utraciły płynność finansową.

Sejm wprowadził do ustawy szereg poprawek, zgłoszonych przez PiS. Pozwalają one m.in. na wydatkowanie pieniędzy na walkę z koronawirusem z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, zachowanie prawa do świadczeń zdrowotnych osobie zwolnionej na mocy specustawy z opłacania składek i rekompensowanie ich NFZ z budżetu.

Akceptację Sejmu uzyskała poprawka Lewicy, która umożliwi rządowi w rozporządzeniu przedłużenie terminu na wniesienie opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Zgodnie z ustawą, opłatę za 2020 rok ma się wnieść do 30 czerwca 2020 roku.

Ustawa to część tzw. tarczy antykryzysowej rządu. Opiera się ona na pięciu filarach. Tworzą je: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. W realizację pakietu będą zaangażowane takie instytucje jak m.in. Polski Fundusz Rozwoju i Agencja Rozwoju Przemysłu. Pakiet jest odpowiedzią rządu na kryzys wywołany panującą epidemią koronawirusa.

Tarcza to zestaw kilku ustaw przygotowanych m.in. przez resort rozwoju, finansów i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według rządu jej wartość to co najmniej 10 proc. polskiego PKB.

Marczuk: Z pakietu antykryzysowego firmy będą mogły korzystać elastycznie

Szereg instrumentów tarczy antykryzysowej, np. ulgi podatkowe, odroczenia płatności, umorzenia ZUS czy gwarancje mają wspierać firmy w utrzymaniu płynności finansowej i zatrudnienia - mówi wiceprezes PFR Bartosz Marczuk. Dodał, że z pakietu będą mogły korzystać elastycznie.

Wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) wskazał, że szereg instrumentów tarczy antykryzysowej, takich jak ulgi podatkowe, odroczenia płatności, umorzenia ZUS, bezpośrednie wsparcie finansowe przedsiębiorców, preferencyjne pożyczki czy gwarancje mają wspierać firmy w utrzymaniu płynności finansowej i powstrzymać ich przed zwalnianiem pracowników.

Temu - jak zaznaczył - ma służyć też wprowadzanie tzw. postojowego czy możliwość ograniczenia czasu pracy. Podkreślił, że zarówno w jednym, jak i drugim przypadku państwo przejmie na siebie ogromną część kosztów pracy ponoszonych przez firmy. - Będzie to 60-80 proc. pierwotnego kosztu pracownika - podkreślił wiceprezes.

Wskazał, że w przypadku tzw. postojowego - gdy dla pracownika ze względu na spadek zamówień, nie ma chwilowo w firmie pracy, może on zostać zwolniony z obowiązku jej świadczenia - otrzyma on minimalne wynagrodzenie w wysokości 2600 zł brutto. Jak podkreślił - połowę tej kwoty zapłaci państwo.

- W przypadku pracownika, który zarabiał przed kryzysem 5 tys. zł brutto, a więc całkowity koszt jego zatrudniania dla pracodawcy wynosił 6 tys., obciążenie dla firmy zmniejszy się o 84 proc., co oznacza, że spadnie z 6 tys. do ok. 1550 zł - mówi.

Z kolei jeśli pracodawca zdecyduje się na drugi instrument, czyli obniżenie wymiaru czasu pracy do 80 proc. pełnego etatu - to jak zauważył Marczuk - koszty zatrudnienia pracownika zmaleją o 60 proc.

- Jeśli pracownik zarabiał 5 tys., to firma może obniżyć jego etat o 20 proc. i wtedy będzie on zarabiał 4 tys., a całkowity koszt jego zatrudnienia wyniesie 4,8 tys. zł. Przy czym połowę z tej kwoty zatrudniający otrzyma od państwa, co oznacza, że za utrzymanie pracownika firma zapłaci tylko 2 tys. zł plus ok. 400 zł składek na ubezpieczenia - powiedział wiceprezes. A zatem - jak zauważył - pierwotny koszt 6 tys. zmaleje do 2,4 tys., czyli o wspomniane 60 proc.

Zaznaczył, że firmy mogą stosować obydwa instrumenty jednocześnie, czyli np. część pracowników wysłać na postojowe, a części skrócić czas pracy. Jest to zachęta, by przedsiębiorcy nie likwidowali miejsc pracy, zwłaszcza - jak wskazał - że ostatnie lata dowiodły, jak trudno jest pozyskać pracownika, gdy gospodarka wróci do normy.

Marczuk podkreślił, że z instrumentów pakietu antykryzysowego przedsiębiorcy będą mogli korzystać w bardzo elastyczny sposób. Np. przedstawiając dane dotyczące obrotów (po to by otrzymać wsparcie do wynagrodzeń pracowników albo zwolnienie z ZUS), przedsiębiorca będzie mógł pokazać spadek obrotów np. miesiąc do miesiąca albo rok do roku.

Co więcej - jak zaznaczył - nie muszą to być miesiące kalendarzowe, ale "mogą to być okresy 30-dniowe". Wskazał też, że np. wnioski o umorzenie ZUS przedsiębiorca będzie mógł złożyć nie tylko w kwietniu, ale też w maju czy czerwcu. - Tak więc, jeżeli firma odnotuje znaczący spadek obrotów dopiero w kwietniu do marca, to też będzie mógł z pakietu skorzystać - powiedział.

Pytany, na ile tarcza antykryzysowa może wyhamować wzrost bezrobocia w Polsce, Marczuk powiedział, że niestety w najbliższych miesiącach należy spodziewać się zwiększenia liczby osób bez pracy, chociażby dlatego, że wiele branż, jak np. eventowa czy turystyczna, praktycznie wstrzymało działalność. Zaznaczył jednak, że pakiet służy temu, by maksymalnie zachęcać pracodawców do utrzymania miejsc pracy.

Dodał, że w pakiecie antykryzysowym uwzględniono też wsparcie dla osób samozatrudnionych, pracujących np. na umowę zlecenia czy o dzieło. Będzie im przysługiwało specjalne świadczenie w wysokości niemal 2100 zł (80 proc. pensji minimalnej) i z tego rozwiązania skorzysta ok. 2,5 mln osób. Dodał, że świadczenie to jest jednorazowe, z ewentualną możliwością wypłacenia powtórnie.

Dowiedz się więcej na temat: tarcza antykryzysowa | Sejm RP | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje