"Żabka" chciała wiedzieć za dużo

Wiceprezes sieci sklepów "Żabka" kupował tajemnice handlowe. Oskar F. - jak dowiedział się RMF FM - został zatrzymany przez małopolską policję. Kilka miesięcy temu kupił chronione prawem informacje od dyrektor konkurencyjnej sieci hipermarketów, która odchodząc z firmy ukradła bezcenne dane. Policjanci zatrzymali także dyrektor handlową. Kobieta wspólnie z mężem wymuszała pieniądze w zamian za dokumenty handlowe od konkurencyjnych firm.

- Oskar F. został zatrzymany pod zarzutem wręczenia łapówki w zamian za czyn nieuczciwej konkurencji, polegający na sprzedaży chronionych prawem tajemnic przedsiębiorstwa - powiedział zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie prokurator Krzysztof Urbaniak..

Jak dodał prokurator, w trakcie przeszukania w siedzibie firmy w Poznaniu odnaleziono pozyskane nieuczciwie dokumenty. Poznańska firma była jedyną, która zainteresowała się oferowanymi jej za pieniądze dokumentami konkurencji. Na taką samą propozycję nie zgodziły się inne firmy - w tym międzynarodowe sieci hipermarketów - którym takie dokumenty oferowano.

Reklama

Wcześniej, bo na początku marca, zatrzymano w tej sprawie dwie osoby podejrzane o korupcję gospodarczą i sprzedaż tajemnic handlowych. Jedna z nich została już aresztowana przez sąd, wobec drugiej zastosowano poręczenie majątkowe i dozór policji.

Dziś Oskar F. zostanie przesłuchany w prokuraturze, w piątek prokuratura podejmie decyzję w sprawie stosowania wobec niego środków zapobiegawczych.

Ze względu na interes śledztwa prokuratura odmawia podania bliższych szczegółów na temat wyjaśnień podejrzanych.

Oferowane dokumenty pochodziły od pracownicy jednej z francuskich sieci handlowych, która po zwolnieniu z pracy skopiowała m.in. umowy z kontrahentami, zawierające wynegocjowane ceny za dostarczane produkty. Dane te następnie oferował konkurencji jej mąż.

W krakowskiej prokuraturze od roku toczy się przekazane przez Ministerstwo Sprawiedliwości z Poznania śledztwo w sprawie sieci sklepów Żabka. Śledztwo dotyczy stosowania przez pracowników tej firmy wobec ajentów gróźb karalnych; wyłudzeń i nakłaniania do fałszowania weksli bankowych. Jak zapowiada prokuratura, w najbliższym czasie na podstawie zebranego materiału postawione zostaną podejrzanym pierwsze zarzuty.

W lutym do dyrektora handlowego jednej z największych międzynarodowych sieci sklepów zadzwonił pewien mężczyzna, który oświadczył, że ma dokumenty handlowe innej konkurencyjnej sieci. Chodziło przede wszystkim o zawierane przez nich umowy, spis transakcji czy zamawianych przez nich towarów (plus ceny). Za ich przekazanie zażądał 100 tysięcy złotych.

O telefonie dowiedzieli się policjanci. Funkcjonariusze zorganizowali więc prowokację - w jednej z hotelowych restauracji spotkali się z około 40-letnim mężczyzną, który przyznał, że dzwonił do dyrektora i ma opisane dokumenty. Jako potwierdzenie pokazał jedną z umów zawartych przez hipermarket. Obiecał też, że resztę przekaże, jak dostanie pieniądze.

Policjanci umówili się z mężczyzną za kilka dni w tym samym miejscu. Kiedy "oferent" zobaczył pieniądze, wręczył podstawionym funkcjonariuszom dyskietkę z dokumentacją. Po chwili został zatrzymany przez policjantów obstawiających lokal.

To właśnie ten mężczyzna kilka miesięcy wcześniej sprzedał dokumenty zatrzymanemu dziś Oskarowi F. dyrektorowi handlowemu jednej z największych sieci handlowych. Takie dokumenty to doskonała broń przeciwko konkurencji. Dzięki nim sklepy mogły opracowywać strategie promocji swoich produktów.

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Oskar | firmy | Żabka | policja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »