Reklama

Bank Japonii interweniuje, inwestorzy masowo wyprzedają akcje

Bank Japonii przeprowadził dzisiaj największą operację finansową w historii kierując na rynki gigantyczną sumę 7 bln jenów (85,5 mld dolarów).

Indeks Nikkei 225 spadł na zamknięciu o 6,18 proc. i wyniósł 9.620,49 pkt.

- Podejmujemy wszystkie możliwe działania w celu zapewnienia stabilności rynków finansowych - powiedział rzecznik banku. - To najpoważniejsza z dokonanych przez nas operacji - dodał.

Notowania na tokijskiej giełdzie rozpoczęły się jednak poniedziałek od dużych spadków. Indeks Nikkei 225 stracił 556 pkt. (5,4 proc.) spadając do poziomu 9.698,37 pkt.

Inwestorzy zaniepokojeni skutkami trzęsienia ziemi z ub. piątku dla gospodarki japońskiej masowo wyprzedawali akcje prawie wszystkich przedsiębiorstw, zwłaszcza branży motoryzacyjnej. Japońskie koncerny samochodowe zawiesiły produkcję we wszystkich swoich fabrykach w kraju.

Reklama

Koncern samochodowy Toyota Motor Co. poinformował w poniedziałek, że z powodu katastrofalnego trzęsienia ziemi z ub. piątku zamierza całkowicie wstrzymać produkcję w swoich japońskich fabrykach co najmniej do 16 bm.

Zmniejszy to liczbę wyprodukowanych samochodów o ok. 40 tys. W styczniu br Toyota wyprodukowała w Japonii 234.045 samochodów. Toyota posiada w Japonii 12 fabryk, na które przypada 38 proc. całości produkcji koncernu. Akcje Toyoty na giełdzie tokijskiej spadły w poniedziałek o 7,7 proc.

Koszty kataklizmu dla towarzystw ubezpieczeniowych, w ocenie specjalistycznej firmy AIR Worldwide, wyniosą 34,6 mld dolarów co będzie poważnym ciosem dla i tak już osłabionej gospodarki japońskiej, którą wyprzedziła już gospodarka Chin. Produkcja przemysłowa w Japonii w styczniu 2011 r. wzrosła o 1,3 proc. mdm - podało w poniedziałek końcowe dane Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu w komunikacie.

Sprawdź bieżące notowania surowców na stronach Biznes INTERIA.PL

Wstępnie spodziewano się wzrostu produkcji mdm o 2,4 proc. Rdr produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu o 3,5 proc. - podał resort gospodarki.

Tu wstępnie wyliczano wzrost produkcji na 4,7 proc.

- - - - -

Komentarz Sylwestra Majewskiego z FOREX DESK

Wydarzeniem ostatnich dni jest trzęsienie ziemi w Japonii i wszystkie jego skutki. Choć temat jest od kilku dni drążony, to jednak nie sposób przejść nad nim do porządku dziennego, gdyż jego konsekwencje mogą być dla japońskiej gospodarki bardzo bolesne.

Dzisiejszy wybuch w elektrowni Fukushima I, wywołał małe zamieszanie na rynku. Indeks Nikkei spadł o ponad 6 proc., podczas gdy jen na chwilę umocnił się względem wszystkich głównych walut. Bank Japonii podjął się w nocy próby ratowania sytuacji zasilając rynek kwotą 7 bln jenów. Pozwoliło to osłabić japońską walutę - na jak długo, o tym się przekonamy w nadchodzących dniach.

W cieniu tragicznych wydarzeń w Japonii miało miejsce uzgodnienie warunków pomocowych w strefie euro. Zwiększono zdolności pożyczkowe funduszu do 440 mld euro (poprzednio 250 mld). Wydłużono też termin spłaty zobowiązań Grecji. Nie wprowadzono natomiast udogodnień dla Irlandii, co odczytuje się jako odpowiedź i "polityczny kopniak", związany z brakiem chęci podwyższenia stawek podatkowych dla firm działających w tym kraju. (...)

Przypomnijmy, że po trzęsieniu ziemi w Kobe, w 1995 roku przez pierwsze trzy miesiące tokijska giełda mocno zniżkowała, a jen zyskiwał na sile. Czy tak będzie i tym razem? Dziś jen mocno już zyskiwał, co prawda na skutek małej paniki, ale emocje i domysły będą brać teraz górę. Zobaczymy czy Bank Japonii będzie w stanie zatrzymać te trendy na rynkach...

Sylwester Majewski, FOREX DESK

- - - - -

Komentarz Tomasza Starusa, głównego analityka i dyrektora Biura Oceny Ryzyka w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes:

- Tło - polsko-japońska współpraca gospodarcza Japonia nie jest wiodącym partnerem gospodarczym Polski w Azji - większy obrót realizujemy nie tylko z Chinami, ale także z Koreą. Tym niemniej wspólna wymiana handlowa po spadku w 2009 roku powróciła do trendu wzrostowego: w 2010 roku wyniosła ona 2,8 mld dolarów. Rósł zarówno polski eksport, jak i czterokrotnie większy od niego import z Japonii.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Dwustronna współpraca rosła, głównie za sprawą inwestycji japońskich Znaczna część importu z Japonii do Polski, ale także eksportu, związana jest z działalnością oddziałów japońskich przedsiębiorstw w Polsce. W obydwu kierunkach dominują wysoko przetworzone artykuły przemysłowe - w zmiennej konfiguracji te same grupy produktów: wyroby motoryzacyjne, maszyny i urządzenia mechaniczne, chemia, optyka, maszyny i urządzenia elektryczne. W Polsce działa 268 przedsiębiorstw z kapitałem japońskim (na koniec 2010 r., dane za JETRO), które zainwestowały łącznie ponad 1 mld dolarów.

W najbliższej perspektywie: brak istotnych zagrożeń dla ciągłości produkcji dzięki zapasom oraz łańcuchowi dostawców na miejscu Analitycy Euler Hermes nie spodziewają się, aby ostatnie tragiczne wydarzenia w Japonii wpłynęły na działalność przedsiębiorstw w Polsce.

Przede wszystkim - jak słyszymy, największa skala zniszczeń ominęła główne obszary przemysłowe Japonii. Po drugie - z powodu dużej odległości, firmy sprowadzające komponenty z Japonii w większości przypadków nie zaopatrują się "just on time", ale mają znaczne ich zapasy (co umożliwi podjęcie niezbędnych działań dostosowawczych w przypadku np. przejściowych problemów z logistyką). W ogóle zaś odstępują od sprowadzania komponentów w przypadku równoczesnego przeniesienia także ich produkcji do Europy, w tym do Polski (tak jest m.in. w przypadku fabryk paneli LCD i telewizorów).

Zobacz wskaźniki dla firm na stronach BIZNES INTERIA.PL

W dłuższej perspektywie - możliwe, ale niekonieczne zmniejszenie tempa napływu japońskich inwestycji do Polski Po okresie inwestycji w naszym kraju w sektor wyrobów elektronicznych czy motoryzacyjnych, japońscy przedsiębiorcy zwrócili się ku sektorom rolno-spożywczym, energetycznym (w tym energia jądrowa), chemicznym i finansowym. Z powodu spodziewanych dużych nakładów na odbudowę infrastruktury w Japonii możliwe jest zmniejszenie tempa napływu inwestycji m.in. w energetyce. Z drugiej strony - znaczna część inwestycji (np. Toyota) dokonywana jest przez europejskie oddziały japońskich firm, wypracowujących zyski w Europie i tu je reinwestujące. W opinii analityków Euler Hermes, z tego powodu opóźnienie planowanych inwestycji powinno być minimalne.

Tomasz Starus, Euler Hermes

- - - - -

Tragedia w Japonii na razie nie zakłóciła pracy japońskich firmy w Polsce. Jednak część ekspertów obawia się, że może dojść do opóźnień w dostawach komponentów i bacznie obserwują rozwój sytuacji w Japonii.

Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu, produkująca skrzynie biegów i silniki, oraz Toyota Motor Industries Poland w Jelczu-Laskowicach, wytwarzająca silniki wysokoprężne, pracują bez zakłóceń, choć niektóre z komponentów głównie mechanicznych przyjeżdżają do Polski z Japonii.

- Nie przerywamy produkcji, bo mamy zapasy, które pozwalają nam pracować bez zakłóceń przez najbliższe tygodnie. Przez cały też czas - w miarę możliwości - staramy się potwierdzić terminy i możliwości dostaw komponentów z Japonii - powiedział Grzegorz Górski z Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu.

Dodał, że z całą pewnością w najbliższych tygodniach nie grozi przerwanie produkcji ani w Wałbrzychu, ani w Jelczu-Laskowicach.

Górski, pytany przez PAP o nastroje wśród Japończyków pracujących w dolnośląskich fabrykach Toyoty, powiedział, że w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach pracuje 20 Japończyków. Wszyscy zdołali już potwierdzić, że ich najbliżsi nie ucierpieli w wyniku tragedii.

Natomiast dyrektor administracji, w NGK Ceramics Polska Sp. z o.o., Piotr Słowik uważa, że obecnie trudno jest oszacować długoterminowy wpływ kataklizmu na polski zakład. - Spodziewamy się pewnych opóźnień oraz trudności w realizacji celów biznesowych, ponieważ nasze relacje z Japonią obejmują zarówno zakup surowców i części zamiennych, jak i sprzedaż naszych produktów - poinformował Słowik.

Gliwicki zakład NGK Ceramics Polska, wchodzący w skład NGK Insulators Ltd., produkuje ceramiczne wkłady do silników Diesla, służące do filtracji gazów spalinowych. Centrala koncernu NGK Insulators znajduje się w Nagoi - a więc w regionie, który nie cierpiał bezpośrednio wskutek trzęsienia ziemi ani fali tsunami.

Słowik zaznaczył, że wielu dostawców, klientów oraz pracowników ma bliskich w zagrożonych częściach kraju, dlatego tragedia nie pozostanie bez wpływu na najbliższą i dalszą przyszłość koncernu.

Bezpośrednich skutków kataklizmu nie odczuwa też na razie tyska fabryka Toyo Seal Poland, zajmująca się produkcją uszczelek do łożysk tocznych.

- Tragedia na razie nie wpłynęła na bieżące funkcjonowania firmy. Być może w późniejszym okresie odczujemy te wydarzenia, bo w Japonii zamawiamy różne surowce. Na razie nic się nie dzieje, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać w przyszłości - poinformował dział administracji firmy.

Z kolei dyrektor generalny ds. personalnych i administracyjnych Sharp Manufacturing Polska w Łysomicach pod Toruniem, Witalis Korecki powiedział, że "w tym momencie trwa szacowanie, czy sytuacja w Japonii będzie miała wpływ na produkcję zakładu w Polsce, a jeżeli tak, to, jaki". Fabryka telewizorów Sharp w Łysomicach istnieje od 2007 r. Jest to jedyny zakład tej korporacji w Polsce. Zatrudnia ok. 2 tys. osób.

Pobierz za darmo: program PIT 2010

Dowiedz się więcej na temat: bank | Japonia | akcje | inwestorzy | bańki | NIKKEI225

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »