Reklama

Bin Laden nie żyje, rynki świętują

Przed nami bardzo interesujący tydzień. W strefie euro o stopach procentowych decydował będzie EBC, w USA poznamy najważniejsze dane makroekonomiczne. Te tematy zostały jednak przysłonięte informacją o śmierci Osamy Bin Ladena, która wywołała euforyczną reakcję rynków.

Polska majówka nie oznacza, iż na rynku nic się nie będzie działo. Dziś ma miejsce sesja na GPW, wolne mają natomiast Chiny i Brytyjczycy. Jutro poza Polską nie działa jedynie rynek w Japonii. W tym czasie z ważniejszych wydarzeń czekają nas publikacje indeksów aktywności oraz decyzja RBA.

Rynki akcji - jest powód do euforii?

Prezydent USA potwierdził dziś nad ranem polskiego czasu śmierć lidera Al-kaidy, który miał być zlikwidowany przez amerykańskie jednostki na terenie Pakistanu. Reakcja rynków była natychmiastowa - wyraźne zwyżki kontaktów na amerykańskie indeksy. Akcje drożały jednak również w Azji. Reakcja ta wydaje się bardziej emocjonalna niż racjonalna - zagrożenie terroryzmem w ostatnim czasie nie ciążyło notowaniom akcji. Po tej informacji można było usłyszeć komentarze, iż jest to już koniec wojny z terroryzmem i prawdopodobnie ta (mocno dyskusyjna) linia myślenia motywowała kupujących. Nie jest to jednak temat na dłuższą zwyżkę - w normalnych okolicznościach można byłoby oczekiwać nawet realizacji zysków. Zwyżki może uratować jednak generalny sentyment, który w ostatnim czasie (głównie za sprawą Fed) zdecydowanie bykom sprzyja. Kontrakty na amerykański indeks S&P500 notowane są na poziomie 1370 pkt. - kolejnym oporem jest poziom 1380,5 pkt. Pozytywna reakcja rynków zagranicznych daje szansę na podobny kierunek na GPW - pamiętajmy jednak, iż w bieżącym rynku GPW potrafiła zaskakiwać (nie reagując za każdym razem na kierunek wyznaczony przez giełdy zachodnie, choć w dłuższym terminie kierunek pozostaje zgodny), a w ostatnim czasie notowania kontraktów na WIG20 nie są w stanie oswobodzić się z wielosesyjnej konsolidacji (dziś zaszkodzić może reakcja KGHM na załamanie ceny srebra).

Reklama

Srebro gwałtownie straciło na wartości

O cenach srebra pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu, gdyż nie jest wykluczone, że na tym rynku obserwujemy właśnie odwrócenie trendu. Dziś w nocy nastąpiła gwałtowna przecena srebra - z 48 do 42,50 USD za uncję. To bezpośrednia reakcja na podniesienie przez CME wysokości depozytów zabezpieczających. Tak silny ruch pokazuje jednak kruche podstawy trendu wzrostowego. Od strony technicznej sygnałem do niepokoju dla byków są trzy coraz niższe szczyty. Technicznym sygnałem sprzedaży będzie przełamanie przyspieszonej linii trendu - obecnie w okolicach 41 USD za uncję.

W kalendarzu - wskaźniki aktywności i RBA

Wobec informacji o śmierci Bin Ladena, dane makro zejdą dziś zapewne na dalszy plan. Jednak zawsze warto obserwować odczyt kluczowego wskaźnika aktywności w USA. Rynek oczekuje, iż ISM obniżył się z 61,2 do 60 pkt. (dane o 16.00) - szczególnie, iż w dłuższym okresie jego związek z cenami akcji jest bardzo silny. Wcześniej podobny wskaźnik opublikowany będzie w strefie euro (9.58, konsensus 57,0 pkt.), w nocy zaś decyzja banku centralnego Australii (6.30 naszego czasu, konsensus to brak zmian - główna stopa to obecnie 4,75 proc.).

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista

Dowiedz się więcej na temat: Osama bin Laden | USA | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »