Reklama

BM BGŻ podniósł ceny docelowe dla Neuki i Farmacolu oraz obniżył dla Pelionu

BM BGŻ podniósł ceny docelowe dla Neuki i Farmacolu oraz obniżył dla Pelionu Analitycy BM BGŻ, w raporcie z 30 maja.

Analitycy podnieśli cenę docelową dla Neuki do 314,12 zł z 231,33 zł, dla Farmacolu do 67,81 zł z 61,49 zł oraz obniżyli cenę dla Pelionu do 79,95 zł z 87,46 zł.

Reklama

Jednocześnie analitycy BM BGŻ podtrzymali rekomendacje "kupuj" dla Neuki i Farmacolu oraz "neutralnie" dla Pelionu.

Rekomendacje zostały wydane przy cenie 239 zł za akcję Neuki, 50,51 zł za akcję Farmacolu oraz 75,16 zł za akcję Pelionu.

"Podobnie jak w przypadku krótkiego terminu, Neuca jest naszym faworytem również w dłuższej perspektywie. Dzięki inwestycji w marki własne Neuca ma ekspozycję na dużo bardziej wzrostowy i rentowny rynek suplementów diety i OTC. W odróżnieniu od innych spółek produkujących leki OTC, Neuca dysponuje dokładnymi danymi na temat sprzedaży poszczególnych kategorii w indywidualnych aptekach, co naszym zdaniem wpływa na efektywność sprzedaży i oszczędności na kosztach reklamy" - napisano w raporcie.

"Podobnie jak w przypadku Neuki, nasza rekomendacja dla akcji Farmacolu brzmi +kupuj+, jednak z uwagi na duże ryzyko pogorszenia wyniku finansowego w bieżącym roku, spółka z Katowic pozostaje naszym +drugim najlepszym wyborem+. W naszej ocenie tegoroczny wynik netto będzie niższy o ok. 25 mln zł w relacji rdr. Mimo oczekiwanych przez nas oszczędności (10 mln zł), które pozwolą odrobić połowę straty wynikającej ze spadku marży na lekach refundowanych, gorsze niż ubiegłoroczne saldo na pozostałej działalności obniży zysk netto o dodatkowe 15 mln zł" - dodano.

W opinii analityków BM BGŻ Pelion jest najdrożej wycenianą spółką działającą w sektorze farmaceutycznym.

"Pelion jest najdrożej wycenianą spółką działającą w sektorze farmaceutycznym. Według naszych szacunków w bieżącym roku zysk netto spadnie o niemal 15 mln zł, co podobnie jak w przypadku pozostałych spółek jest efektem obniżenia marży na lekach refundowanych o kolejny punkt procentowy. Należy również pamiętać o słabych wynikach sieci detalicznej, która podobnie jak cały rynek apteczny również odczuwa efekty wejścia w życie kolejnych etapów regulacji" - napisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »