Reklama

BZ WBK już po rozmowach z inwestorami

Prezes BZ WBK Mateusz Morawiecki poinformował, że odbyły się już cztery spotkania z potencjalnymi inwestorami w sprawie zakupu akcji banku. Jak zaznaczył, wszyscy zainteresowani gwarantują dalszy rozwój BZ WBK. Według nieoficjalnych informacji, na tzw. "krótkiej liście" chętnych na zakup udziałów są: włoski Intesa Sanpaolo, hiszpański Banco Santander, francuski BNP Paribas oraz PKO BP.

Największy polski bank ma już pieniądze na zakup swojego konkurenta - BZ WBK. Akcjonariusze PKO BP zdecydowali, że przeznaczą na to większość ubiegłorocznego zysku, tj. 2,375 mld zł. To jednak tylko część potrzebnej kwoty, reszta pochodzi m.in. ze sprzedaży obligacji.

- Odbyły się cztery spotkania, wszyscy potencjalni inwestorzy gwarantują rozwój naszego banku - powiedział Morawiecki. Nie podał jednak bliższych szczegółów.

W lipcu minister skarbu Aleksander Grad ocenił, że PKO BP ma szansę w procesie sprzedaży BZ WBK odegrać ważną rolę, zakończoną sukcesem. - Są analizy, z których faktycznie wynika, że bank może dokonać transakcji sam, bez zagrożeń dla swoich wskaźników. Świadczy o tym również ostatnio rozpoczęta procedura wyemitowania obligacji, a także możliwości kapitałowe PKO BP, które wynikają m.in. z podwyższenia kapitału w ubiegłym roku oraz zysku wypracowanego w ostatnim czasie - stwierdził.

Reklama

Właściciel 70,4 proc. udziałów BZ WBK, irlandzki bank AIB, zmuszony jest sprzedać polski bank. Musi bowiem się rekapitalizować i zwiększyć rezerwy o 7,4 mld euro do końca 2010 r. Sprzedaż BZ WBK według niektórych ocen przyniosłaby mu ok. 2,4 mld euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »