EBOiR wierzy w Wąsacza - Po zmianie w Stalexporcie

Największy akcjonariusz Stalexportu, EBOiR, liczy, że nowy prezes spółki Emil Wąsacz doprowadzi do jej przekształcenia w nowoczesną firmę, świadczącą usługi infrastrukturalne. Może to być łatwe o tyle, że sytuacja katowickiego holdingu jest nieporównywalnie lepsza niż jeszcze rok temu.

Największy akcjonariusz Stalexportu, EBOiR, liczy, że nowy prezes spółki Emil Wąsacz doprowadzi do jej przekształcenia w nowoczesną firmę, świadczącą usługi infrastrukturalne. Może to być łatwe o tyle, że sytuacja katowickiego holdingu jest nieporównywalnie lepsza niż jeszcze rok temu.

Z ostatnich danych przesłanych do GUS wynika, że po trzech kwartałach zysk Stalexportu (nieskonsolidowany) przekroczył 29 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży 2,158 mld zł. Spółka od dawna odnotowuje także dodatni wynik na działalności operacyjnej - od początku roku wyniósł on 77,1 mln zł. Dwoma najważniejszymi czynnikami, które doprowadziły do tego stanu, są poprawa koniunktury w branży hutniczej oraz redukcja zarzynających spółkę kosztów finansowych, która możliwa była dzięki obniżeniu zadłużenia sfinansowanego wpływami ze sprzedaży 5,5% akcji Polkomtelu.

Reklama

Zmiana prezesa w Stalexporcie została bardzo pozytywnie przyjęta przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który w styczniu 1998 r. kupił 31% walorów spółki, stając się jej największym akcjonariuszem po Ministerstwie Skarbu Państwa.

Alain Pilloux, dyrektor EBOiR na Europę Środkową powiedział, iż bank wierzy, że prezes Wąsacz przekształci Stalexport w nowoczesnego dostawcę usług infrastrukturalnych, takich jak np. zarządzanie prywatnymi autostradami. - Jesteśmy przekonani, że EBOiR i resort skarbu będą współpracowały ściśle z nowym prezesem dla rozwoju spółki - stwierdził Pilloux, który podziękował także ustępującemu prezesowi.

Opinię o możliwościach Stalexportu zdaje się potwierdzać także przebieg notowań giełdowych spółki. Wprawdzie wczoraj na fixingu straciły na wartości 1,4% i kosztowały 21,9 zł, ale i tak były w ostatnich tygodniach jedną z lepszych inwestycji na GPW. Interesujące jest np., iż Stalexportu w ogóle nie dotknęło tąpnięcie giełdy z początku tego miesiąca.

Andrzej Kosiński, doradca inwestycyjny ABN Amro Asset Management, zwraca uwagę, że nowy prezes Stalexportu ma spore doświadczenie w branży hutniczej.

- Na pewno ogromne znaczenie może mieć przebieg jego kariery zawodowej. Wiadomo, jak wielkie znaczenie ma w Polsce styk polityki z biznesem - mówi doradca ABN Amro, zwracając uwagę, że Wąsacz, pomimo iż nie jest już ministrem, z pewnością nie stracił kontaktów z wieloma wpływowymi osobami na najwyższych szczeblach władzy.

Zarówno nowy, jak i stary prezes Stalexportu odbyli wczoraj szereg spotkań, m.in. z załogą spółki.

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: Emil Wąsacz | EBOiR
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »