"Zarząd Emitenta (Rafako - red.) podjął decyzję w formie uchwały Zarządu o niezwłocznym złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości, otwiera się w nowym oknie Emitenta w związku z utratą przez Emitenta zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań Emitenta, która (...) ma charakter trwały, a tym samym oznacza, iż została spełniona przesłanka upadłościowa (...)" - podała spółka w komunikacie opublikowanym w środę przed północą.
Wniosek o upadłość. Rafako: To jedyne rozwiązanie
W jej ocenie podjęcie uchwały ws. złożenia wniosku jest obecnie jedynym rozwiązaniem, które najszerzej może ochronić interesy zarówno Rafako jak i jego wierzycieli, akcjonariuszy oraz pracowników.
Spółka tłumaczy, że jedną z przyczyn takiej decyzji jest brak możliwości "uzgodnienia z kluczowymi wierzycielami Emitenta szczegółowych zasad konwersji zobowiązań Emitenta wobec takich wierzycieli na akcje w podwyższonym kapitale zakładowym Emitenta lub alternatywnego scenariusza dalszej restrukturyzacji zobowiązań Emitenta wobec jego kluczowych wierzycieli" - co pozwoliłoby na redukcję zadłużenia Rafako wobec wierzycieli. To - według spółki - pozwoliłoby firmie odzyskać zdolność, by pozyskać finansowanie zewnętrzne na realizację przyszłych zamówień.
Jako kolejną przyczynę wskazano "wyczerpanie możliwości finalizacji takich uzgodnień z kluczowymi wierzycielami (...) w horyzoncie czasowym wymaganym dla prowadzenia niezakłóconej istotnie działalności operacyjnej (...), w związku z istotnym dodatkowym pogorszeniem się bieżącej płynności".
Problemy Rafako z płynnością. W tle umowa z JSW Koks
Problemy płynnościowe Rafako związane były m.in. z historią współpracy z firmą JSW Koks, należącą do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. JSW Koks zakończyła postępowania mediacyjne z Rafako dotyczące budowy w koksowni w Radlinie (Śląskie) elektrociepłowni opalanej gazem koksowniczym. Zamawiający powołał się m.in. na narastające opóźnienia w realizacji umowy. JSW Koks przekazała wtedy, iż potrąca Rafako kaucję pieniężną w wysokości ok. 20 mln zł oraz rozpoczyna procedurę skorzystania z gwarancji bankowej, w wysokości ok. 35 mln zł.
Umowa JSW Koks z Rafako dotyczy budowy kogeneracyjnego bloku energetycznego opalanego gazem koksowniczym o mocy ok. 32 megawatów elektrycznych oraz 37 megawatów cieplnych.
Kłopoty Rafako. Minister zapowiada działania
Pod koniec grudnia 2023 r. resort aktywów państwowych informował, że ówczesny szef MAP, Borys Budka, otwiera się w nowym oknie, rozmawiał z akcjonariuszami i wierzycielami spółki Rafako o przyszłości tej firmy.
Jak wówczas przekazano, omówiono bieżącą sytuację spółki oraz możliwe scenariusze, które będą poddane dalszej analizie. Minister Budka zadeklarował też - w ramach posiadanych uprawnień - wsparcie MAP w proces naprawy sytuacji Rafako, otwiera się w nowym oknie. W rozmowach brali udział przedstawiciele: PFR TFI , Agencji Rozwoju Przemysłu, Ministerstwa Rozwoju i Technologii, PZU, PKO BP, mBanku oraz BGK.
21 grudnia ub.r. PBG, PFR oraz KUKE - podczas NWZ Rafako - zgodziły się na konwersję wierzytelności Rafako na akcje nowej emisji. Wcześniej jednak wierzyciele: PKO BP, BGK, mBank i PZU poinformowały zarząd Rafako, że nie akceptują bezwarunkowej konwersji wierzytelności na nowo emitowane akcje.
W czwartek, już po informacji o wniosku o upadłość, głos zabrał obecny szef resortu aktywów państwowych, Jakub Jaworowski, otwiera się w nowym oknie. Zadeklarował, że będzie rozmawiał z Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP) na temat sytuacji Rafako. Zaznaczył jednocześnie, że Rafako nie jest spółką będącą pod nadzorem jego ministerstwa.
"Odpowiedzialność spoczywa na zarządzie. (...) ta spółka jest w problemach od wielu lat, więc nie jest to zaskoczeniem" - powiedział minister w radiu TOK FM.
"Państwo pod wieloma rządami robiło wiele wysiłków, by spółkę ratować (...). Tu jest kwestia pomocy publicznej 100 mln zł, którą przyznało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, otwiera się w nowym oknie (MRiT), więc być może MRiT ma jakieś pole manewru, żeby działać. Pomoc ta została udzielona przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). Na pewno będę rozmawiał z ARP, bo oni mają dużo informacji, ale te pieniądze przyszły z MRiT" - stwierdził Jaworowski.
Saga z budową bloku w Jaworznie. Spór Rafako z Tauronem
PKO BP, BGK, mBank i PZU to gwaranci bloku 910 MW w Jaworznie. Rafako jako wykonawca i Tauron jako klient po wielomiesięcznych sporach wokół przyczyn nieprawidłowości w funkcjonowaniu bloku zawarli ugodę, na mocy której gwaranci wypłacili Tauronowi 240 mln zł. W ten sposób PKO BP, BGK, mBank i PZU dołączyły do wierzycieli Rafako.
Wybudowany kosztem ponad 6 mld zł blok 910 MW uruchomiono z opóźnieniem w listopadzie 2020 r. W czerwcu 2021 r. został wyłączony z powodu usterek, naprawianych od tego czasu przez wykonawców z konsorcjum Rafako-Mostostal Warszawa. Ponownie jednostkę uruchomiono - również z opóźnieniem wobec pierwotnych planów - w końcu kwietnia 2022 r. Potem blok był czasowo wyłączany jeszcze dwukrotnie. Według Rafako powodem awarii była nieodpowiednia jakość węgla dostarczanego przez Tauron. Według Tauronu - przyczynami są liczne wady i usterki bloku.
Rafako to spółka akcyjna, notowana na GPW, większość akcji należy do spółki PBG. Jest wykonawcą bloków energetycznych i producentem urządzeń dla energetyki. Jest jednym z największych pracodawców w regionie i - jak informuje na swojej stronie - zatrudnia około 900 osób.















