Reklama

Grupa AmRest miała w I kw. 9,4 mln zł straty netto

Strata netto grupy AmRest, przypisana akcjonariuszom jednostki dominującej, wyniosła w pierwszym kwartale 2013 roku 9,4 mln zł - podała spółka w raporcie kwartalnym. Analitycy spodziewali się tymczasem 11,2 mln zł zysku netto.

Zysk operacyjny grupy wyniósł w I kwartale 5 mln zł i był zasadniczo niższy od oczekiwań analityków na poziomie 25,4 mln zł.

Grupa odnotowała spadek zysku EBITDA do 52,1 mln zł z 68,4 mln zł rok wcześniej.

"Główną przyczyną spadku zysku EBITDA była strata w wysokości 13,3 mln zł związana z kosztami testów restauracji La Tagliatella na nowych rynkach. Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, koszty rozwoju będą w najbliższych kwartałach negatywnie wpływać na skonsolidowany wynik spółki" - podano w raporcie.

Wynika to z nakładów administracyjnych i logistycznych, które ponoszone są na rynkach z niewielką ilością restauracji.

Reklama

Dodatkowym czynnikiem ciążącym na zysku EBITDA w pierwszym kwartale były słabsze marże w Polsce i Czechach, które wyniosły odpowiednio 9,5 proc. i 10,5 proc. w porównaniu do 12,1 proc. i 12,4 proc. w roku ubiegłym.

Przychody grupy w I kwartale 2013 wyniosły 609,1 mln zł. Konsensus PAP zakładał przychody na poziomie 608 mln zł.

Największa poprawa przychodów widoczna była w Rosji, gdzie sprzedaż restauracji prowadzonych przez grupę wzrosła o 31,4 proc. Tamtejszy wzrost przychodów był rezultatem zarówno rosnącej sprzedaży w restauracjach porównywalnych jak i nowych otwarć.

Dowiedz się więcej na temat: AmRest Holdings SE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »