Reklama

"GW": Leszek Czarnecki oskarża szefa KNF

Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł - twierdzi właściciel banku Leszek Czarnecki, donosi dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". Reakcja inwestorów jest ostra, Getin Noble Bank i Idea Bank drastycznie tracą na wartości.

Reklama

Bankier nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

Według gazety, z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski proponował m.in. życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego

Jeszcze w 2011 roku Leszek Czarnecki był na podium najbogatszych Polaków. Teraz według rankingu plasuje się w okolicach czwartej dziesiątki. Akcje Idea Banku oraz Getin Noble Banku od początku roku straciły ponad 2 mld zł .

W maju 2014 r. wartość rynkowa instytucji, które Leszek Czarnecki zbudował wykorzystując boom na walutowe kredyty hipoteczne, sięgała niemal 10 mld zł. W rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (edycja 2015) Czarnecki znalazł się na czwartym miejscu z majątkiem wycenianym na 6,3 mld zł.

W ostatnim zestawieniu (edycja 2018), które nie uwzględnia ostatniej fali wyprzedaży spółek Czarneckiego, znalazł się na 22 miejscu. Jego aktywa wyceniono na 1,5 mld zł.

PAP

"Prezes Rady Ministrów zwrócił się do służb i prokuratury o podjęcie szybkich i zdecydowanych działań w celu sprawdzenia i wyjaśnienia informacji, które dotyczą przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego" - przekazała Kopcińska, odnosząc się do publikacji "GW".

Dodała, że szef rządu wezwał też Chrzanowskiego "do złożenia natychmiastowych wyjaśnień". "Jeżeli zarzuty wskazane przez dziennikarzy w całości lub części potwierdzą się, wobec osób odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte konsekwencje wynikające z przepisów prawa" - zaznaczyła rzeczniczka rządu.

Zapowiedziała, że będzie "na bieżąco" informować o "kolejnych etapach wyjaśniania doniesień" "Gazety Wyborczej". "Jest rzeczą wiadomą, że najpierw należy wyjaśnić, czy te póki co doniesienia medialne znajdują jakiekolwiek potwierdzenie" - dodała Kopcińska.

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski proponował mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

W zamian bankier miałby zatrudnić prawnika wskazanego przez Chrzanowskiego. Wynagrodzenie - "powiązane z wynikiem banku" - 1 proc. wartości Getin Noble Banku, czyli ok. 40 mln zł.

PAP

WAŻNE Premier odwołuje szefa KNF przed upływem kadencji wyłącznie w przypadku: 1) prawomocnego skazania za umyślne przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, lub 2) rezygnacji ze stanowiska, lub 3) utraty obywatelstwa polskiego, lub 4) utraty zdolności do pełnienia obowiązków na skutek długotrwałej choroby (ponad 3 miesiące).

W krótkiej wymianie SMS-owej z dziennikarzem RMF FM Krzysztofem Berendą przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego stwierdził, że skraca swój pobyt i jest już w drodze na lotnisko, bo chce jak najszybciej być w kraju.

Robert Mazurek, RMF FM: Robert Mazurek, RMF FM: Czy premier będzie apelował do Marka Chrzanowskiego, szefa KNF-u, by podał się do dymisji? Michał Dworczyk, szef KPRM: - Premier wezwał do natychmiastowych wyjaśnień szefa KNF-u oraz zlecił prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji na temat tych enuncjacji prasowych, które dzisiaj się pojawiły. "Gazeta Wyborcza" i "Financial Times" piszą, że za 40 milionów prawnik polecany przez szefa KNF-u mógł pomóc jednemu z najbogatszych Polaków. Czy to jest jakiś problem dla PiS-u? Czy to będzie problem polityczny dla was? - Po pierwsze, jest to doniesienie prasowe, w związku z tym doniesień prasowych w tak poważnej sprawie jako urzędnik państwowy, w moim przekonaniu, ponad to, co powiedziałem, nie powinienem komentować. Ogranicza się tylko do stwierdzenia, że jest to osoba niezwiązana ze światem polityki, profesor jednej z renomowanych uczelni, powołana na to stanowisko spoza świata polityki. Czyli ponieważ pan Chrzanowski nie jest z PiS-u, to to nie wasz problem? - To jest oczywiście problem, który trzeba wyjaśnić, stąd działania podjęte przez premiera. Oczywiście, jeżeli potwierdziłyby się doniesienia medialne, ta sprawa zostanie wyjaśniona i zostaną wyciągnięte konsekwencje, nie będzie żadnej taryfy ulgowej. My tym się różnimy od poprzedników, że nie zamiatamy takich spraw pod dywan. Panie ministrze, czy nie można było tak od razu załatwić sprawę marszu niepodległości? W tej chwili wygląda na to, że przeszło ulicami Warszawy ćwierć miliona Polaków i nie było jakiejś burdy większej, jakiejś większej zadymy. A wcześniej nie byliście w stanie tego zorganizować. - Mało tego, była piękna demonstracja jedności narodowej i świętowania stulecia odzyskania niepodległości pod flagami biało-czerwonymi. Natomiast doskonale pan redaktor wie, że wcześniej było bardzo wiele napięć, bardzo wiele takich... Wcześniej nie byliście w stanie zrobić tej manifestacji, bo miała tam demonstrować Młodzież Wszechpolska i Ruch Narodowy. - Pan redaktor doskonale wie, jakie były okoliczności podjęcia decyzji przez premiera. Tak, na chybcika. - No nie, przepraszam... Proszę. - ...proszę zwrócić uwagę, że wydarzyło się to po tym, kiedy pani prezydent (Hanna Gronkiewicz-Waltz - przyp. red.) zakazała organizacji marszu stowarzyszeniu Marsz Niepodległości. Prezydent (Andrzej Duda - przyp. red.) i premier podjęli decyzję o tym, że marsz się odbędzie jako uroczystość państwowa. Ministerstwo Obrony Narodowej fantastycznie się wywiązało ze swoich zadań. Panie ministrze, pan wspomniał o tym, że to był wielki manifest jedności narodowej. W tym marszu nie wziął udziału nikt z opozycji. Taka to jedność? - To jest coś, co oczywiście sprawia... Może powiem z własnej perspektywy - jest mi przykro, że rzeczywiście nikogo z opozycji nie widziałem na tym marszu. To jest dzień, w którym powinniśmy podziały polityczne odłożyć na bok, powinniśmy zjednoczyć się. Jeżeli niemożliwe jest zjednoczenie się pełne, powinniśmy przynajmniej nie demonstrować i nie wypowiadać się w sposób konfrontacyjny, jeżeli chodzi o polityków.

...................

Oświadczenie UKNF ws. publikacji "Gazety Wyborczej"

W nawiązaniu do publikacji "Gazety Wyborczej" z dnia 13 listopada 2018 r. pt. "40 mln zł i nie będzie kłopotów" autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego oraz Agnieszki Kublik, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego oświadcza:

Urząd KNF odczytuje opisane w artykule działania p. Leszka Czarneckiego jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż, o czym świadczy brak niezwłocznego powiadomienia prokuratury przez p. Czarneckiego w marcu br., do czego był zobowiązany w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Przewodniczącego KNF. Informacje te pojawiają się w momencie, kiedy media donoszą o problemach związanych z procesem dystrybucji instrumentów finansowych spółki GetBack SA przez Idea Bank SA i potencjalnych działaniach Komisji Nadzoru Finansowego w tym zakresie.

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski podjął kroki prawne w związku z fałszywymi oskarżeniami wysuwanymi przez p. Czarneckiego oraz w związku ze zniesławieniem mającym na celu utratę zaufania publicznego.

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski, w ramach pełnienia swoich ustawowych obowiązków, do których należy dbałość o ochronę depozytów klientów oraz środków pieniężnych zgromadzonych w systemie finansowym, odbywa regularne spotkania z władzami podmiotów nadzorowanych.

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski spotykał się wielokrotnie z Przewodniczącym Rad Nadzorczych Getin Noble Banku SA oraz Idea Banku SA p. Leszkiem Czarneckim oraz z zarządami tych banków. Podczas tych spotkań odbył wiele dyskusji dotyczących potencjalnych możliwości właściwego zabezpieczenia przedmiotowych banków w obliczu planów ich restrukturyzacji i poprawy rentowności.

W czasie tych spotkań został poinformowany o woli zatrudnienia byłego zastępcy Przewodniczącego KNF p. Filipa Świtały w roli osoby odpowiedzialnej ze kwestie restrukturyzacji banków i funkcjonowania audytu. Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski w sposób zdecydowany, kilkukrotnie zanegował kandydaturę p. Świtały z oczywistych powodów związanych z potencjalnym konfliktem interesów w tym zakresie. Wobec zgłaszania tych propozycji oraz ze względu na dobro banków i bezpieczeństwo ich klientów, Przewodniczący KNF wskazał, jako jedną z możliwości, zatrudnienie p. Grzegorza Kowalczyka, posiadającego odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Podczas spotkań nie były omawiane żadne konkretne kwoty dotyczące wynagrodzenia tej osoby. Przewodniczący KNF nie formułował także obietnic, które miałyby wiązać się z działaniami organu nadzoru wobec banków p. Czarneckiego nie pozostającymi w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz nieadekwatnymi do ich rzeczywistej sytuacji. Informacja zawarta w publikacji "Gazety Wyborczej" pochodząca od p. Leszka Czarneckiego

dotycząca zaoferowania przez Przewodniczącego KNF przychylności dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł jest nieprawdziwa - propozycja taka nie padła podczas żadnego ze spotkań z p. Czarneckim.

Ponadto inne z opisanych w artykule wątków nie zgadzają się ze stanem faktycznym, m.in. rozmowy Leszka Czarneckiego z Przewodniczącym KNF dotyczące zatrudnienia Filipa Świtały miały miejsce w późniejszym okresie, a nie jak wskazano latem 2017 r. Filip Świtała, były zastępca Przewodniczącego KNF nie został powołany we wrześniu 2018 r. na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów - chodzi o inną osobę o tym samym imieniu i nazwisku.

Przewodniczący KNF nie znajduje się obecnie "na zaplanowanym wypoczynku" - bierze udział w delegacji służbowej do Singapuru na międzynarodowy FinTech Festival. Komentarz p. Czarneckiego przytoczony w artykule dotyczący "zarzutu o szantaż" i odwołanie się przez niego do kontroli KNF z 2017 r., celowo nie zawiera odniesienia do bieżących działań nadzorczych KNF oraz Urzędu KNF prowadzonych względem Idea Banku, o szczegółach których UKNF nie może informować z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową.

......................

Wiceminister finansów Filip Świtała to nie były wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, o którym wspomniano w artykule we wtorkowej "Gazecie Wyborczej" - poinformował PAP rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Paweł Jurek.

W publikacji "GW" przytacza stanowisko przekazane przez rzecznika KNF Jacka Barszczewskiego. Pisze w nim, że Chrzanowski spotykał się wielokrotnie z Czarneckim, by rozmawiać o "restrukturyzacji jego banków i poprawie rentowności".

"Rzecznik twierdzi, że podczas tych spotkań Chrzanowski +został poinformowany o woli zatrudnienia w Idea Banku byłego zastępcy Przewodniczącego KNF p. Filipa Świtały w roli osoby odpowiedzialnej ze kwestie restrukturyzacji banków i funkcjonowania audytu+". Jednak Chrzanowski "kilkakrotnie zanegował kandydaturę p. Świtały z oczywistych powodów związanych z potencjalnym konfliktem interesów".

"Wobec zgłaszania tych propozycji oraz ze względu na dobro banków i bezpieczeństwo ich klientów, Przewodniczący KNF wskazał, jako jedną z możliwości, zatrudnienie p. Grzegorza Kowalczyka, posiadającego odpowiednią wiedzę i doświadczenie.

Podczas spotkań nie były omawiane żadne konkretne kwoty dotyczące wynagrodzenia tej osoby. Przewodniczący KNF nie formułował także obietnic, które miałyby wiązać się z działaniami organu nadzoru wobec banków p. Czarneckiego nie pozostającymi w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz nieadekwatnymi do ich rzeczywistej sytuacji" - cytuje gazeta oświadczenie UKNF.

W artykule dodano, że we wrześniu 2018 r. premier powołał Filipa Świtałę na stanowisko podsekretarza w Ministerstwie Finansów.

Zgodnie z informacją MF Świtała - wiceminister, w latach 1996-2010 pracował w największych światowych firmach konsultingowych i prawniczych. W latach 2010-2014 w Komisji Europejskiej w Brukseli zajmował się zagadnieniami związanymi z polityką podatkową w podatkach bezpośrednich. W latach 2015-2016 prowadził firmę doradztwa podatkowego, specjalizującą się w zakresie podatków u źródła oraz prowadzeniem postępowań podatkowych. Od 2017 r. pracował w Ministerstwie Finansów na stanowisku dyrektora Departamentu Systemu Podatkowego. Jest współautorem komentarza do ustawy o CIT, autorem komentarzy do wyroków Trybunału Sprawiedliwości oraz wielu publikacji o tematyce podatkowej.

Dowiedz się więcej na temat: Leszek Czarnecki | Getin Noble Bank SA | KNF | Szef KNF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »