Reklama

Historyczna niewypłacalności Stanów Zjednoczonych?

Za nami drugi tydzień bez rozwiązania sporu w Kongresie USA, a 17 października tuż, tuż. Sytuacja jest poważna o czym świadczy fakt, iż pomimo dzisiejszego dnia Kolumba w USA pracują giełdy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia rok 2013 przejdzie do historii, jako pierwszy w 224-letniej historii istnienia Kongresu, kiedy brak kompromisu doprowadził do niewypłacalności Stanów Zjednoczonych.

Choć ta ewentualna niewypłacalność będzie techniczna, nie zmienia to faktu, iż zaistniała sytuacja będzie już znacznie kosztowniejsza dla gospodarki (i to nie tylko amerykańskiej) niż obecne government shutdown.

Reklama

Za nami drugi tydzień bez rozwiązania sporu w Kongresie USA. Już wydawało się, że do porozumienia pozwalającego na krótkookresowe podniesienie limitu zadłużenia, by Republikanie i Demokraci oraz Biały Dom mieli czas na wynegocjowanie nowego długoterminowego rozwiązania jest niedaleko, a tu wciąż nic.

Nadal więc żyjemy w niepewności, co przy przedłużającym się pacie może ponownie prowadzić do rosnącej awersji do ryzyka. Analizując ostatnie doniesienia z Waszyngtonu trudno jest wskazać, kto ustąpi. Korzystne sondaże zniechęciły bowiem Demokratów do ustępstw w negocjacjach. W weekend rozmowy znów utknęły w martwym punkcie, po tym jak Demokraci nie zgodzili się na kompromisową propozycję zakładającą utrzymanie wydatków na poziomie osiągniętym po tegorocznych cięciach budżetowych oraz zawieszenie na dwa lata jednej ze składek podatkowych, będących częścią pakietu reformy ubezpieczeń zdrowotnych.

Sytuacja jest poważna o czym świadczy fakt, iż pomimo dzisiejszego dnia Kolumba w USA pracują giełdy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia rok 2013 przejdzie do historii, jako pierwszy w 224-letniej historii istnienia Kongresu, kiedy brak kompromisu doprowadził do niewypłacalności Stanów Zjednoczonych. Choć ta ewentualna niewypłacalność będzie techniczna, nie zmienia to faktu, iż zaistniała sytuacja będzie już znacznie kosztowniejsza dla gospodarki (i to nie tylko amerykańskiej) niż obecne government shutdown.

Jak podają serwisy informacyjne, Hongkong dołączył w piątek do krajów popędzających amerykańskich polityków, aby jak najszybciej podjęli działania zmierzające do przezwyciężenia impasu w sprawie budżetu oraz limitu długu. Tamtejszy operator rynku kontraktów terminowych oraz opcji zwiększył dyskonto dla amerykańskich bonów skarbowych, wykorzystywanych jako zabezpieczenia. Haircut, czyli różnica między wartością nominalną bonów skarbowych a wartością przyjmowaną jako zabezpieczenie, została poszerzona do 3% z 1% utrzymywanej do tej pory. Hongkong to już trzeci kraj z Dalekiego Wschodu po Chinach oraz Japonii, który ponagla Stany Zjednoczone, aby te podjęły skuteczne działania w kierunku zażegnania kryzysu.

Na rynku głównej pary euro przełamało w piątek opór na 1,35 USD, ale nie zdołało jednak wybić się ponad 1,358 USD. Nowy tydzień rozpoczynamy więc w okolicach piątkowego zamknięcia. Od połowy września para porusza się trendem bocznym pomiędzy 1,348-1,364 USD za euro i najwyraźniej dopóki temat budżetu i limitu zadłużenia nie zostanie zamknięty nie należy oczekiwać na zauważalne zmiany w obrazie rynku eurodolara.

Złoty pomimo wyraźnego umacniania się pod koniec ubiegłego tygodnia nie zdołał przełamać wsparcia na 4,182 i kurs EUR/PLN nowy tydzień rozpoczyna w okolicach 4,19.

Na rynku stopy procentowej doszło w piątek do niewielkich spadków rentowności, podobnie jak na rynkach bazowych. W perspektywie tygodnia rentowności obligacji skarbowych do 1Y i powyżej 8Y nie uległy zmianie, natomiast spadły kwotowania na środku krzywej (o około 7-9pb). Z kolei na rynku IRS krzywa na całej długości obniżyła się o 2pb.

W najbliższych dniach opublikowane zostaną krajowe dane makroekonomiczne za wrzesień. Nie spodziewamy się, aby doprowadziły one do istotniejszej zmiany nastrojów na rynku. Większe znaczenie będzie miała duża aukcja obligacji skarbowych o wartości 6-12 mld PLN (22 X), a także wypłata odsetek od obligacji kilka dni później. Mimo, że do inwestorów netto napłyną środki, to jednak na rynku nie widać wyraźniejszych spadków rentowności (wcześniejsze dwie aukcje z kolei pokazały niski popyt).

Napływ nowych danych z USA wciąż mamy mocno ograniczony, a te które docierają na rynek nie mają większego przełożenia na zachowanie graczy. Niemniej warto wspomnieć, że w piątek na rynek napłynęły wstępne dane dot. odczytu październikowego wskaźnika nastrojów sporządzanego przez Uniwersytet z Michigan.

Poziom 75,2 pkt (poniżej prognozy 76,0 pkt) pokazał, że wprowadzony government shutdown ma wyraźnie negatywne przełożenie na amerykańskich konsumentów. W kraju NBP opublikował zaś raport dot. bilansu płatniczego za sierpień. Rynek spodziewał się deficytu na poziomie minus 244 mln PLN, tymczasem dane wskazywały na niedobór rzędu 719 mln PLN (dodatkowo skorygowane zostały dane za lipiec - deficyt wzrósł do 497 mln EUR z wcześniejszych 178 mln EUR). Po publikacji tych informacji złoty osłabił się o prawie 1 gr.

W tym tygodniu prawdopodobnie wciąż nie zostanie opublikowana duża część danych makroekonomicznych z USA. Jak poinformowano potrzeba bowiem około 3 dni od momentu wznowienia pracy poszczególnych Departamentów na przygotowanie i zaprezentowanie zaległych raportów makro. Jeżeli chodzi o inne inf. makro to już dziś poznaliśmy dane z Chin, a jeszcze przed południem Eurostat opublikuje raport o produkcji przemysłowej. Jak się okazało we wrześniu nadwyżka w wymianie handlowej Państwa Środka wyniosła 15,2 mld USD wobec 27,7 mld USD oczekiwanych przez rynek.

To nie martwi tak bardzo jak struktura wymiany handlowej: eksport nieoczekiwanie spadł we wrześniu o 0,3% r/r (prognoza: +6%), podczas gdy import wzrósł o 7,4% r/r (prognoza: +7%). Wracając do kalendarza. We wtorek w centrum uwagi znajdzie się niemiecki indeks ZEW oraz amerykański NY Empire State. Poznamy też dane o inflacji konsumenckiej w Polsce. W środę opublikowane zostaną zaś inf. o sytuacji na brytyjskim rynku pracy, raport o inflacji bazowej oraz przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce, a także Beżowa Księga w USA.

Czwartek to 17 dzień października i jak na razie wszystko wskazuje na to, że może przejść do historii USA jako dzień ogłoszenia pierwszej w historii technicznej niewypłacalności kraju. Ponadto tego dnia poznamy też kilka raportów z USA: pozwolenia i rozpoczęte budowy domów w USA, tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, produkcja przemysłowa oraz indeks Fed z Filadelfii. W Polsce GUS poda zaś inf. o produkcji przemysłowej. Piątek chiński dzień, wówczas na rynek napłyną wyniki gospodarcze za III kwartał oraz dane o produkcji i sprzedaży we wrześniu.

Joanna Bachert

Mirosław Budzicki (rynek stopy procentowej)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »