Reklama

Inwestorzy indywidualni złożyli ponad 10 tys. zapisów na akcje Play - źródło

Liczba zapisów w transzy detalicznej oferty Play Communications przekroczyła 10 tys.- poinformowało źródło rynkowe. Drugi rozmówca podał, że księga popytu wśród inwestorów instytucjonalnych jest pokryta 1,7-krotnie po cenie minimalnej, czyli po 34 zł za akcję, a pokrycie księgi po wyższych cenach nie jest na razie pełne.

- Liczba zapisów w transzy detalicznej przekroczyła 10 tys. Na tę chwilę wygląda na to, że redukcja wyniesie około 60 proc. - powiedziało źródło rynkowe, zastrzegając, że zapisy trwają.

Zapisy na akcje Play dla inwestorów indywidualnych kończą się w środę. Do ubiegłego piątku mogli oni zapisywać się w ramach tzw. przydziału preferencyjnego, który w przypadku konieczności redukcji zapisów będzie uprawniał do dwukrotnie wyższego przydziału niż zapisy w późniejszym okresie.

Drugie źródło rynkowe poinformowało, że księga popytu budowana wśród inwestorów instytucjonalnych jest pokryta 1,7-krotnie (głównie przez inwestorów zagranicznych) po cenie minimalnej przedziału ustalonego na potrzeby book buildingu, czyli po 34 zł za akcję.

Reklama

- Po wyższych cenach nie ma na razie pełnego pokrycia - dodało źródło.

Budowa księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych ma zakończyć się w czwartek. Wtedy Play ma opublikować cenę oferowanych akcji oraz ostateczną liczbę akcji, które mają być oferowane poszczególnym rodzajom inwestorów.

Oferta publiczna Play Communications, właściciela operatora komórkowego Play, obejmuje 121,57 mln istniejących akcji spółki. Firma zakłada, że ok. 5 proc. ostatecznej ogólnej liczby akcji będzie zaoferowane inwestorom indywidualnym i uprawnionym pracownikom. Cena maksymalna akcji w ofercie została ustalona na 44 zł. Przedział cenowy na potrzeby budowy księgi popytu wśród akcjonariuszy instytucjonalnych wynosi 34-44 zł.

- - - - -

Komentarz dla Interii: Play dla dużych i małych inwestorów

Debiut luksemburskiej spółki Play Communications S.A. to największe wydarzenie na polskiej giełdzie od wielu lat. Właściciel drugiego co do wielkości operatora telefonii komórkowej w Polsce oferuje na sprzedaż niemal połowę z istniejących akcji. Jeśli transakcja dojdzie do skutku po cenie maksymalnej 44 zł za akcję, wtedy właściciele zainkasują ok. 6 mld zł. To jest kwota porównywalna z wielkimi debiutami państwowych przedsiębiorstw sprzed lat, które przyciągały rzesze inwestorów, w tym drobnych graczy. Spółka z wartością rynkową ok. 12 mld zł znajdzie się wśród największych firm w indeksie WIG20. Tak znaczące wydarzenie przyciąga uwagę największych instytucji finansowych na świecie.

Oferta Play też na pewno jest atrakcyjna dla osób fizycznych. Aktualnie, gdy oprocentowanie lokat jest skrajnie niskie, inflacja zaś powoli rośnie i zaczyna przewyższać odsetki od depozytów, potencjalny szybki zarobek na debiucie jest szczególnie interesujący. Spółka daje nadzieję także inwestorom długoterminowym - prawie na pewno będzie wypłacała w najbliższych latach sute dywidendy. Już za rok wypłaci akcjonariuszom 650 mln zł, co stanowi ok 5,8 proc. wartości spółki liczonej wg ceny maksymalnej, czyli dużo więcej niż najlepsze lokaty w bankach.

Inwestorzy liczą na powtórzenie niedawnego sukcesu sieci marketów Dino. Akcje wartości 1,6 mld zł sprzedały się na pniu. Zapisy inwestorów indywidualnych zostały zredukowane o 75 proc. Popyt instytucji finansowych okazał się tak wysoki, że podniesiono dla nich cenę sprzedaży akcji. Na koniec dnia debiutu akcje były droższe o 12 proc., dziś są już notowane o 41 proc. wyżej niż w ofercie. O sukcesie IPO zdecydowało zainteresowanie zagranicznych instytucji, których skusiła perspektywa szybkiego rozwoju spółki w najbliższych latach.

Czy debiut Play będzie równie udany? Na notowania po debiucie ma wpływ szereg czynników, w większości niemożliwych do oszacowania. Na korzyść działa sam profil spółki: w ciągu 12 lat istnienia operator komórkowy systematycznie umacniał swoją pozycję rynkową. W efekcie jego udziały w rynku wynoszą obecnie 27,6 proc. Przy tym wsparcie regulatora dla nowego gracza na rynku skończyło się w 2012 r. W latach 2014 - 2016 skumulowane roczne wskaźniki wzrostu przychodów i EBITDA wyniosły kolejno 15,5 proc. oraz 21 proc. Owe liczby nabierają szczególnego znaczenia, gdy spojrzy się na nie przez pryzmat całego rynku telekomunikacyjnego, niezwykle wymagającego i nasyconego, którego dynamika wzrostu w ostatnich latach wyniosła nieco ponad 4 proc. rdr.

Sama spółka przyznaje, że to tempo wzrostu jest nie do utrzymania. Mimo to Play planuje zasiąść na fotelu branżowego lidera. Operator może wykorzystać niedawne inwestycje w częstotliwość LTE oraz nowo budowane wieże, aby dotrzeć do mniej zurbanizowanych części kraju. Ponadto, operator może wzmocnić swój rozwój dzięki sprzedaży dodatkowych usług (różnego rodzajów serwisów filmowych, czy też muzycznych). Ta część rynku wykazuje znacznie większą skłonność do rozwoju aniżeli segment abonentów komórkowych. Niniejszy kanał rozwoju wspierany będzie m.in. przez rosnący poziom zamożności Polaków. Należy także dodać, że decyzja o zniesieniu roamingu na terenie UE nie powinna znacząco wpłynąć na podstawową działalność telekomu, gdyż przychody z tego tytułu stanowią niewielki odsetek całkowitej wielkości wpływów operacyjnych.

Ryzyka dla kursu spółki w pierwszych dniach po debiucie to między innymi: niewielki popyt wśród inwestorów instytucjonalnych, ewentualna korekta i pogorszenie nastrojów na rynku między zapisami a pierwszym dniem notowań oraz zbyt wysoka cena sprzedaży akcji. W dłuższym terminie zagrożeniem jest zwiększenie konkurencji na rynku, zmiany w prawie lub podatkach oraz podaż akcji należących do właścicieli i pracowników po okresie lock-up.

Aktualnie koniunktura na giełdzie jest dosyć dobra, choć po ponad roku intensywnych wzrostów od kliku tygodni mamy pewną korektę. Szanse na udany debiut są duże, ale wspomaganie inwestycji kredytem jest dużym ryzykiem, gdyż dopiero wysokie wzrosty notowań przyniosą zyski - niewielki plus starczy jedynie na pokrycie kosztów długu, a ewentualny spadek kursu zwielokrotni straty. Bardzo trudno oszacować wartość godziwą akcji, gdyż różnice w działalności głównych konkurentów powodują znaczne zmiany w wycenie. Mający więcej użytkowników Orange jest wyceniany na 6,5 mld, a teoretycznie mniejszy Cyfrowy Polsat na 16 mld zł.

Seweryn Masalski, MM Prime TFI

Sprawdź bieżące informacje z rynku pierwotnego GPW w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »