Reklama

J. Piechociński: Do końca roku decyzja ws. kształtu banku wspierającego eksporterów

W przyszłym roku rozpocznie działalność Bank Eksport-Import. Jeszcze w grudniu ma zapaść decyzja, czy będzie to odrębna instytucja, czy część Banku Gospodarstwa Krajowego. To kolejna inicjatywa wspierania wymiany handlowej z zagranicą. Ministerstwo Gospodarki chce, by do 2020 roku liczba eksporterów się potroiła.

- Założenia już mamy - informuje wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. - Prowadzimy ostatnie szacunki dotyczące kapitału i modelu tego banku: czy będzie to dodatkowa część Banku Gospodarstwa Krajowego, wydzielona na trudne, ryzykowne rynki, czy też nowa instytucja.

Reklama

Decyzja ma zapaść jeszcze w tym roku. Na początek przyszłego planowane jest rozpoczęcie działań wdrażających.

- Ze względu m.in. na napięcia z poradzieckim Wschodem mamy świadomość, że w ciągu pięciu najbliższych lat musimy zdywersyfikować koszyki rynków, do których docieramy - przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Piechociński. - W związku z tym uruchomiliśmy takie programy, jak Go Africa, Go China, i wybraliśmy kolejnych piętnaście rynków, które chcemy promować. Chcemy otwierać je nie tylko na polskie jabłka, mleko, ser, lecz także na usługi.

Resort chce, by do 2020 roku na polskim rynku działało trzy razy więcej eksporterów niż teraz - 150 tys. przedsiębiorstw zamiast 58 tys. dzisiaj.

Trzy czwarte wymiany zagranicznej to handel z państwami Unii Europejskiej, ponad jedna czwarta przypada na Niemcy. Jak podkreśla wicepremier, celem resortu jest, by nie rezygnując z rynków europejskich, otwierać polska gospodarkę na odbiorców z całego świata.

- Kierunki eksportu muszą być rozłożone w różnych koszykach. Przy takim zróżnicowaniu, nawet jeśli gdzieś tąpnie albo wydarzy się coś takiego, jak choćby w relacjach z Rosją, straty będą mniej odczuwalne - podkreśla Janusz Piechociński.

Wśród 15 strategicznych nowych rynków są m.in. Iran, Azerbejdżan, Kazachstan, Algieria, Turcja czy Brazylia. Duże nadzieje Ministerstwo Gospodarki wiąże także z odbiorcami z Ameryki Północnej i Azji.

To kolejna inicjatywa resortu, która ma wspierać polskich eksporterów. Jak przypomina Piechociński, wcześniej zostały zmienione zasady działania BGK czy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Na początku listopada rząd przyjął również rozporządzenia ministra gospodarki dotyczące pomocy de minimis. Dzięki nim eksporterzy mogą starać się o wsparcie m.in. na działania promocyjne na zagranicznych rynkach czy na uzyskanie certyfikatów wymaganych za granicą.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Polskie firmy rozpoczęły ekspansję, już są do niej gotowe - zapewnia Janusz Piechociński. - Po mentalnym przełamaniu barier w eksporcie na europejskie rynki, teraz jest czas na myślenie o rynkach pozaeuropejskich.

Dowiedz się więcej na temat: Banku Gospodarstwa Krajowego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »