Reklama

Kiedy finał walki o odszkodowania za brudna ropę?

Transnieft zapowiada, że do połowy przyszłego roku zakończy rozstrzyganie kwestii związanych z odszkodowaniami za "brudną" ropę, która popłynęła ropociągiem Przyjaźń w kwietniu zeszłego roku. Rekompensat domagają się m.in. polskie spółki - PKN Orlen, Lotos i PERN. PERN wyjaśnia, że rozbieżności są na tyle duże, że raczej nie ma co liczyć na ugodowe załatwienie sprawy.

Wiceprezes Transnieftu Maksim Griszanin informował niedawno, że wypłacone zostało blisko 144 mln dol., czyli - jak wynika z szacunków spółki - więcej niż połowa kwoty. - Mamy nadzieję, że do końca roku ustalimy kolejny wolumen z jednym z naszych spedytorów i prace zakończą się do połowy przyszłego roku. Ale to są tylko nasze szacunki - poinformował.

Reklama

Dodał, że nie ma już zanieczyszczonej ropy w systemie Transnieftu w Rosji. Zapewniał, że ta kwestia została "całkowicie rozwiązana".

W kwietniu 2019 roku do systemu rurociągu Przyjaźń trafiła zanieczyszczona ropa z Rosji. Po wykryciu podwyższonego stężenia chlorków organicznych, niebezpiecznych dla wrażliwych systemów rafineryjnych, tranzyt magistralą na Białorusi, w Polsce i na Ukrainie został czasowo wstrzymany. Pracę rurociągu przywrócono 9 czerwca.

Również PERN, by chronić krajowy system przesyłowy i rafinerie, 24 kwietnia wstrzymał odbiór surowca poprzez bazę w Adamowie przy granicy z Białorusią. Zanim to jednak nastąpiło, do systemu wpłynęło ok. 1 mln ton zanieczyszczonej ropy. Musiała ona być mieszana z czystą ropą, by zmniejszyć stężenie chlorków. Pracę rurociągu przywrócono 9 czerwca.

W lipcu 2019 r. Transnieft zapowiedział, że będzie wypłacać odszkodowanie w wysokości maksymalnie 15 dol. za baryłkę. Jednak zdaniem poszkodowanych to zbyt mało.

Rozbieżność stanowisk ze stroną rosyjską w tej sprawie podkreśla PERN. Od rzeczniczki firmy, Katarzyny Krasińskiej, w odpowiedzi na pytanie, czy spółka ma jeszcze w magazynach zanieczyszczoną chlorkami ropę, usłyszeliśmy: "Ilość zanieczyszczonego surowca w systemie PERN jest pochodną gotowości klientów do jego odbioru. Na pewno podtrzymują ją polskie rafinerie. Rozmowy z pozostałymi klientami trwają".

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

 - Natomiast rozmowy PERN ze stroną rosyjską w zakresie roszczeń PERN z tytułu zanieczyszczenia systemu doprowadziły do rozbieżnych stanowisk, co w rezultacie oddala możliwość rozliczenia roszczeń w drodze ugody - dodała.

Z kolei Grupa Lotos poinformowała, że do czasu zakończenia rozmów, dla dobra prowadzonego postępowania, nie będzie komentować tego procesu. Orlen nie odpowiedział z kolei na pytania Interii.

Wcześniej PKN Orlen informował, że domagał się dwojakiego rodzaju odszkodowań. Z jednej strony chodziło o roszczenia za niedostarczoną ropę, z drugiej za dostawy zanieczyszczonej ropy. Jeszcze w zeszłym roku PKN zapewniał, że roszczenia za niedostarczona ropę zostały częściowo uregulowane. Przedstawiciele spółki podkreślali wówczas, że kwestia rozliczeń za dostawy "brudnej" ropy jest już bardziej skomplikowana.

Spółki nie informowały, jakie koszty poniosły w związku z awarią rurociągu.

Monika Borkowska  

***

Trwa wielka loteria na 20-lecie Interii! 

Weź udział i wygraj! Każdego dnia czeka ponad 20 000 złotych - kliknij i sprawdź

***

Dowiedz się więcej na temat: ropa naftowa | brudna ropa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »