Mocna reakcja giełd na decyzję Trumpa ws. ceł. Europejski rynek łapie oddech
Po zwrocie w polityce celnej prowadzonej przez Stany Zjednoczone na europejskie giełdy powraca optymizm. Warszawski WIG 20 rozpoczął czwartkową sesję odbiciem na poziomie ponad 6 proc. W Europie Zachodniej również obserwowane są wzrosty.
W czwartek po godz. 9:00 WIG20 odnotował ponad 6-procentowy wzrost. Wiadomość o zawieszeniu ceł na 90 dni przez Donalda Trumpa spotkała się z pozytywną reakcją inwestorów także w Niemczech - odbicie w przypadku indeksu DAX wynosi ponad 7 proc. Na podobnym plusie jest także francuski CAC40. Brytyjski FTSE 100 zyskuje ponad 5 proc. od otwarcia notowań.
Liderem wzrostów na warszawskiej giełdzie są banki. Indeks WIG-BANKI zyskiwał po godzinie 9:30 ponad 8 proc. Poszczególne spółki sektora odnotowują spore wzrosty - w przypadku Santandera było to ponad 12 proc., PKO BP odnotował ponad 8 proc., Bank Pekao - ponad 9 proc. Liderem była jednak technologiczna spółka Cloud, która w czwartkowy poranek może poszczycić się ponad 17-proc. wzrostem. Również w Chinach, na które amerykańskie
Reakcja inwestorów w Europie odzwierciedla pozytywne nastroje obserwowane na rynkach azjatyckich. Japoński indeks Nikkei zyskuje od otwarcia ponad 9 proc. Na otwarciu główny indeks tokijskiej giełdy zareagował wzrostem o 1,9 proc., a w trakcie sesji momentami zyskiwał 9 proc. Również w Australii indeks S&P/ASX 200 zyskuje ok. 4,7 proc.
Władze Japonii i Korei Południowej oceniły w czwartek decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o zawieszeniu "ceł wzajemnych" na 90 dni jako "pozytywny" sygnał, jednak nie rezygnują z negocjacji z Waszyngtonem. Tajwan wyraził gotowość wyzerowania taryf na import z USA "pod warunkiem wzajemności".
"Otrzymaliśmy dziś rano pocieszające wieści" - powiedział pełniący obowiązki prezydenta Korei Płd. Han Duk Su na spotkaniu ministerialnym. Podkreślił jednocześnie, że rząd w ciągu najbliższych 90 dni musi "podwoić wysiłki" w negocjacjach handlowych z USA, ponieważ gospodarka południowokoreańska jest mocno uzależniona od eksportu. Jak zauważył, podstawą 25-procentowych ceł, którymi Trump chciał objąć koreański import, jest przekonanie, że produkty obu krajów nie konkurują na równych warunkach.
Yoshimasa Hayashi, rzecznik rządu Japonii, której produkty miały zostać objęte cłami w wysokości 24 proc., określił decyzję Trumpa jako "pozytywny rozwój" sytuacji. Podkreślił jednak, że Tokio będzie nadal naciskać na Waszyngton w sprawie wycofania pozostałych ceł, w tym tych na stal, aluminium, samochody i części samochodowe.
W artykule opublikowanym w czwartek w serwisie Bloomberg Opinion prezydent Tajwanu Lai Ching-te wyraził gotowość do wznowienia negocjacji handlowych ze USA w celu zredukowania ceł. Tajpej deklaruje możliwość obniżenia do zera własnych taryf w handlu z USA, obecnie wynoszących średnio 6 proc., pod warunkiem wzajemności ze strony USA. Administracja Trumpa zamierza objąć produkty sprowadzane z Tajwanu (z wyjątkiem półprzewodników) cłami w wysokości 32 proc.
Również szefowie resortów gospodarek krajów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) oświadczyli, że ich państwa, nie wprowadzą środków odwetowych. "Wyrażamy nasz wspólny zamiar zaangażowania się w szczery i konstruktywny dialog z USA w celu rozwiązania obaw związanych z handlem" - napisali w komunikacie, wyrażając jednocześnie zaniepokojenie taryfami i ich wpływem. W skład ASEAN wchodzi 10 państw: Brunei, Kambodża, Indonezja, Laos, Malezja, Mjanma (Birma), Filipiny, Singapur, Tajlandia, Wietnam.