Reklama

Oskładkowanie wynagrodzeń rady nadzorczej - co dalej?

Rząd pracuje nad wprowadzeniem regulacji prawnych nakazujących zapłacenie składki emerytalnej i rentowej od wynagrodzeń otrzymywanych przez członków rad nadzorczych.

Wynagrodzenia z tytułu zasiadania w radach nadzorczych obciążone są jedynie składką zdrowotną.

Temat "ozusowania" wynagrodzeń członków rad nadzorczych pojawia się już od kilku miesięcy, ale chyba dopiero teraz nabiera realnego kształtu. Przy okazji pojawia się wiele wątpliwości.

Sposób oskładkowania wynagrodzeń członków rad nadzorczych jest niezmienny od wielu lat i nigdy nie był tematem dyskusji. Dlaczego coś się zmienia?

Wg oficjalnie podawanych informacji (za Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej) w radach nadzorczych zasiadania w radach nadzorczych ok 50 tys. osób. Liczba ta wydaje się być realna. W Polsce jest zarejestrowanych ok 10 tys. spółek akcyjnych (gdzie 3-osobowa rada nadzorcza jest obowiązkowa), dodatkowo jest prawie 1000 spółek giełdowych (rada 5-osobowa) i jakaś część spółek z ograniczoną odpowiedniością posiada również radę nadzorczą.

Reklama

Warto jednak zaznaczyć, że nie wszyscy członkowie rad nadzorczych pobierają wynagrodzenie. Trudno określić jaki to procent (MPiPS nie podaje takiej informacji) - jednak w mojej ocenie może to być nawet ich połowa. Biorąc pod uwagę, że średnie roczne wynagrodzenie członka rady nadzorczej wynosi ok 30-40 tys. zł rocznie (też dane szacunkowe, bo nie są publikowane żadne oficjalne informacje w tej kwestii) to korzyść dla ZUS wyniesie... ok 150-200 mln zł (MPiPS podaje że ok 300 mln). O ile oczywiście nie nastąpi drastyczne obniżenie wynagrodzeń dla członków rad nadzorczych i... przeniesienie faktycznego wynagrodzenia np. na działalność gospodarczą, pozostawiając w radzie nadzorczej minimalną lub zerową stawkę. Ponadto lwia część wynagrodzeń pochodzi od spółek Skarbu Państwa i spółek samorządowych - co de facto oznacza przelanie środków z jednej własnej kieszeni do drugiej. Realne dodatkowe wpływy nie będą zatem wyższe niż 100 mln zł (to oczywiście też jakaś korzyść dla budżetu).

Pobierz darmowy program PIT 2013

"Ozusowanie" wynagrodzeń z tytułu zasiadania w radach nadzorczych przynosi jednak - wbrew pozorom - więcej korzyści niż strat. Oczywiście sam członek rady nadzorczej otrzyma mniej z tytułu zasiadania w radzie (dziś od 1000 brutto jest to 827, po zmianach będzie prawdopodobnie ok 730), jednak przede wszystkim zaczęło się mówić o radach nadzorczych, zaczęto zauważać że ważny jest ich profesjonalizm.

Oczywiście wszystko rozegra się w szczegółach. Jeżeli "ozusowanie" będzie dodatkową opłatą na rzecz Skarbu Państwa - nie zostanie to dobrze odczytane. Jeżeli natomiast będzie to działanie "win-win" to zwycięzcami zostanie zarówno Skarb Państwa (poparcie społeczne dla działania), członkowie rad nadzorczych (np. otrzymają prawo do L4), ale także otoczenie (dziś jest wyobrażenie, że członkowie rad nadzorczych zarabiają kolosalne kwoty).

Być może warto przeprowadzić szerzej dyskusję nad "ozusowaniem" wynagrodzeń członków rad nadzorczych - w gronie osób najbardziej tym zainteresowanych. Bo to, że będą one "ozusowane" wydaje się nieuniknione - pytanie - jak to się faktycznie odbędzie.

Piotr Rybicki

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »