Reklama

PKN Orlen prezentuje najnowocześniejszą stację paliw w Polsce

Zatankować paliwo, kupić kawę i hot-doga bez wychodzenia z samochodu - taką usługę oferuje od dzisiaj stacja PKN Orlenu w Mysłowicach koło Wrocławia. Jest to najnowocześniejsza i najbardziej innowacyjna stacja benzynowa w Europie i pierwsza w Polsce z usługą "drive".

Jak wynika z badań Orlenu, 53 proc. kierowców woli zjeść w samochodzie niż zatrzymywać się na stacji. - Dla nich przede wszystkim dedykowany jest kanał "drive" - tłumaczy Mikołaj Pawlak, szef gastronomii quick service PKN Orlen.

Reklama

Kierowca odwiedzający stację Orlenu w Mysłowicach podczas nalewania paliwa zostanie obsłużony przez pracownika stacji. Potem - jeśli sobie tego życzy - za pośrednictwem głośnika zamówi jedzenie i napoje. Bez opuszczania pojazdu zapłaci za zakupy i na końcu odbierze zamówienie. Aby usprawnić obsługę - zamówienia są numerowane a personel komunikuje się ze sobą za pośrednictwem bezprzewodowej aparatury. Pierwszym, który przeszedł kanał "drive" był polski lekkoatleta Rafał Omelko. - To duża wygoda i oszczędność czasu. W trasie, jak i w sporcie liczą się sekundy - mówi zdobywca złotego medalu w Birmingham, w halowych mistrzostwach świata Omelko.

Podczas podróży 75 proc. kierowców najczęściej wybiera gorące napoje, a 64 proc. - hot-dogi. Dlatego - jak podkreślił Pawlak - taka sama kawa, herbata i parówka w bułce bez konserwantów - jest sprzedawana na wszystkich stacjach Orlenu, które oferują posiłki. A jest ich ponad 900 spośród 1700 wszystkich stacji PKN Orlen. Ponieważ co drugi kierowca kupując jedzenie najbardziej ceni sobie szybkość obsługi, nowością na stacjach Orlenu są tzw. kioski - panele dotykowe za pośrednictwem których można zapłacić za benzynę, ale również zamówić posiłek i zapłacić za nie bez stania w kolejce. System ten wypróbował kierowca rajdowy, członek zespołu Orlen Team Jakub Przygoński. - Proste i szybkie w obsłudze - podkreśla.

Jak dodaje Pawlak, wszystkie stacje Orlenu zostały połączone siecią cyfrowej komunikacji marketingowej. - Dzięki niej, 15 minut od powstania projektu jego treść trafia do wszystkich. Jest to przydatne np. rano, kiedy rozsyłana jest oferta śniadaniowa - wyjaśnia szef gastronomii w Orlenie i przypomina, że 210 sekund to czas, który jest przez klientów podczas składania zamówień akceptowalny. - Od tego momentu zaczynamy się nudzić. W stacji Orlen Drive na nudę nie ma miejsca - zapewnia.

ew

Dowiedz się więcej na temat: PKN Orlen S.A. | stacja paliw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »