Deficyt w wysokości ponad 33 milionów euro zapisano w preliminarzu budżetowym Watykanu na ten rok, przedstawionym w piątek. To mniej niż w zeszłym roku, gdy deficyt wyniósł 42 mln euro. Na sytuację finansową Watykanu wpływają nadal skutki pandemii.
W dokumencie zapisano, że w 2022 roku przewiduje się wpływy w wysokości 769,6 milionów euro i wydatki na poziomie 803 mln euro.
Watykan zaznaczył, że na ten rok prognozuje stopniową poprawę sytuacji finansowej. Szacuje się, że wpływy ze świętopietrza wyniosą 47,3 mln euro, czyli tyle samo, ile w poprzednim roku.
Przy okazji prezentacji preliminarza budżetowego poinformowano, że Watykan sprzedaje kamienicę w centrum Londynu, która znalazła się w centrum postępowania sądowego w sprawie nieprawidłowości finansowych.
Okazało się, że Watykan zainwestował w nią w latach 2014-2018 około 300 milionów funtów, a część środków pochodziła ze świętopietrza, przeznaczonego między innymi na działalność charytatywną papieża.
"Podpisaliśmy kontrakt w sprawie sprzedaży, dostaliśmy depozyt w wysokości 10 procent i wszystko zostanie sfinalizowane w czerwcu 2022 roku" - powiedział watykańskim mediom prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej ksiądz Juan Antonio Guerrero Alves. Nie podał sumy tej transakcji.
Hiszpański jezuita zapewnił, że sprzedaż ta odbyła się "całkowicie przejrzyście i zgodnie z nowymi watykańskimi regułami kontraktów".
Jak stoi Polski Kościół?
Ponad 40 milionów euro rocznie wpływa z budżetu państwa do Funduszu Kościelnego, który powstał w 1950 roku jako rekompensata za wywłaszczenie ówczesnych wspólnot religijnych. Fundusz opłaca składki na emerytury i inne ubezpieczenia społeczne dużej części duchowieństwa wszystkich wyznań, a także koszty utrzymania kościołów. W Polsce nie ma podatku kościelnego, kościoły finansują się zatem głównie ze zbiórek i darowizn.
Sebastian Mikosz, IATA: Samoloty w pandemii latają puste. To wina KEINTERIA.TVInteria.tv
Jak podały portugalskie media, władze sanktuarium w Fatimie były zmuszone zwolnić cześć pracowników Fatimy w związku z odnotowanym drastycznym spadkiem datków, spowodowanym epidemią. Zwolniono około 50 z ponad 300 pracowników sanktuarium.AFP
Limit pielgrzymów w Fatimie wprowadzono z inicjatywy prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousy. We wrześniu zaapelował on do władz sanktuarium, aby nie dopuściły do sytuacji, kiedy na obchodzonych 12 i 13 października uroczystościach pojawi się 50 tys. osób. W poprzednich latach na obchodach tych liczba pielgrzymów przekraczała 200 tys.
Kardynał Marto odnotował, że najmniejsze uroczystości rocznicowe w sanktuarium w Fatimie w całej historii tego miejsca kultu maryjnego to efekt restrykcji sanitarnych związanych z epidemią koronawirusa. Przypomniał o wprowadzonym limicie uczestników obchodów do 6 tys. osób. Portugalski purpurat wezwał wiernych, aby w dobie epidemii powierzali się opiece Boga, a także zaapelował o budowanie “Kościoła żywego”, który bazuje na miłości i miłosierdziu. Podziękował też za “obywatelską postawę”, polegającą na pozostaniu w domu i śledzeniu uroczystości za pośrednictwem telewizji, “co może uchronić przed rozprzestrzenianiem się choroby”.
Z szacunków rektoratu wynika, że po otwarciu w czerwcu dla wiernych fatimskiego sanktuarium z powodu obostrzeń epidemicznych drugą zagraniczną nacją, po Hiszpanach, najczęściej przybywającą do tego miejsca kultu maryjnego są Polacy. W sumie dotarło ich tam już ponad 500 w zorganizowanych grupach pielgrzymkowych.
Władze rektoratu w Fatimie przed rozpoczęciem dzisiejszej mszy św. poinformowały, że wśród uczestników rozpoczętych wczoraj wieczorem obchodów dominowali Portugalczycy.AFP