Reklama

Unikaj banków

Akcje banków zachowują się zdecydowanie gorzej od rynku - ocenia Łukasz Bugaj, analityk Millennium Dom Maklerski SA.

Każda hossa ma swoich liderów. Ta zakończona w 2007 roku charakteryzowała się bardzo silnym sektorem finansowym. Kursy akcji banków dynamicznie zwyżkowały po tym, jak korzystały one, z jakby się wydawało, niekończącego się eldorado na rynku nieruchomości. Podczas krachu z 2008 roku to właśnie spółki finansowe najbardziej traciły. Następujące po zniżkach dynamiczne odbicie było również udziałem banków, ale już od końca 2009 roku przedstawiciele tego sektora zachowują się zdecydowanie gorzej od rynku - uważa analityk Millennium DM.

Bugaj ocenia, że nic nie wskazuje na to, żeby instytucje finansowe krajów rozwiniętych miały w najbliższym czasie pozytywnie zaskoczyć.

Reklama

"Rynek nieruchomości jest wciąż ekstremalnie słaby, co we wtorek po południu zasygnalizuje spadek indeksu S&P/Case-Shiller, mierzącego ceny nieruchomości w 20 metropoliach USA" - komentuje dla PAP analityk Millennium DM.

"Ponadto według nowych norm kapitałowych Bazylei III banki będą zmuszone podnieść swoje kapitały nawet o ponad 3 bln dolarów. W jaki sposób może się to odbić na ich kursach widać we wtorek po spadkach cen włoskich banków" - ocenia Bugaj.

"W poniedziałek wieczorem słabe wyniki za IV kw. zeszłego roku opublikował UBI Banca, który ponadto zapowiedział zwiększenie kapitału o 1 mld euro. Kurs banku zapikował o ponad 10 proc. i nie może się podnieść. Same spekulacje o możliwości podniesienia kapitału przez Commerzbank przeceniły jego walory o prawie 3 proc." - wskazuje analityk.

Bugaj uważa, że publikacja Rezerwy Federalnej pokaże skalę problemów, z jakimi zmierzyły się banki w 2008 roku.

"Kolejnym problemem banków mogą być publikowane jeszcze w tym tygodniu przez Rezerwę Federalną informacje o pożyczkach udzielonych bankom za pośrednictwem tzw. okna dyskontowego w okresie od sierpnia 2007 roku do marca 2010 roku. Może ona pokazać skalę problemów banków w czasie kryzysu i ujawnić chęć Rezerwy do subsydiowania instytucji, które w rzeczywistości powinny zniknąć z rynku" - ocenia analityk.

Bugaj uważa, że dobre zachowanie francuskich banków wskazuje na spokój wobec sytuacji w Hiszpanii.

"Wszystko wskazuje na to, że przedstawiciele sektora finansowego szybko nie wydobędą się ze swoich kłopotów. Cieszyć może jedynie dzisiejsze poranne zachowanie banków francuskich, które po optymistycznych rekomendacjach analityków +zieleniały+" - zauważa.

Bugaj ocenia, że jest to o tyle ważne, iż instytucje z Francji są silnie zaangażowane w Hiszpanii, która jest przez niektórych typowana na kolejnego po Portugalii kandydata do finansowej pomocy z UE.

"Względnie silne zachowanie francuskich banków we wtorek pozwala ze spokojem patrzeć w najbliższą przyszłość. Komentatorzy może i martwią się Hiszpanią, ale jak widać rynek w tej kwestii pozostaje spokojny" - uważa analityk Millennium DM.

Ekonomista zwraca uwagę, że banki w krajach rozwijających się zachowują się zdecydowanie lepiej.

"Na tle instytucji ze świata Zachodu nieźle wyglądają banki w krajach rozwijających się. Niedawno swoje wyniki opublikowały China Construction Bank oraz Bank of China. Obie instytucje w minionym roku zanotowały rekordowe zyski. Nieźle prezentują się również pożyczkodawcy w naszym regionie, co dostrzega wielu analityków promując między innymi instytucje rosyjskie" - podsumowuje analityk Millennium DM.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »