"Złoty" interes Mostostalu Export

Ponad 18 mln złotych może dostać warszawski Ursynów od wykonawcy hali widowiskowo-sportowej za nieoddanie obiektu w terminie. Kara już dziś przekracza wartość robót.

Ponad 18 mln złotych może dostać warszawski Ursynów od wykonawcy hali widowiskowo-sportowej za nieoddanie obiektu w terminie. Kara już dziś przekracza wartość robót.

Wykonawcą obiektu jest konsorcjum utworzone przez giełdowy Mostostal Export. Do grupy weszły również BICK (zależny od Mostostalu Export) i Pekabex. Obecnie firmy negocjują z samorządem dzielnicy restrykcyjne zapisy umowy.

Sprawa sięga początku 2002 roku. Wówczas Mostostal Export podpisał z gminą Ursynów kontrakt na budowę hali widowiskowo-sportowej za ok. 18 mln zł. Umowa przewidywała karę w wysokości 0,5% wartości kontraktu za każdy dzień spóźnienia w oddaniu obiektu do użytku. Nie określała natomiast górnego pułapu kary.

Prace miały być zamknięte do 30 października ubiegłego roku. Trwają do dziś. Samorządowi urzędnicy określają stopień zaawansowania robót pod względem finansowym na 55%. Tymczasem od siedmiu miesięcy licznik bije 90 tys. zł dziennie kary dla wykonawcy. Oznacza to, że suma przekroczyła już 18 mln zł.

Reklama

Strony szukają rozwiązania

- Przyznaję, że zapisy w umowie między Mostostalem Export a zleceniodawcą są - delikatnie mówiąc - bardzo restrykcyjne i nie spełniają podstawowej roli kar umownych, czyli nie są czynnikiem dopingującym - mówi Robert Lasota, burmistrz Ursynowa. Jak twierdzi, strony szukają porozumienia. - Pewne opóźnienia w robotach budowlanych obciążają nie tylko Mostostal - tłumaczy. Twierdzi, że wykonawca nie mógł od razu wejść na teren, bo gmina o kilka miesięcy spóźniła się z przekazaniem placu budowy.

Mostostal zapłaci 10%?

Choć strony przedstawiły swoje propozycje, rzecznik Mostostalu Export milczy. - Prowadzimy zaawansowane rozmowy. Nie udzielamy żadnych informacji w tej sprawie . Rąbka tajemnicy uchyla natomiast burmistrz. Według niego giełdowa spółka wnioskuje o zredukowanie kary do 10% wartości kontraktu (taki pułap to standard w większości umów generalnego wykonawstwa). Skłonna jest zatem zapłacić 1,8 mln zł.

Władze dzielnicy inaczej widzą problem. - Proponujemy umorzenie kary w oczekiwanej wysokości, ale pod pewnym warunkiem: Mostostal dokończy inwestycję w określonym terminie. Gdy mu się to nie uda, porozumienie nie będzie obowiązywało - wyjaśnia R. Lasota. Podkreśla przy tym, że decyzję o ewentualnym umorzeniu może podjąć tylko prezydent Warszawy. Ze względu na rozmiar inwestycji, powinien jeszcze zasięgnąć opinii rady miasta. Wczoraj nie udało nam się ustalić, czy taka decyzja już zapadła. 

Kary nie pogorszą wyniku

W wywiadzie udzielonym PARKIETOWI w kwietniu br. Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export, twierdził, że spółka co najmniej podwoi w tym roku sprzedaż i na pewno zakończy go na plusie (po dwóch latach wielomilionowych strat). Wyniki za I kwartał 2004 roku na poziomie jednostkowym. nie rozczarowały: przychody wzrosły o 127% (do 46,8 mln zł). Zysk netto był symboliczny - wyniósł niecałe 0,7 mln zł. Grupa Mostostalu straciła w tym okresie 3 mln zł. To dużo mniej niż wynosi kara za opóźnienia przy budowie warszawskiej hali. Jednak, jak zapewniają przedstawiciele spółki, Mostostal utworzył rezerwy na ewentualne kary, więc niepowodzenie negocjacji nie wpłynie negatywnie na wyniki finansowe.

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: 18+ | Mostostal | +18 | złoty | kara | wykonawcy | ursynów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »