Reklama

44,5 proc. pracujących w gospodarce to kobiety

44,5 proc. z 16 mln 510 tys. pracujących w trzecim kwartale 2017 r. stanowiły kobiety - podał wczoraj Główny Urząd Statystyczny. Wśród najbardziej sfeminizowanych zawodów są te związane z opieką zdrowotną i pomocą społeczną - 81,7 proc. zatrudnionych to panie. W branżach związanych z gastronomią i zakwaterowaniem stanowią one 70,1 proc. wszystkich pracowników. 63,9 proc. kobiet pracuje w firmach finansowych i ubezpieczeniowych. Kobiety to też większość pracowników (61 proc.) w sektorach związanych z kulturą, rozrywką i rekreacją.

Urząd podał, że w trzecim kwartale 2017 r. tzw. wskaźnik zatrudnienia (pokazujący, jaki odsetek ludności w wieku od 15. do 64. roku życia pracuje zawodowo) kobiet wyniósł 46,1 proc., a stopa bezrobocia wśród nich - 4,9 proc.

Reklama

Współczynnik aktywności zawodowej (informujący o stosunku osób w aktywności zawodowej, czyli pracujących i bezrobotnych w wieku od 15 do 64 lat do ogółu ludności w tym wieku) wśród kobiet wyniósł 48,4 proc.

Najwięcej pracujących kobiet ma między 35 a 44 lata - to 2 mln 118 tys. Nieco ponad 1 mln kobiet ma między 30 a 34 lata. W grupie wiekowej 45-54 lata pracuje 1 mln 713 tys. kobiet, zaś między 55 a 59 lat - 778 tys. Zatrudnienie pań między 60. a 64. rokiem życia gwałtownie spada - w trzecim kwartale ub. roku zawodowo pracowało 336 tys. kobiet w tym przedziale wiekowym. 121 tys. pracujących kobiet przekroczyło 65. rok życia.

W 2016 r. tzw. współczynnik feminizacji w Polsce wynosił 107. Oznacza to, że na stu mężczyzn przypadało 107 pań. Współczynnik ten najwyższy był w woj. łódzkim - 110, a najniższy w województwach podkarpackim i warmińsko-mazurskim.

Polacy chcą równych wynagrodzeń dla kobiet i mężczyzn

Niemal 9 na 10 Polaków uważa, że płace kobiet i mężczyzn powinny być na tym samym poziomie - wynika z najnowszego badania Kantar Millward Brown dla Work Service S.A.

Według danych Eurostatu luka płacowa na polskim rynku pracy sięga 7,7%. Pomimo, że jest jedną z najniższych w krajach Unii Europejskiej, jej zniknięcie w efekcie czynników rynkowych trwałoby nawet do 2021 roku. Inspiracją do przyspieszenia tego procesu mogłoby być nowe prawo, podobne do obowiązującego na Islandii, gdzie istnieje ustawowy zakaz różnicowania płac ze względu na płeć.

Jak pokazały ostatnie badania Eurostatu, kobiety w Polsce zarabiają o 7,7% mniej niż mężczyźni. Jest to jeden z lepszych wyników na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej, w której średnia luka płacowa wynosi 16,7%. Lepsze wyniki niż w naszym kraju odnotowano jedynie w 4 krajach: Belgii, Rumunii, we Włoszech, a także w Luksemburgu.

Wyraźnie powyżej średniej znalazły się za to Czechy (22,5%) Niemcy (22%), Austria (21,7%) czy Wielka Brytania (20,8%). I pomimo, że na polskim rynku widać wyraźny trend zmniejszania się luki płacowej, z 11,4% w 2008 roku, do 7,7% w 2015 roku, to według analiz firmy doradczej PwC zrównanie płac kobiet i mężczyzn w naszym kraju mogłoby nastąpić najwcześniej w 2021 roku.

Powinniśmy dążyć do tego, aby luka płacowa zbliżała się jak najszybciej do zera.

W naszym najnowszym badaniu sprawdziliśmy, czy rozwiązanie podobne do tego, które ustawowo wprowadzono na Islandii, byłoby pozytywnie przyjęte wśród polskich pracowników.

Okazuje, że zdecydowana większość, bo ponad 87% respondentów zdecydowanie lub raczej popiera zrównanie wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Jedynie 7,3% jest przeciwnego zdania - podkreśla Iwona Szmitkowska, Wiceprezes Work Service S.A. i Prezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

500 plus jak dotąd nie spowodował jakiegoś zawirowania

Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA prognozował , ze podaż pracy kobiet może spaść w ciągu kilku lat o 200 tys. osób. Tymczasem z rynku odeszło jedynie 40-55 tys. kobiet. Zdaniem analityków to właśnie dobra sytuacja na rynku pracy złagodziła potencjalnie negatywne skutki 500 plus.

Kto rządzi w naszych domach?

Mąż jest głową rodziny, ale żona szyją - głosi żartobliwe polskie powiedzenie. W wielu domach to właśnie kobieta dba o rozsądne zarządzanie domowym budżetem. Jednocześnie według badania Nationale-Nederlanden aż 69 proc. Polek deklaruje, że pod wpływem impulsu wydało pieniądze na coś, czego nie potrzebują.

Zatem rozważne czy romantyczne są Polki w kwestii wydawania pieniędzy i oszczędzania? Przy okazji Dnia Kobiet, warto przyjrzeć się jak naprawdę wyglądają kobiece finanse.

Historia dostarcza wielu przykładów inspirujących kobiet.

Na listach najważniejszych przedstawicielek płci pięknej nie brak władczyń, ikon pop kultury czy pisarek. Kiedy jednak spojrzymy na najnowszą listę wpływowych kobiet według Forbesa, okaże się, że szczyt zestawienia opanowały przedstawicielki świata polityki i finansów. O tym, że finansowe zagadnienia nie są obce także Polkom potwierdza raport "Dojrzałość finansowa Polaków".

Jak sobie zaplanujesz, tak się wyśpisz

Polki niewątpliwie cenią wartości rodzinne. Dla 63 proc. z nich odpowiedzialność oznacza troskę o swoich bliskich. Jednocześnie 62 proc. kobiet podkreśla, że za przejaw odpowiedzialności uważają także planowanie wydatków. To zadanie staje się coraz prostsze wraz z rozwojem technologii. Podczas gdy tradycjonalistki chwalą sobie tabelki zapisane w zeszycie, inne kobiety coraz częściej korzystają z arkuszy kalkulacyjnych czy przeznaczonych do tego celu aplikacji. Na rynku znajdziemy nie tylko narzędzia pozwalające gromadzić w jednym miejscu dane o rachunkach albo kategoryzować wydatki, ale nawet kalkulatory spalania paliwa czy gazetki promocyjne w wersji na telefon.

Choć świadomość co do konieczności planowania budżetu jest dość wysoka, mniej niż jedna trzecia respondentek uważa, że zabezpieczenie finansowe na wypadek ciężkiej choroby czy z myślą o emeryturze to przejaw odpowiedzialności. Zarazem ponad połowa (59 proc.) utrzymuje, że jest odpowiedzialna finansowo, ponieważ ich bieżące wydatki nie przekraczają pensji.

Zabezpieczenie na czarną godzinę

Jednak zdaniem ekspertów, brak długów nie jest jeszcze przesłanką, by uznać swoją sytuację finansową za wystarczająco stabilną.

- Ponad jedna trzecia Polek przyznaje, że nie posiada jakichkolwiek oszczędności. To niepokojące zjawisko - szczególnie jeśli dodamy do tego fakt, że według deklaracji badanych zaledwie 47 proc. matek odkłada pieniądze na przyszłość swoich dzieci. Niemal co druga z nich wskazuje jako przyczynę zbyt niskie zarobki - pensja pozwala im w najlepszym wypadku pokryć codzienne wydatki. W efekcie znaczna część społeczeństwa nie posiada wystarczającej poduszki finansowej w razie nagłej choroby członka rodziny, a szczególnie tzw. żywiciela, czyli osoby, na której barkach spoczywa utrzymanie rodziny - podkreśla Michał Nestorowicz, dyrektor ds. Badań i Analiz w Nationale-Nederlanden.

Choć odkładanie pieniędzy na przyszłość dzieci nie jest w Polsce jeszcze wystarczająco rozpowszechnione, pociesza fakt, że matki, które odkładają z myślą o przyszłości dzieci, zazwyczaj robią to już od momentu ich narodzin (63 proc. wskazań).

Ponadto, 42 proc. matek, które dotąd nie oszczędzały na ten cel, deklaruje, że w ciągu najbliższego roku zaczną to robić. Jednak w wielu przypadkach rzeczywistość weryfikuje te zapewnienia. Jak podaje serwis IDoneThis, na podstawie danych użytkowników ich aplikacji, niemal połowa zapisanych tam zadań nie zostaje nigdy zrealizowana. Jednocześnie blisko co piąta kobieta przyznaje, że nie myśli jeszcze o oszczędzaniu, a kolejne 12 proc. woli wydać pieniądze na przyjemności niż odkładać je na koncie.

Dojrzałość kontra marzenia

Według powszechnej opinii młodzi ludzie często stają się bardziej dojrzali po narodzinach dziecka. Potwierdzają to badania Nationale-Nederlanden. O swojej dojrzałości znacznie częściej zapewniają matki niż bezdzietne kobiety - w pierwszej z grup odsetek deklaracji wyniósł aż 88 proc. Pozytywnie zaskakuje także fakt, że zdaniem badanych odpowiedzialność za bliskich nie jest równoznaczna z wyrzeczeniami. Niemal 90 proc. kobiet popiera stwierdzenie, że można ją połączyć z realizacją swoich pasji oraz marzeń.

To przekonanie promują m.in. blogerzy podróżniczy, którzy w ostatnich latach coraz częściej zabierają w podróże swoje pociechy. Choć w przypadku ekstremalnych celów wypraw może budzić to kontrowersje, nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać malucha na wyprawę dookoła Polski czy do któregoś z europejskich miast.

Choć posiadanie dziecka nie oznacza konieczności rezygnowania z marzeń, nakłada na rodziców także pewne obowiązki - także dotyczące edukacji finansowej. Ponad połowa Polek deklaruje, że zachęca swoje dzieci do oszczędzania, jednak tylko co trzecia rozmawia z nimi o finansach. Zarazem aż 82 proc. Polek uważa, że o finansach warto rozmawiać z dziećmi od najmłodszych lat.

Dążąc do perfekcyjności

Za przejaw dojrzałości finansowej można uznać również dbanie o przyszłość, w tym zabezpieczenie siebie oraz swoich najbliższych. Najczęstszą formą ubezpieczenia, z której korzystają Polki, jest ubezpieczenie grupowe, które posiada połowa badanych. Indywidualną polisę na życie ma co prawda 27 proc. kobiet między 20. a 50. rokiem życia. Ale jednocześnie już 44 proc. Polek, które nie posiada takiego produktu, rozważa jego zakup w ciągu najbliższych dwóch lat.

Oprócz rozwiniętych umiejętności planowania kobiety lubią być wobec siebie bardzo wymagające. Co trzecia z nich ocenia swoją wiedzę finansową jako niewystarczającą. Taka krytyczna samoocena i świadomość pewnych braków może jednak zachęcić do pogłębienia informacji na temat oszczędzania czy ubezpieczeń. Ich zrozumienie może okazać się niezbędne do bycia perfekcyjną w kwestii finansów.

NN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »