Reklama

Akcja: Polskie złoto

Zdaniem niektórych ekspertów, nadszedł czas na sprowadzenie do kraju całego polskiego złota.

Trwa akcja "Oddajcie Nasze Złoto", która ma na celu skłonienie rządu i prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) do sprowadzenia do kraju polskiego złota, które jest przechowywane w Banku Anglii (Bank of England). List intencyjny w tej sprawie, podpisany przez prezesa Mennicy Wrocławskiej, został przekazany premierowi Donaldowi Tuskowi i prezesowi Narodowego Banku Polskiego prof. Markowi Belce.

Apel o powrót

Reklama

Według danych NBP, Polska posiada 103,93 tony złota, z czego ogromna większość - 98,03 tony znajduje się w Londynie, w skarbcu Banku Anglii (banku centralnego Wielkiej Brytanii). Narodowy Bank Polski podaje, że pozostała część wchodzącego w skład rezerw dewizowych kruszcu (około 4,9 tony) znajduje się w jego skarbcu w Warszawie.

W sierpniu 1939 r. Bank Polski posiadał złoto o wartości 463 mln zł (zapas złota warty 100 mln znajdował się już za granicą). W pierwszych dniach po wybuchu II wojny światowej blisko 80 ton złota zostało wywiezione z kraju, aby uchronić je przed okupantem, a pozostała część została na terenach Rzeczypospolitej. Historię jego transportu opisało wielu autorów, powstał nawet film fabularny produkcji polsko-rumuńskiej pt. "Złoty pociąg".

Polskie złoto przez Rumunię przetransportowano do Afryki. Stamtąd w 1944 r. - zgodnie z decyzją polskiego rządu na uchodźstwie - część kruszcu skierowano do Anglii, a resztę do Kanady i Stanów Zjednoczonych. Po wojnie złotem dysponował rząd Bieruta. Najwięcej zapasów sprzedano albo przeznaczono na spłaty długów, na zakupy i inne wydatki.

W latach 90. Polska ponownie zaczęła kupować złoto za granicą. W 1998 r. za prezesury Hanny Gronkiewicz-Waltz Narodowy Bank Polski kupił ok. 77 ton złota.

Obecnie polskie złoto stanowi 5 proc. rezerw walutowych NBP. Dla porównania - złoto Stanów Zjednoczonych stanowi 75 proc. rezerw tego kraju, a Niemiec 72 proc. rezerw walutowych. Polska płaci Bankowi Anglii za przechowywanie złota w jego skarbcu, ale Narodowy Bank Polski nie zdradza, jakie są to kwoty, powołując się na tajemnicę bankową.

Twórcy akcji "Oddajcie Nasze Złoto" to głównie ekonomiści, którzy domagają się dokonania inwentaryzacji całości naszego złota, znajdującego się w Polsce i poza krajem, oraz sprowadzenia go w całości do kraju. Uważają bowiem, że w sytuacji gdy na świecie spada zaufanie do pieniądza i do banków, warto mieć swoje złoto "w domu". Akcja jest otwarta dla internautów, którzy mogą się w nią włączyć za pośrednictwem strony internetowej oddajcienaszezloto.pl. Pod specjalnym listem intencyjnym o sprowadzenie złota "do domu", skierowanym do prezesa NBP prof. Marka Belki, podpisał się Piotr Wojda, wiceprezes Mennicy Wrocławskiej i przedstawiciel inicjatorów akcji. Partnerami akcji są m.in. Instytut Misesa i Stowarzyszenie Koliber.

- W apelu prosimy o zaudytowanie ilości i jakości polskiego złota poza granicami kraju i tego, znajdującego się w skarbcu NBP oraz, co najważniejsze, o sprowadzenie całości złota do kraju - mówi Piotr Wojda.

- Złoto od wieków było albo pieniądzem, albo gwarantem stabilności waluty. Jest prawdopodobne, że będące w Polsce złoto przyczyni się do wzrostu stabilności złotego - mówi prof. Witold Kwaśnicki z Instytutu Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, który przyłączył się do apelu.

Wędrówka złota

Polska nie jest pierwszym krajem, który podjął działania w zakresie sprowadzenia do swego kraju zasobów złota. W 2011 roku prezydent Wenezueli Hugo Chavez (nieżyjący już) rozpoczął wycofywanie krajowych rezerw złota z zagranicznych banków. Najwięcej zagranicznych aktywów złota Wenezueli znajdowało się właśnie w Anglii. Publiczne powitanie w kraju pierwszego transportu sztabek przywiezionych z kilku europejskich krajów odbyło się z wielką pompą, choć prezydent Chavez nie zdradził, ile ton złota wówczas przyjechało.

Zazwyczaj na zmianę lokalizacji złota należącego do poszczególnych państw wpływają zagrożenia związane z wojną oraz sytuacją gospodarcza na danym terytorium. Wybuch II wojny światowej sprzyjał lokowaniu złota w skarbcach Stanów Zjednoczonych.

W latach zimnej wojny także niemiecki Bundesbank uznał, że bezpieczniej będzie przechowywać złoto poza granicami kraju. Obecne kierownictwo banku zdecydowało, że dokona relokacji niemieckiego złota, by do końca 2020 roku mieć w kraju połowę swoich rezerw tego szlachetnego metalu. Druga połowa ma pozostać w partnerskich bankach centralnych Anglii i Stanów Zjednoczonych. Z Nowego Jorku do Frankfurtu ma powrócić około 300 ton złota, a z Paryża całość rezerw niemieckiego złota - 374 tony. Do końca 2012 roku w banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku (Fed) znajdowało się 45,3 proc. niemieckiego złota. We Frankfurcie tylko 30,6 procent.

W Holandii, Austrii, Rumunii i Ekwadorze temat sprowadzenia złota z zagranicy jest przedmiotem gorącej dyskusji społecznej oraz parlamentarnej.

Ze wszystkich państw na świecie najwięcej złota posiadają Stany Zjednoczone (8133,54 tony). Na drugim miejscu są Niemcy (3391,3 tony), na trzecim - Międzynarodowy Fundusz Walutowy (2814 ton). Polska zajmuje 36. miejsce.

Twórcy akcji "Oddajcie Nasze Złoto" podkreślają, że ideą przedsięwzięcia jest zabezpieczenie w kraju kruszcu, który pomimo spadków cen rynkowych ma coraz większą wartość na świecie. Jak podkreśla Piotr Wojda, sprowadzenie złota do kraju ma znaczenie zwłaszcza teraz, w dobie światowego kryzysu walutowego, bo właśnie złoto, będące fizycznym składnikiem majątkowym, jest antidotum na słabości dzisiejszego systemu finansowego, opartego na wirtualnym pieniądzu i kredytach.

Popyt na złoto

Od 2008 r. na świecie wzrosła sprzedaż złota inwestycyjnego. W 2012 roku odnotowano rekordowy popyt na złoto, który osiągnął wartość 236,4 mld dolarów amerykańskich. Z kolei od początku 2013 roku notuje się spadek popytu na inwestycyjne złoto. W pierwszych trzech miesiącach obniżył się on aż o 50 proc. W 2011 roku banki centralne kupiły 456,8 tony złota.

W 2012 r. - 534,6 tony, najwięcej w ciągu ostatnich 50 lat. Obroty na światowym rynku złotego kruszcu są szacowane na 3,2 biliona dolarów. To suma zakupów czystego złota dokonana przez jubilerów, inwestorów kupujących monety i sztabki, banki centralne, fundusze typu ETF oraz przemysł - m.in. elektroniczny i dentystyczny.

- W 2000 roku złoto kosztowało około 300 dolarów za uncję, a obecnie ceny kształtują się w granicach 1400 dolarów za uncję (31,1 grama). Złoto wraca na wzrostową ścieżkę - wyjaśnia rzecznik Mennicy Wrocławskiej Marcin Lenar.

Choć od początku roku rynkowa cena złota obniżyła się o około 17 proc., to zdaniem ekspertów nie musi to oznaczać drastycznych obniżek cen w całym roku. - Prognozy dalszych obniżek cen złota są wynikiem spekulacji zarówno funduszy, jak i firm, które handlują kontraktami na złoto - wyjaśnia Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK-ów.

W wydobyciu i produkcji złota na świecie przodują Chiny, ale także ten kraj kupuje duże jego ilości. Ludowy Bank Chin posiada rezerwy walutowe o wartości 3,3 biliona dolarów, zaś złota 1054 tony, co stanowi zaledwie 2 proc. rezerw finansowych kraju. W 2012 r. najwięcej złota kupiły: Turcja (164,3 tony ) i Rosja (74,8 tony). Brazylia i Filipiny kupiły po 33,6 tony złota.

- Złoto kupują przede wszystkim banki centralne krajów rozwijających się, które posiadają bardzo niskie udziały tego kruszcu w rezerwach walutowych - mówi Jan Mazurek, ekspert ds. rynków kapitałowych Business Centre Club. - Banki centralne lub przywódcy krajów, które podjęły decyzje o trzymaniu złota u siebie zapewne kierowały się troską o bezpieczeństwo i koniecznością racjonalnej dywersyfikacji składników rezerw - dodaje.

Apele i prawne blokady

Na temat rezerw złota Stanów Zjednoczonych krąży wiele plotek. Ron Paul, senator Partii Republikańskiej, domaga się dokonania publicznego audytu zgromadzonych w skarbcach rezerw złota. Głos polityka popiera coraz więcej Amerykanów. Z kolei eksperci podkreślają w swoich wypowiedziach, że audyt ma celu sprawdzenie, czy znajdująca się w nim ilość złota jest zgodna z oficjalnymi deklaracjami. Inwentaryzacji złota będącego majątkiem Stanów Zjednoczonych domagają się również m.in. działacze Tea Party - popularnego ruchu społecznego, którzy ponadto opowiadają się za powrotem do parytetu złota.

Z kolei organizacja GATA (Gold Anti-Tust Action Commite; Stowarzyszenie Przeciwko Kartelowi na Rynku ) walczy nie tylko o upublicznienie zasobów złota Fedu, ale także wszystkich banków centralnych i sprawdzenie, czy złoto nie zostało sprzedane lub pożyczone prywatnym instytucjom finansowym.

Według informacji przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego, polskie złoto znajdujące się w Banku Anglii jest systematycznie audytowane przez niezależnego, zewnętrznego audytora. - Na życzenie NBP angielski bank centralny przedstawia szczegółową listę wszystkich sztab złota, będących w posiadaniu NBP wraz z ich numerami. Dodatkowo Bank Anglii po każdej transakcji potwierdza zmianę zasobów złota NBP - podaje biuro prasowe NBP.

Jeszcze w latach 90. frank szwajcarski był w stu procentach wymienialny na złoto. Szwajcaria zerwała ze standardem złota po wejściu do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Część jej rezerw złota także znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Grupa utworzona przez członków Szwajcarskiej Partii Ludowej dąży do zablokowania sprzedaży rezerw złota z Narodowego Banku Szwajcarii, zgromadzenia w kraju rezerw złota znajdujących się za granicą i wprowadzenia do konstytucji zapisu, która zobowiązywałaby bank centralny kraju do utrzymywania 20 proc. rezerw walutowych w złocie.

- Podobną zasadę należałoby wprowadzić w Polsce po sprowadzeniu złota do kraju. Rezerwy złota nie powinny spaść poniżej określonego pułapu w stosunku do papierowej waluty - twierdzi Piotr Wojda. Dodaje, że należałoby doprowadzić do takiej sytuacji, żeby został wypracowany model ochrony złota, głównie przed zakusami polityków. - Przy obecnym niskim zaufaniu społeczeństwa do klasy politycznej wydaje się to niezbędne - twierdzi.

Opinie Maciej Bitner, ekonomista Wealth Solution - Czas złotej hossy zdecydowanie mamy już za sobą. Inwestycje w złoto nie przynoszą znaczącego zwrotu, a zmienność ceny złota porównywalna jest ze zmiennością cen akcji. Dlatego wraz z blednącą pamięcią o kryzysie, inwestorzy indywidualni będą wracać do tradycyjnych aktywów. Nieco inaczej wygląda to z perspektywy banków centralnych. Rezerwy złota są jednym ze sposobów na zwiększanie wiarygodności i bezpieczeństwa waluty kraju, szczególnie na wypadek wysokiej inflacji. Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, politolog - Myślę, że warto byłoby symbolicznie sprowadzić do kraju część naszego złota, aby pokazać, że Polska jest krajem stabilnym i nieobawiającym się żadnego ataku ze strony najeźdźcy, pewnym i pewnym siebie. Ale zalecałbym dla ostrożności ulokowanie np. 2/3 złota w Londynie czy w skarbcu Fox Knox w Stanach Zjednoczonych. Jan Mazurek, ekspert ds. rynków kapitałowych Business Centre Club - Dziś obniża się wiarygodność największych potęg ekonomicznych, zawłaszczane są depozyty bankowe, kreuje się pusty pieniądz, państwa na równi ze spekulantami manipulują na rynku walutowym, rośnie niepewność polityczna na świecie. Złoto jest częścią rezerw walutowych, a te warto mieć blisko siebie, aby w razie konieczności móc nimi swobodnie dysponować. Myślę, że o sprowadzeniu złota decydowały też względy sentymentalne.

Ewa Tylus

Dowiedz się więcej na temat: Polskie | polskie złoto | zloto | Gazeta Bankowa | złoto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »