Reklama

Argentyna. Kraj tanga otwiera granice dla turystów

Argentyna stopniowo otwiera swoje granice. Czynne są dwa największe przejścia, a wkrótce będzie można korzystać z kolejnych. Od 1 listopada Polacy mogą planować wyjazdy do stolicy tanga.

Pierwszym krokiem było otwarcie w poniedziałek - w Światowy Dzień Turystyki - dwóch największych przejść granicznych: Los Libertadores z Chile i Tancredo Neves z Brazylią. Argentyński rząd zastrzegł, że decyzja jest pilotażową próbą i zapowiedział stopniowe otwieranie kraju na zagranicznych turystów.

- Zamierzamy ponownie zachęcać do uprawiania turystyki i będziemy realizować plany ułatwiające turystykę krajową i międzynarodową - obiecał 27 września Eduardo de Pedro, minister spraw wewnętrznych. 

Dzisiaj w Argentynie wygasł dekret nakazujący zamknięcie granic i o północy zostały otwarte bezpieczne korytarze turystyczne - wyznaczone przez rząd przejścia ze wszystkimi krajami sąsiedzkimi, oprócz Brazylii i Chile także z Boliwią, Paragwajem i Urugwajem. Jeśli przekraczający granicę mają zaświadczenie o pełnym szczepieniu, nie muszą odbywać kwarantanny. Ostatnim, trzecim krokiem, będzie otwarcie granic dla wszystkich przyjezdnych. Zdaniem Fiorentiny Carignano, kierującej Narodowym Centrum ds. Migracji, turyści z całego świata, również z Europy, będą mogli odwiedzać Argentynę od 1 listopada. Zostaną dla nich wyznaczone lotniska i przejścia graniczne. 

Reklama

Aby wjechać na teren kraju, trzeba będzie okazać zaświadczenie o pełnym szczepieniu na COVID-19. Od przyjęcia drugiej bądź jedynej dawki musi upłynąć co najmniej 14 dni. Mimo szczepień, podróżni będą musieli wykonać w ciągu 72 godzin przed podróżą test PCR. Osoby niezaszczepione czekać będzie 7-dniowa kwarantanna a także dwa testy: antygenowy przed wjazdem a między piątym i siódmym dniem - test PCR. 

W ponad 45-milionowej Argentynie dzienna liczba zakażeń spadła do poniżej 2 tysięcy osób. Ponad 65 proc. mieszkańców przyjęło co najmniej jedną dawkę, a wkrótce co drugi dorosły Argentyńczyk będzie całkowicie zaszczepiony. Dlatego oprócz otwarcia granic rząd zdecydował o rezygnacji z maseczek na wolnym powietrzu i pozwolił aby trybuny stadionów piłkarskich podczas spotkań były zapełniane do połowy. 

Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »