Reklama

Białoruś potrzebuje 3,5 mld dol. kredytu od MFW

- Białoruś liczy na kredyt z Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości około 3,5 mld dol. - powiedział w piątek dziennikarzom minister finansów Białorusi Uładzimir Amaryn.

- Chcielibyśmy otrzymać mniej więcej w tych granicach, tj. poprzedniego kredytu MFW stand-by, który dostała Białoruś - oznajmił Amaryn.

Reklama

Jak dodał, w lipcu oczekiwana jest na Białorusi misja Funduszu. - Będzie omawiana kwestia przygotowania nowego programu dla kraju - powiedział minister.

Oprócz tego w pierwszej połowie lipca Eurazjatycki Fundusz Stabilizacji i Rozwoju rozpatrzy wniosek Białorusi o przyznanie kredytu. - Nie zadecydowaliśmy jeszcze o sumie - oświadczył Amaryn. Fundusz Stabilizacji i Rozwoju to dawny Fundusz Antykryzysowy Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, obecnie tworzonej przez Rosję, Białoruś, Kazachstan, Armenię i Kirgistan.

31 marca tego roku Białoruś spłaciła ostatnią transzę poprzedniego kredytu stand-by MFW, wynoszącą 75,9 mln dol.

Szef misji MFW na Białorusi David Hoffman zastrzegł w marcu, że aby Białoruś mogła realizować nowy program MFW, powinna przeprowadzić szereg głębokich reform strukturalnych.

Podkreślił, że powinny one obejmować przejście na elastyczny kurs wymiany rubla białoruskiego i wprowadzenie surowej polityki makroekonomicznej. Konieczna jest według niego liberalizacja cen, w tym plan szybkiego podniesienia cen usług komunalnych i transportu do poziomu, gdy będą w pełni pokrywać koszty tych usług, jak również prywatyzacja w sektorze przedsiębiorstw oraz bankowości. (PAP)

- - - - - - -

Gospodarka Białorusi przezywa ciężkie chwile, przemysł wszedł w kolejną fazę kryzysu - alarmują tamtejsze media. To wynik problemów rosyjskiej gospodarki, która jest głównym odbiorcą białoruskich towarów. Gazeta internetowa "Nawiny" napisała, że w pierwszym kwartale tego roku zanotowano ponad 7-procentowy spadek produkcji przemysłowej.

W tym czasie wartość eksportu białoruskich fabryk wyniosła nieco ponad 760 milionów dolarów, czyli był o 40 procent mniejszy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Podwoiło się bezrobocie, którego tylko oficjalny wskaźnik wzrósł do 1 procenta. Prezydent Łukaszenka zaapelował tymczasem do dyrektorów fabryk, aby nie pozbywali się wykwalifikowanych robotników. Będą oni potrzebni, gdy w gospodarce nastąpi ożywienie.

Białoruś w tym roku zanotuje około 2-procentową recesję. Dla osiągnięcia w przyszłości 4-5 procentowego wzrostu gospodarczego potrzebne są głębokie reformy. To prognoza i rekomendacja misji Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

David Hoffman, szef misji MFW ocenił wcześniej, że w przyszłym roku Białoruś zanotuje poprawę stanu gospodarki. Jednak przy braku głębokich reform strukturalnych ożywienie będzie niewielkie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy rekomenduje Mińskowi opracowanie i wcielenie w życie ambitnego programu reform strukturalnych. (IAR)

Dowiedz się więcej na temat: bialorus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »