Reklama

Biedronka: Opłaty za transakcje kartą wciąż zbyt wysokie

Zapowiadane obniżki opłat od transakcji kartą są wciąż zbyt niskie, by sieć Biedronka zdecydowała się na wprowadzenie płatności kartą w swoich sklepach. W obecnych warunkach, kiedy opłata wynosi 1,5 procent wartości transakcji, oznaczałoby to wzrost cen w sklepach. Portugalska sieć postawi więc na bankomaty, zarówno w sklepach, jak i w ich pobliżu. Klienci zaś będą musieli przyjść do Biedronki z gotówką, ci z "plastikiem" nie będą obsługiwani.

- Robimy wszystko, żeby oferować klientowi codziennie niskie ceny, nie jesteśmy modelem opartym na promocjach "dzisiaj taniej, jutro drożej". Staramy się, żeby klient naprawdę miał pewność, że kupuje tanio. W tej sytuacji wprowadzenie dodatkowego kosztu wynoszącego 1,5 proc. wartości sprzedawanego produktu byłoby nie do ukrycia - tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci sklepów Biedronka.

Koszt wprowadzenia terminali płatniczych do sklepów Biedronka odczuliby zarówno klienci płacący kartą, jak i ci płacący za zakupy gotówką. Dlatego zarządzający siecią nie rozważają na razie możliwości wprowadzenia płatności kartą.

Reklama

- Przeszkoda zawsze pozostaje jedna i najważniejsza - to są bardzo wysokie opłaty interchange związane z realizacją transakcji na karty. Dopóki one będą na tym poziomie, dopóki znacząco nie zostaną zmniejszone wzorem tych rynków w Europie, które po takim zmniejszeniu bardzo rozwinęły formułę płatności bezgotówkowych, to my będziemy ciągle czekali - zapowiada Alfred Kubczak.

Sieć sklepów Biedronka w ubiegłym roku sprzedała towary o wartości ponad 28 miliardów złotych. Alfred Kubczak nie chce ujawnić, jak duża obniżka skłoniłaby Jeronimo Martins Polska do wprowadzenia terminali kartowych. Jednak sama zapowiedź zmniejszenia opłaty intercharge do poziomu 0,5 proc. wartości transakcji to dla sieci zbyt mało.

- Dotychczasowe rozmowy i deklaracje nie przyniosły pożądanych efektów. Wolimy rozmawiać o tych rzeczach, które się już dokonały, niż spekulować na temat możliwych scenariuszy. Na pewno obserwujemy to bardzo bacznie, jeżeli tylko będą podstawy do tego, żeby zrewidować nasze stanowisko w sprawie kart, zrobimy to w krótkim czasie - deklaruje Alfred Kubczak.

Opłata intercharge w Polsce należy do najwyższych w Europie. Nad propozycjami ustaw, które ograniczyłyby jej wysokość pracują obecnie wszystkie partie polityczne. Dyskusja toczy się również w Brukseli.

Projekt nowej dyrektywy, która miałaby obniżyć wysokość opłat za transakcje kartą, trafił już do komisji Parlamentu Europejskiego. Z doświadczeń innych krajów UE wynika jednak, że nie zawsze obniżka opłaty oznacza korzyści dla klientów. W Hiszpanii, gdzie rząd wprowadził ograniczenie wysokości intercharge, ceny pozostały bez zmian, a oszczędności sprzedawców nie zostały przeniesione na klientów.

Polecamy: PIT 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »