Reklama

Branża handlowa ostrzega: Możliwe pozwy wobec Skarbu Państwa

Będą pozwy wobec Skarbu Państwa o odszkodowania w związku z przedłużającym się lockdownem? Rozważają to przedstawiciele firm zrzeszonych w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług.

"Zdaniem zarządu ZPPHiU brak logicznego klucza w przyznawaniu możliwości prowadzenia działalności gospodarczej podczas lockdownu dla wybranych oraz odbieranie tego prawa innym przedsiębiorcom to dyskryminacja i absurd. Nierówny dostęp do rynku nie ma żadnego uzasadnienia" - napisano w komunikacie ZPPHiU.

Jak wskazano, centra handlowe de facto nie są zamknięte, a branże reprezentowane w handlu i usługach obecnych w galeriach potraktowano wybiórczo.

"Rząd zamykając wskazane sklepy w galeriach paradoksalnie zamknął akurat te, które nie są obecne w handlu ulicznym. Pozostawił je tym samym bez alternatywy. Sklepy odzieżowe, obuwnicze, biżuteryjne czy z akcesoriami na ogół nie posiadają punktów przy ulicach. Tymczasem decyzją rządu w centrach handlowych pozostają nadal otwarte sklepy, które są niemal na każdym rogu, czyli sklepy spożywcze, apteki czy drogerie" - napisano.

Branża oczekuje otwarcia sklepów.

"Dzisiaj jest dla nas jasne, że proszenie, apelowanie nie przynosi żadnych rezultatów albo odwrotny do deklarowanego. Nie tylko zostaliśmy pozbawieni wsparcia (np. ostatnio poprzez dobór PKD), to jeszcze jesteśmy dyskryminowani. Polscy przedsiębiorcy, polskie firmy rodzinne nie dadzą się zniszczyć przez dyskryminujące decyzje polityków. Oczekujemy otwarcia naszych sklepów, jak zostało to określone na początku trzeciego już lockdownu. W przeciwnym wypadku nie będziemy mieli wyjścia, wprowadzimy ostrzejsze formy protestu oraz będziemy masowo występować na drogę sądową" - napisano.

"Dziś ostrzegamy, że będziemy walczyć do końca, a jednym z narzędzi, jakie zastosujemy niebawem będą pozwy o odszkodowania" - dodano.

Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług zrzesza ponad 150 firm.

Reklama

Minister zdrowia poinformował w poniedziałek, że obowiązujące obostrzenia epidemiczne dotyczące m.in. funkcjonowania galerii handlowych, hoteli, restauracji czy stoków narciarskich zostają przedłużone do końca stycznia. 


Dowiedz się więcej na temat: handel | Skarb Państwa | lockdown

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »