Reklama

Chiny: Parlament mianuje najwyższych urzędników

Na rozpoczętej dziś sesji chińskiego parlamentu powołani zostaną nowi członkowie rządu, w tym wicepremierzy i szef banku centralnego; według komentatorów większość stanowisk przypadnie dygnitarzom lojalnym wobec prezydenta Xi Jinpinga.

Reklama

W kraju absolutną władzę dzierży Komunistyczna Partia Chin, a parlament z pewnością zatwierdzi decyzje partyjnego kierownictwa - oceniają eksperci.

Zmiany będą odzwierciedlać przetasowania w kadrach po ubiegłorocznym XIX krajowym zjeździe KPCh, na którym prezydent Xi dodatkowo umocnił swoją władzę i obsadził kluczowe komitety swoimi stronnikami.

"Można powiedzieć, że to jest zmiana warty (...), która nie będzie wielką niespodzianką, gdyż stronnicy Xi Jinpinga z pewnością dominują na scenie politycznej, choć pojawiają się spekulacje, kto pokieruje poszczególnymi instytucjami" - powiedział PAP hongkoński politolog i wytrawny obserwator chińskiej polityki Joseph Cheng.

Uwagę ekspertów przykuwa postać byłego członka potężnego Stałego Komitetu Biura Politycznego Komitetu Centralnego KPCh Wang Qishana, który przez ostatnie pięć lat dał się poznać jako pogromca łapówkarzy i bliski współpracownik prezydenta. Choć 69-letni Wang nie pełni już żadnej oficjalnej funkcji, podczas spotkań sadzany jest w jednym rzędzie z Xi i pozostałymi sześcioma członkami Komitetu - de facto najwyższego organu władzy w kraju.

Na XIX zjeździe Wang odszedł z potężnego komitetu i zgodnie z niepisaną zasadą chińskiej polityki nie powinien piastować żadnej istotnej funkcji, gdyż przekroczył już nieformalny wiek emerytalny.

Ale jego obecność w otoczeniu prezydenta sugeruje, że po obecnej sesji parlamentu może on powrócić w nowej ważnej roli.

Według źródeł agencji Reutera Wang zostanie wiceprezydentem i będzie odpowiedzialny za kontakty z amerykańską administracją.

"To jest przypadek badania gruntu, jeśli chodzi o ograniczenia wiekowe. Zezwolenie Wang Qishanowi na pełnienie ważnej funkcji po przekroczeniu 68 lat może oznaczać stworzenie precedensu umożliwiającego Xi Jinpingowi pozostanie na stanowisku za pięć lat" - ocenił Cheng.

Spekulacje, że Xi chce pozostać u sterów po kolejnym, XX zjeździe KPCh w 2022 roku, podsyciła publikacja projektu zmian konstytucji, który zakłada zniesienie limitu dwóch kadencji dla prezydenta kraju. Choć urząd prezydenta jest w Chinach drugorzędny względem sekretarza generalnego partii, taka zmiana jest wyraźnym sygnałem, że Xi chce pozostać przy władzy - oceniają eksperci.

"Teraz wszyscy rozumieją, że Xi Jinping chce trzeciej kadencji, sprzeciw został najwyraźniej przezwyciężony, a Chińczycy są psychicznie przygotowywani na przedłużenie jego rządów" - powiedział Cheng.

Zgodnie z tradycją podczas trwającej sesji parlamentu powinni zostać wybrani nowi wicepremierzy. Według źródeł hongkońskiego dziennika "South China Morning Post", jeśli nie dojdzie w ostatniej chwili do zmiany planów, funkcje te obejmą Hu Chunhua, Han Zheng, Sun Chunlan i Liu He, który będzie też mianowany prezesem Ludowego Banku Chin.

Członek 25-osobowego Biura Politycznego KC KPCh Hu Chunhua, który pochodzi z biednej wsi w prowincji Hubei i jako jedyny uważany jest za protegowanego byłego prezydenta Hu Jintao, ma być według "SCMP" odpowiedzialny za kampanię redukcji ubóstwa. Jest to jeden z priorytetów chińskiego rządu, określony przez premiera Li Keqianga jako jedna z "trzech krytycznych bitew" toczonych przez władze w Pekinie.

Druga z nich - walka z zanieczyszczeniem - przypadnie według hongkońskiej gazety Han Zhengowi, który na XIX zjeździe został awansowany do potężnego Stałego Komitetu BP KC. Han rządził wcześniej partią w Szanghaju, gdzie wykazał się ambitną kampanią ochrony środowiska - przypomina "SCMP".

Dowództwo w trzeciej "kluczowej bitwie", czyli ograniczaniu ryzyka finansowego, obejmie zdaniem Josepha Chenga bliski doradca gospodarczy prezydenta Xi, Liu He. Ma on również przejąć kierownictwo nad chińskim bankiem centralnym od odchodzącego na emeryturę 70-letniego Zhou Xiaochuana, który rządził tą instytucją od 2002 roku.

Czwartym wicepremierem ma według źródeł "SCMP" zostać jedyna kobieta w Biurze Politycznym Sun Chunlan, która zastąpi na tym stanowisku jedyną kobietę wśród obecnych chińskich wicepremierów Liu Yandong. Sun ma się zajmować wieloma dziedzinami, w tym nauką, edukacją, kulturą, sportem i prasą.

Oficjalne decyzje w sprawie najwyższych stanowisk państwowych zostaną ogłoszone pod koniec sesji parlamentu, która potrwa około dwóch tygodni.

Z Pekinu Andrzej Borowiak

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | parlament | mianowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »