Reklama

Cięcia w programie TVP

- Będą cięcia w programie TVP. Nie starcza pieniędzy na transmisje meczów polskich piłkarzy, programy dla dzieci, wydarzenia kulturalne. Przy oszczędnościach firma może wyjdzie na zero w 2013 r. - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prezes TVP Juliusz Braun.

W 2011 roku budżet TVP wynosił ok. 1,5 mld zł i już było trudno - dodał. W sumie media publiczne potrzebują ok. 3 mld zł rocznie.

DYSKUTUJ NA FORUM INTERIA.PL o trudnej sytuacji finansowej TVP

Zdaniem prezesa, skutecznym pomysłem na finansowanie mediów publicznych byłaby opłata audiowizualna ok. 10 zł od każdego gospodarstwa domowego. To byłby nowy abonament przy zachowaniu reklam - powiedział.

- - - - -

- System mediów publicznych trzeba udoskonalić, bo jest już niewydolny - mówił w rozmowie z Radiem Białystok Jan Dworak. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zauważa, że obecny system został zaplanowany 20 lat temu, a obecnie media znajdują się w innej rzeczywistości.

Reklama

Jan Dworak przyznał jednak, że do ustaleń dotyczących założeń nowej ustawy medialnej daleko. Rada ekspercko współpracuje z ministrami administracji i cyfryzacji oraz kultury i dziedzictwa narodowego przy tworzeniu nowego prawa.

Zdaniem szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, publiczne radio i telewizja powinny mieć dystans nie tylko do polityki, ale i rynku. Według Dworaka, pokazała to afera Amber Gold. Oznacza to ograniczenie reklam zwłaszcza w telewizji publicznej, by media mogły krytykować rynek, a nie być od niego uzależnione.

Według Jana Dworaka, media publiczne powinny być finansowane głównie albo z abonamentu, albo jego odpowiednika, na przykład możliwie niskiej opłaty audiowizualnej. Przychody z reklamy powinny być przychodami dodatkowymi.

Dziś dochody z reklam to 80 procent budżetu Telewizji Polskiej. Dworak podkreśla, że w Niemczech prace nad ustawą medialną trwały kilka lat. W ubiegłym tygodniu minister administracji i cyfryzacji Michał Boni zapowiedział, że nowe prawo w Polsce mogłoby obowiązywać od 2015 roku.

Dwóch lat potrzeba na analizy i przygotowanie ustawy. (PAP)

- - - - -

18 sierpnia 2012 r. INTERIA.PL informowała:

Media publiczne bez reklam? - To możliwe, ale najpierw trzeba zapewnić im inne źródło finansowania - podkreśla Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT). - Dla mnie wzorem są ci nadawcy publiczni z Europy Zachodniej, gdzie reklamy są ograniczone albo nie ma ich w ogóle. Rządowy projekt nowej ustawy medialnej miał być znany jeszcze w sierpniu, ale już wiadomo, że prędko nie będzie gotowy.

W lipcu Fundacja Lux Veritatis - nadawca TV Trwam, złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez KRRiT. Chodzi o to, że Rada rozłożyła na raty opłaty koncesyjne m.in. dla kanałów korzystających z pierwszego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej, na którym o miejsce starała się również TV Trwam. Telewizja z Torunia koncesji nie otrzymała.

Przewodniczący Rady wydał 26 decyzji o rozłożeniu na raty opłat za koncesje uzyskane w ubiegłym roku o łącznej wartości 32,5 mln zł (czyli blisko 58 proc. ogólnej wartości opłat naliczonych w 2011 roku).

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- KRRiT postąpiła zgodnie z prawem. Najwyższa Izba Kontroli co prawda wytknęła nam niegospodarność, z czym się zupełnie nie zgadzam, ale nie wytknęła nam naruszenia prawa. Nasze decyzje wynikają z oceny interesu publicznego i interesu koncesjonariuszy - podkreśla Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.

Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała zasadność rozkładania na raty opłat za udzielenie koncesji na nadawanie programów radiowych i telewizyjnych oraz ustalanie długich terminów ich spłat. W raporcie podkreślono, że w ten sposób Rada odracza pobór dochodów budżetowych, a ze względu na dobro finansów publicznych, taka decyzja powinna być ograniczona do uzasadnionych przypadków.

Możliwość rozłożenia opłaty koncesyjnej na raty wynika z ustawy Ordynacja Podatkowa. Jak dodaje przewodniczący Rady, dotyczy to nie tylko nadawców obecnych na MUX-1, ale również innych nadawców radiowych i telewizyjnych, w tym również mediów o charakterze społeczno-religijnym.

- Po prostu obecnie takie są warunki na rynku medialnym - wyjaśnia przewodniczący KRRiT. - Rozłożenie na raty ułatwia wpłacenie tej należności do Skarbu Państwa, ale wcale nie stanowi pomocy publicznej. Jeśli jest to poprzedzone pewnym badaniem i uzupełnione o dodatkową opłatę, opłatę prolongacyjną, nie jest to pomoc publiczna, uważa tak nawet Komisja Europejska.

Na podstawie Ordynacji podatkowej Rada nalicza również opłatę prolongacyjną do każdej raty. Dochody budżetowe z tego tytułu wyniosły ponad 13 mln zł.

Jan Dworak zapewnia, że decyzja o rozłożeniu na raty opłat dla nadawców oraz odrzucenie wniosku TV Trwam o miejsce na MUX-1 nie mają ze sobą nic wspólnego.

Sprawdź bieżące informacje z rynku mediów na stronach Biznes INTERIA.PL

- Podmioty, które dostały miejsce na MUX-1- przyp. red.] miały udokumentowane pewniejsze warunki finansowania tej inwestycji. Rozłożenie na raty należności koncesyjnej nie ma z tym nic wspólnego. Wbrew temu, co powtarzają niektóre media, to jest zupełnie inna kwestia - zapewnia Jan Dworak.

Wczesną jesienią Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosi konkurs na kolejne miejsca na pierwszym cyfrowym multipleksie. Jak zapewnia przewodniczący, jest prawdopodobne, że jedno miejsce zostanie przeznaczone dla stacji telewizyjnej o charakterze religijno-społecznym. Tym bardziej, że do Rady napłynęło wiele listów w sprawie obecności TV Trwam na pierwszym cyfrowym multipleksie. Jan Dworak podkreśla, że wszystkie głosy w tej sprawie zostały wzięte pod uwagę.

W kolejnym konkursie TV Trwam ma więc szansę na koncesję. Muszą jednak zostać spełnione wszystkie wymagane warunki.

- To jest dla nas ważny głos społeczny, poważnie bierzemy go pod uwagę w KRRiT. Muszę jednak bardzo wyraźnie podkreślić: głos społeczny to jedno, a warunki konkursu to drugie. Jeśli ktoś nie będzie spełniał warunków konkursowych, np. ekonomicznych, to my nie będziemy mogli takiej koncesji przyznać - mówi przewodniczący KRRiT.

Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dla Newserii:

Właśnie warunki ekonomiczne zadecydowały o tym, że Fundacja Lux Veritatis miejsca na MUX-1 nie otrzymała. Regulator miał wątpliwości głównie co do stabilności sytuacji finansowej. Majątek Fundacji wynosił ok. 90 mln zł, ale większość środków pochodziła z pożyczki, której warunków nie ujawniono. Nadawca zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale w maju skarga została odrzucona.

- To była istota naszej decyzji odmawiająca obecności TV Trwam na multipleksie w pierwszym konkursie. Warunki konkursu muszą być po prostu spełnione. Dla wszystkich starających się warunki i kryteria były i będą sprawiedliwe. Prawidłowość naszych decyzji potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny. Wyciągamy wnioski z naszych konsultacji oraz z kilku miesięcy publicznej debaty w sejmie, w kościołach i na ulicach miast i miasteczek, ale prawo polskiego państwa obowiązuje i nadal będzie obowiązywać wszystkich bez wyjątku - stwierdza Jan Dworak.

Kanały, które wygrają jesienny konkurs zajmą w 2014 roku miejsca zwolnione wtedy przez TVP (TVP1 HD, TVP2 i TVP Info) i dołączą do obecnych tam już: ATM Rozrywka TV, TTV, Eska TV i Polo TV. (Newseria)

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »