Cła Trumpa uderzają w koncerny samochodowe. Toyota szacuje spadek zysku

Japońska Toyota prognozuje spadek zysku w związku z cłami nałożonymi przez USA. Szacuje, że będą one kosztować spółkę niemal 10 mld dolarów. Toyota nie jest wyjątkiem - na ryzyko pogorszenia się sytuacji finansowej wskazują zarówno konkurenci z Japonii, jak i Europy.

Koncern Toyota Motor z Japonii w czwartek poinformował o obniżce prognozy rocznego zysku netto do nieco ponad 18 mld dolarów. Jako powód wskazano politykę celną Donalda Trumpa.

"Z powodu wpływu amerykańskich ceł i innych czynników, rzeczywiste wyniki wykazały spadek zysku operacyjnego, a prognoza została skorygowana w dół" - podała spółka, cytowana przez AFP. Komunikat spotkał się z błyskawiczną reakcją inwestorów - akcje tracą 1,5 proc.

Reklama

Pierwotnie szacowano, że zysk wyniesie 3,1 bln jenów - teraz jest mowa o 2,66 bln jenów. 

Cła Trumpa wpłyną na wynik finansowy Toyoty

Spółka szacuje, że cła będą ją kosztować 9,5 mld dolarów. Reuters zwraca uwagę, że jest to najwyższa jak dotąd suma podana przez jakąkolwiek firmę. Spadek spodziewanego rocznego zysku operacyjnego o 16 proc. to cios zarówno dla firmy, jak i japońskiego sektora motoryzacyjnego.

Jeszcze w kwietniu administracja Trumpa nałożyła 25-proc. cła podatek na samochody japońskie importowane do Stanów Zjednoczonych, co było poważnym ciosem dla Japonii i jej kluczowego sektora motoryzacyjnego. Mimo że oba kraje ogłosiły zawarcie porozumienia, które zakłada obniżkę stawek do 15 proc., nadal nie wiadomo, kiedy dokładnie wejdą one w życie. 

"Szczerze mówiąc, bardzo trudno jest nam przewidzieć, co stanie się z otoczeniem rynkowym" – powiedział cytowany przez Reuters Takanori Azuma, dyrektor finansowy Toyoty, obiecując kontynuację produkcji samochodów dla klientów w USA, niezależnie od wpływu ceł. Szacunki Toyoty dotyczące wpływu ceł na wynik finansowy znacznie przewyższają te, które przedstawili konkurenci. General Motors wskazuje na 4-5 mld dolarów kosztów, 3 mld dolarów wskazuje zaś Ford. 

Toyota prowadzi produkcję zarówno w Japonii, ale również w USA, Kanadzie czy Meksyku. W ubiegłym tygodniu Toyota poinformowała o rekordowej produkcji i sprzedaży w ujęciu globalnym w pierwszej połowie br., co ma związek z wysokim popytem na pojazdy o napędzie hybrydowym. Ogłoszono ponadto plany ws. budowy nowej fabryki w Japonii, która ma ruszyć na początku przyszłej dekady.

Koncerny samochodowe prognozują spadki zysków po cłach Trumpa

Tatsuo Yoshida, analityk rynku motoryzacyjnego w Bloomberg Intelligence, wskazuje, że ponad 60 procent pojazdów Toyoty sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych jest produkowanych w tym kraju, co stanowi najwyższy odsetek wśród wszystkich głównych japońskich producentów samochodów.

AFP zwraca uwagę, że Toyota jest kolejnym koncernem samochodowym, który wskazuje na negatywne skutki polityki celnej Trumpa. W środę Honda ogłosiła, że jej zysk netto w pierwszym kwartale zmniejszył się o połowę z powodu amerykańskich ceł. Nissan zaś w lipcu odnotował stratę na poziomie 784 mln dolarów.

Również producenci z krajów europejskich, jak Volkswagen czy Mercedes-Benz obniżyli swoje prognozy, wskazując niezmiennie na politykę handlową Trumpa. Nie inaczej jest w przypadku Forda, którego prognoza mówi o spadku zysku w granicach 2 mld dolarów w tym roku. Wyjątek stanowi BMW, które choć boryka się ze spadkami kwartalnymi zysków o jedną trzecią, liczy na pozytywny wpływ procesów operacyjnych przeprowadzanych w USA.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Toyota | amerykańskie cła
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »