Reklama

COVID-19 uderzył w branżę optyczną, ale perspektywy są dobre

Pandemia dotknęła wielu różnych branż, w tym również optycznej. Liczba wizyt w salonach w czasie lockdownu znacząco zmalała. Spadła liczba transakcji i wartość zakupów, zarówno jeśli chodzi o okulary korekcyjne, jak i słoneczne. Perspektywy rozwoju branży optycznej na przyszłość są jednak optymistyczne, bo coraz więcej ludzi ma problemy ze wzrokiem i potrzebuje pomocy specjalistów optyków. A Polska ma jeszcze spory potencjał wzrostu ze względu na nie do końca zaspokojone podstawowe potrzeby optyczne Polaków.

Ponad połowa uczącej się młodzieży cierpi na krótkowzroczność. To efekt zbyt intensywnego używania smartfonów, coraz dłuższej pracy przy komputerze bez zachowania odpowiedniej odległości od ekranu i przebywania w sztucznym świetle. Pandemia nasiliła te problemy. Szczególnie widoczne było to w czasie, gdy szkoła pozostawała zamknięta, a uczniowie i nauczyciele zmuszeni byli do kontynuowania edukacji w formule online.

Ale  problemy ze wzrokiem mają też dorośli. Żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości niż jeszcze dekadę temu, mamy nowe nawyki i zainteresowania. W czasie lockdownu pozostawaliśmy zamknięci w domach, korzystając z komórek i laptopów, które zastępowały nam kontakty międzyludzkie i inne rozrywki w tym czasie niedostępne. Takie nawyki często się utrwalają.

Reklama

To nie jest obojętne dla naszych oczu. Na pogorszenie widzenia narzeka już blisko 70 proc. Polaków. Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że do 2050 roku ponad połowa światowej populacji będzie mieć wadę krótkowzroczności.

Do tego dochodzą problemy ze wzrokiem ludzi w dojrzałym wieku. Starczowzroczność, czyli prezbiopia to najczęściej występująca wada wzroku, która dotyka ludzi po czterdziestym roku życia, a spowodowana jest naturalnym procesem sztywnienia soczewki w oku. Prędzej czy później mierzyć się z nią będzie każdy z nas.

Skala problemu jest szczególnie widoczna w Europie, gdzie jest najszybciej starzejąca się populacja, w tym również w Polsce. Z prognoz demograficznych GUS wynika, że w 2050 r. udział Polaków w wieku produkcyjnym w populacji wyniesie 57 proc., w wieku powyżej 65 roku życia - prawie 33 proc., a w wieku przedprodukcyjnym niecałe 11 proc. Coraz więcej będzie więc osób wymagających opieki specjalistów: okulistów, optometrystów i fachowych optyków.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Wszystko to oznacza dobre perspektywy dla rynku optycznego. A mowa o dużych kwotach. W 2020 roku światowy rynek optyczny, na który składają się okulary korekcyjne, soczewki kontaktowe, okulary przeciwsłoneczne i inne produkty optyczne był wart prawie 150 mld dol. Zakładany jest jego dalszy wzrost na poziomie 8 proc. rocznie, do ok. 260 mld dolarów w 2027 roku. Europa, drugi pod względem wielkości rynek optyczny na świecie po Ameryce Północnej, będzie jednym z głównych beneficjentów tego wzrostu.

To szansa na rozwój dla firm optycznych w Polsce. - Polska jest dużym i ważnym rynkiem europejskim, na którym można jeszcze bardzo wiele osiągnąć. We Francji na jeden salon optyczny przypada 5 tys. klientów, u nas jeden salon odwiedza aż 10 tys. - mówi Adam Mamok, prezes Grupy Essilor w Polsce, na Litwie, Łowie i w Estonii, lidera branży optycznej.

- Mamy też sporo do zrobienia jeśli chodzi o popularyzację nowoczesnych rozwiązań korekcji wzroku. W całej Europie okularowe soczewki progresywne mają około 30 proc. udziału na rynku, tymczasem w naszym kraju jest to ciągle mniej niż 10 proc. - Osiągnięcie poziomu zbliżonego do średniej europejskiej zajmie nam co najmniej pięć lat - informuje Adam Mamok.

- Polacy wciąż zbyt rzadko badają wzrok, 20 proc. robi to raz na pięć lat albo rzadziej. Podejście do profilaktyki będzie się zmieniać wraz z rosnącą świadomością, którą budujemy w Polsce dzięki takim inicjatywom jak akcja "Czas na wzrok". To będzie kolejny czynnik wspierający rozwój krajowego rynku optycznego - podsumowuje Mamok. Jak oceniają eksperci, Polska ma duży potencjał wzrostowy. Polski rynek optyczny jest obecnie wart 1 mld euro, a przy wzroście 8 proc. rok do roku na koniec 2027 powinien zwiększyć się do poziomu 1,7 mld euro.

Morb

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »