Reklama

Czechy pracują nad zniesieniem restrykcyjnych kontroli polskiego mięsa

Polska przekazała wczoraj listę podjętych działań dotyczących sektora produkcji mięsa. Czechy pracują nad zniesieniem jeszcze we wtorek restrykcyjnych kontroli mięsa sprowadzanego z Polski - poinformowało PAP źródło w Komisji Europejskiej. Czechy o północy zakończą obligatoryjne kontrole polskiej wołowiny, co oznacza, że od środy importerzy nie będą musieli sprawdzać mięsa na obecność salmonelli - poinformowało czeskie ministerstwo rolnictwa.

"Polska dostarczyła w poniedziałek po południu do KE listę podjętych działań. Dotarła do nas też informacja, że Czechy pracują nad zniesieniem dodatkowych kontroli jeszcze we wtorek do północy" - poinformowało PAP źródło w KE.

Ministrowie rolnictwa Polski i Czech na spotkaniu w Brukseli 18 marca porozumieli się w sprawie kontroli polskiego mięsa prowadzonych w Czechach. Do 25 marca Warszawa miała powiadomić o działaniach podjętych po wykryciu salmonelli w partii mięsa; następnie Praga ma zrezygnować z restrykcyjnych kontroli.

Reklama

18 marca w Brukseli odbyło się trójstronne spotkanie Polska-Republika Czeska-Komisja Europejska w sprawie dokonywanych przez Czechy nadzwyczajnych kontroli polskiej wołowiny, wprowadzonych przez władze w Pradze po wykryciu w mięsie z Polski salmonelli.

KE wezwała wcześniej Czechy do rezygnacji z nadzwyczajnych kontroli, uważając, że zastosowane środki są nieadekwatne do jednostkowego incydentu, jakim jest stwierdzenie obecności bakterii salmonelli w jednej partii wołowiny z Polski. To żądanie Czechy jednak odrzuciły. Dlatego zorganizowano spotkanie w Brukseli, na którym strony porozumiały się w tej kwestii.

Ze Strasburga Łukasz Osiński

Czechy o północy zakończą obligatoryjne kontrole polskiej wołowiny, co oznacza, że od środy importerzy nie będą musieli sprawdzać mięsa na obecność salmonelli - poinformowało we wtorek czeskie ministerstwo rolnictwa.

Ministerstwo dodało, że uważa przedstawioną przez Polskę w poniedziałek listę podjętych działań dotyczących sektora produkcji mięsa za wystarczającą. Intensywne kontrole mięsa będą jednak kontynuowane.

Obligatoryjne kontrole mięsa z Polski zostały wprowadzone 21 lutego w związku ze znalezieniem bakterii salmonelli w 700-kilogramowej partii wołowiny.

To, że Polska przedstawi listę podjętych działań zwiększających bezpieczeństwo sektora mięsnego zostało ustalone 18 marca podczas trójstronnego spotkania urzędników z Polski, Czech i Komisji Europejskiej. KE przychylała się do polskiego stanowiska, że nadzwyczajne kontrole są nieadekwatne do jednostkowego incydentu, jakim było stwierdzenie obecności bakterii salmonelli w jednej partii wołowiny z Polski.

......................

Unijni inspektorzy rozpoczęli kontrole polskich zakładów branży mięsnej. Audyt potrwa dwa tygodnie i będzie dotyczył mięsa wołowego i drobiowego - poinformowała zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Katarzyna Piskorz. Dodała, że to rutynowe, wcześniej zaplanowane kontrole.

Inspektorzy z KE audyt rozpoczęli w poniedziałek od wizyty w Głównym Inspektoracie Weterynarii i spotkania z Głównym Lekarzem Weterynarii.

- Wczoraj omówiony harmonogram kontroli, które będą miały miejsce przez najbliższe dwa tygodnie - poinformowała Piskorz. Inspektorzy wyjechali do województw, gdzie sprawdzą wybrane przez siebie zakłady z branży mięsnej - dodała.

Wiceszefowa weterynarii zaznaczyła, że to rutynowe, wcześniej zaplanowane kontrole dotyczące nadzoru weterynaryjnego. W województwie małopolskim i podlaskim kontrolowane będą zakłady produkujące wołowinę, a w województwie łódzkim, lubelskim i śląskim - zakłady drobiowe.

Według Piskorz unijni audytorzy będą sprawdzali "identyfikowalność" zwierząt i mięsa, tj. czy można ustalić skąd pochodzi zwierzę i z jakiego zwierzęcia jest mięso. Oceniane będą ogólne warunki produkcji, uboju zwierząt zachowania zasad higieny produkcji w poszczególnych zakładach.

Po zakończeniu audytu ma powstać raport, termin jego przekazania nie jest jeszcze znany.

To druga kontrola unijnych inspektorów z KE. Pierwsza odbyła się na początku lutego i była związana z wykryciem nielegalnego uboju bydła w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka. Mięso z tego uboju trafiło do kilku krajów (z badań wnikało, że jest ono bezpieczne dla zdrowia). Zaraz po tym incydencie do Polski przyjechali unijni inspektorzy, którzy skontrolowali, m.in. pracę Inspekcji Weterynaryjnej, wybranego zakładu przetwórczego i ubojni oraz zapoznali się z systemem rejestracji zwierząt w ARiMR.

W wyniku tego pierwszego audytu stwierdzono m.in. niedociągnięcia w systemie kontroli dotyczącego uboju bydła w Polsce. Była to jednak wstępna ocena, a całościowy raport KE ma być gotowy do końca marca. KE przekazała Polsce też zalecenia w związku ze stwierdzeniem przypadku nielegalnego uboju. Znalazły się w nich kwestie dotyczące, m.in. identyfikacji i rejestracji zwierząt, kar za nielegalny ubój oraz uszczelnienia systemu nadzoru.

Polska zobowiązała się do wprowadzenia zmian w systemie nadzoru weterynaryjnego, dotyczyły one działań krótkofalowych, tj. takich, które mogą być wprowadzone w ciągu miesiąca i strukturalnych, takich jak przygotowanie zmian w ustawie weterynaryjnej, w której planuje się przejęcie nadzoru nad produkcją mięsa przez wyłącznie lekarzy Inspekcji Weterynaryjnej (państwowych).

Wczoraj ministerstwo rolnictwa przekazało do KE informację ws. czynności podjętych przez Polskę w związku ze stwierdzeniem nieprawidłowości w jednej polskiej ubojni. Informacje te zostały także przekazane czeskiemu ministrowi rolnictwa, który wprowadził restrykcyjne kontrole polskiego mięsa. Mimo wcześniejszych zapowiedzi ministra Miroslava Tomana, że po otrzymaniu informacji nt. uszczelnienia nadzoru weterynaryjnego zniesie kontrole, na razie tego nie zrobił.

Pobierz: program PIT 2018

Dowiedz się więcej na temat: Czechy | embargo na mięso | embargo na żywność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »