Reklama

Do 6 września kopalnie mogą starać się o 400 mln zł na inwestycje

Kopalnie mają czas do 6 września na przygotowanie wniosków i ubieganie się o środki z puli 400 mln zł przeznaczonych przez rząd na inwestycje początkowe w górnictwie - mówiła w czwartek w Sejmie wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Wiceminister przedstawiła w Sejmie informacje w sprawie realizacji planów inwestycyjnych w górnictwie węgla kamiennego za I półrocze 2010 r. złożoną przez Klub Parlamentarny PiS.

Grzegorz Tobiszowski (PiS), który wniósł o przedstawienie informacji pytał o nakłady na górnictwo i inwestycje w tym sektorze. W jego ocenie nakłady te są niższe od planowanych w strategii dla węgla kamiennego z lipca 2007 r. Poseł pytał też, kiedy zostanie uruchomiona rezerwa celowa na inwestycje.

Strzelec-Łobodzińska wyjaśniła, że Polska uzyskała akceptację Komisji Europejskiej, by wydać 400 mln zł pomocy publicznej na inwestycje początkowe w górnictwie. Zostały opracowane kryteria ubiegania się o te środki, zasady oceny wniosków. Wydano też podręcznik przygotowywania tych projektów - podała wiceminister.

Reklama

Teraz firmy opracowują wnioski. Do 6 września mają one trafić do zespołu w resorcie gospodarki, który je oceni. Potem zespół przygotuje rekomendację dla ministra gospodarki, który zdecyduje jakie inwestycje dostaną pieniądze. Najlepiej oceniane będą wnioski poprawiające efektywność ekonomiczną kopalń, wpływ dotacji na sytuację ekonomiczną, utrzymanie i tworzenie miejsc pracy oraz poprawę bezpieczeństwa kopalń.

W ocenie wiceminister niski wskaźnik inwestycji za pierwsze pięć miesięcy roku w porównaniu z takim samym okresem w 2009 r. nie oznacza, że do końca roku nie będzie wzrostu. "Być może kopalnie czekają na te 400 mln zł. Poczekajmy do końca roku, by ocenić te inwestycje" - mówiła. Zaznaczyła, że te pieniądze będą mogły zostać rozliczone za działania podjęte w całym 2010 r.

Podkreśliła, że takie środki z budżetu państwa mogły być przeznaczane od początku, gdy weszliśmy do UE, jednak nigdy wcześniej nie skorzystano z tej możliwości.

Wyjaśniła, że zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej dla Rady Europejskiej sprzed dwóch dni, od 2011 r. kraje nie będą miały już możliwości dofinansowania kopalń na inwestycje początkowe. Środki będzie można przekazać jedynie na zabezpieczenie kopalń i koszty związane z ich likwidacją. Przypomniała, że to na razie propozycja komisji, nad która kraje będą jeszcze pracować, jednak Polska nie ma tu wielu sprzymierzeńców.

Wiceminister podała, że po zapaści inwestycyjnej przełom w nakładach na nowe maszyny i roboty przygotowawcze nastąpił w 2008 r., gdy wydano na ten cel ok. 2,5 mld zł, gdy w poprzednich latach 900 mln - 1 mld zł - mówiła. Podała, że w 2009 r. wskaźnik inwestycji początkowych wyniósł 5,1 proc. "Przyjmuje się, że właściwy poziom to 5 proc., w poprzednich latach wskaźnik ten był niższy" - zaznaczyła.

W 2010 r. kopalnie zaplanowały inwestycje na poziomie 2,2 mld zł - poinformowała. Podała, że bez kopalni Bogdanka, która nie podaje danych, bo jest notowana na giełdzie, polskie kopalnie powinny wydobyć w 2010 r. 76 mln ton węgla.

Zaprezentowała posłom wykres żywotności polskich kopalń bez inwestowania. Te, które przeżyją najdłużej - powyżej 30 lat - są cztery, a powyżej 50 lat - jedna. Najwięcej kopalń - 13 - bez inwestycji przeżyje jeszcze 10-20 lat , a 11 będzie funkcjonować przez 20-30 lat - podała.

Dowiedz się więcej na temat: środki | strzelec | kopalnie | wiceminister

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »