Reklama

Dylematy nad uprawami GMO

Uporządkowanie przepisów dot. upraw genetycznie modyfikowanych w Polsce, wprowadzenie kontroli nad badaniami laboratoryjnymi i rejestracja obrotu nasionami - to cele rządowego projektu ustawy o GMO, poinformował we wtorek wiceminister środowiska Janusz Zaleski.

Projekt ma dostosować polskie przepisy do prawa unijnego. Zaleski mówił podczas briefingu, poprzedzającego publiczne wysłuchanie w Sejmie w sprawie projektowanej ustawy, że w Europie widoczna jest jednak niechęć do GMO. Siedem krajów, m.in. Francja, Niemcy, Austria, zakazało uprawy kukurydzy MON 810, jedynej rośliny modyfikowanej dopuszczonej do upraw na terenie UE.

Reklama

W projektowanej ustawie, przygotowanej przez resort środowiska we współpracy z ministerstwem rolnictwa, są przepisy, które umożliwią wprowadzenie zakazu uprawy takiej kukurydzy w Polsce. Zdaniem Zaleskiego, obecnie nie ma takiej możliwości. Według wiceministra, rządowy projekt ustawy nie tylko wprowadza ścisłą kontrolę nad GMO, ale także obowiązek informowania, kto i gdzie wysiewa materiał genetycznie modyfikowany.

Wiceminister rolnictwa Marian Zalewski powiedział we wtorek, że podstawową sprawą jest ustalenie warunków kooegzystencji upraw GMO i tradycyjnych. Poinformował, że w połowie stycznia w resorcie rolnictwa odbyło się w tej sprawie spotkanie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami w celu przedyskutowania, w jakiej odległości od upraw tradycyjnych mogą być uprawiane rośliny GMO. Takie przepisy znajdą się w rozporządzeniu wykonawczym do przyszłej ustawy, które wyda ministerstwo rolnictwa.

Projekt Prawa o organizmach genetycznie modyfikowanych przyjął rząd w październiku 2009 r. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie w połowie grudnia 2009 r. Wcześniej - w listopadzie 2008 r. - rząd przyjął ramowe stanowisko dotyczące GMO; dopuszcza ono hodowlę takich roślin w warunkach laboratoryjnych, sprzeciwia się wprowadzaniu GMO do środowiska oraz uprawom roślin genetycznie modyfikowanych.

Genetycznie modyfikowane organizmy (GMO) to organizmy, których materiał genetyczny (DNA lub RNA) zmieniono za pomocą technik biologii molekularnej. Najczęściej modyfikacja polega na włączeniu do genomu zmienianego organizmu obcego genu, np. pochodzącego od innego gatunku. W ten sposób powstaje zupełnie nowy gatunek, wyposażony w nową cechę. W przypadku roślin może to być odporność na konkretne środki chwastobójcze lub na pasożyty.

Przeciwnicy GMO, w tym organizacje ekologiczne, uważają, że nie można uwalniać organizmów genetycznie modyfikowanych do środowiska, m.in. dlatego, że ich geny mogą przenikać do rosnących naturalnie roślin.

Dowiedz się więcej na temat: w polsce | wiceminister środowiska | zaleski | dylemat | ustawy | NAD | W.E. | projektu | wiceminister | 'Wtorek'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »