Reklama

E-medycyna - nowa jakość w polskiej służbie zdrowia

Wprowadzając stopniową elektronizację usług medycznych, Ministerstwo Zdrowia stawia na wygodę pacjentów i lekarzy. Jeszcze w tym roku planowane jest zakończenie pierwszej fazy projektu e-zdrowie.

Jego kluczowym elementem jest uruchomienie platformy P1 - elektronicznej bazy umożliwiającej gromadzenie, analizowanie i udostępnianie danych medycznych w wersji cyfrowej. Celem projektu jest upowszechnienie elektronicznego obiegu dokumentów w placówkach medycznych na terenie całego kraju. Zanim jednak to nastąpi, placówki POZ i szpitale będą musiały dostosować systemy informatyczne do wymagań ustawodawcy i zadbać o bezpieczeństwo danych pacjentów.

Reklama

Projekt e-zdrowie należy do najistotniejszych przedsięwzięć realizowanych w ramach cyfryzacji usług publicznych w Polsce. Jego wdrożenie jest procesem wieloetapowym i kosztownym, ale kluczowym dla efektywnego zarządzania dostępnością usług opieki zdrowotnej. - Usprawnienie działania systemu ochrony zdrowia, który ma zagwarantować każdemu obywatelowi bezpieczeństwo zdrowotne oraz określony poziom dostępu do usług medycznych, nie jest możliwe bez informatyzacji - mówi Janusz Atłachowicz, wiceprezes zarządu głównego STOMOZ (Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej). Dotychczas ze zmian będących konsekwencją cyfryzacji systemu ochrony zdrowia skorzystali już obywatele wielu europejskich państw. W Europie prekursorem wdrożenia takiego rozwiązania jest Estonia, gdzie już w 2009 r. uruchomiony został system elektronicznego przechowywania i udostępniania danych EHR (z ang. Electronic Health Record). Teraz wszystkie wystawiane w Estonii recepty mają formę elektroniczną, a zdecydowana większość, bo aż 70 proc. lekarzy, komunikuje się z pacjentami za pośrednictwem poczty e-mail. W europejskiej czołówce znajdują się pod tym względem również Dania, Szwecja i Finlandia .

e-rewolucja

Dane Komisji Europejskiej wskazują, że w zakresie informatyzacji usług zdrowotnych mamy wciąż sporo do nadrobienia. Dostępem do szerokopasmowego Internetu dysponuje w Polsce jedynie 11 proc. szpitali, a komputera podczas konsultacji używa zaledwie 19 proc. lekarzy pierwszego kontaktu . Szansę na poprawę obecnego stanu ma przynieść m.in. obowiązek przechowywania i udostępniania dokumentacji medycznej w formie cyfrowej, który obejmie wszystkie placówki ochrony zdrowia od 1 sierpnia 2017 r. Już za dwa lata skierowania i zaświadczenia lekarskie, powszechnie znane jako druki "L4", będą wystawiane w formie elektronicznej, a zapis przebiegu konsultacji lekarskiej znajdzie się w elektronicznym rejestrze. Dokumenty zawierające dane medyczne pacjentów, wpływające do przychodni i szpitali, będą skanowane i znakowane za pomocą kodu kreskowego, a na koniec wprowadzane bezpośrednio do systemu informatycznego. Wdrożenie tych procedur ma znacznie usprawnić zarządzanie dokumentacją, w tym jej przechowywanie, przekazywanie i archiwizację. W konsekwencji planowanych zmian spodziewana jest poprawa jakości opieki zdrowotnej - przyspieszenie dostępu do informacji o usługach medycznych, a także ułatwienie optymalnego prowadzenia pacjenta przez lekarza dzięki możliwości sprawnego pozyskiwania informacji dotyczących postępowania terapeutycznego.

Elektronizacja a bezpieczeństwo

Bez względu na to czy dokumentacja medyczna prowadzona jest w formie papierowej czy elektronicznej, musi być odpowiednio zabezpieczona. Podstawę prawną w tej kwestii stanowi rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Jedną ze wskazanych metod potwierdzenia autentyczności dokumentów jest zastosowanie podpisu elektronicznego. - Użycie bezpiecznego podpisu elektronicznego niesie ze sobą takie same skutki prawne, jak w przypadku złożenia podpisu odręcznego na dokumencie papierowym - mówi Elżbieta Włodarczyk, dyrektor Linii biznesowej podpis elektroniczny w KIR. - Główną zaletą tego rozwiązania jest możliwość jednoznacznej identyfikacji osoby składającej podpis, a także wykrycie wszelkich zmian wprowadzonych w treści dokumentu po jego podpisaniu. Dokumenty w formie cyfrowej mogą być dodatkowo znakowane czasem, dzięki czemu możliwe jest potwierdzenie daty ich sporządzenia - wyjaśnia Elżbieta Włodarczyk. W myśl nowych przepisów, niezawodnej identyfikacji i uwierzytelnienia będzie wymagał dostęp do wszystkich typów dokumentacji medycznej, w tym do raportu z przebiegu konsultacji, wykonanych procedur medycznych i diagnostycznych, recept oraz skierowań.

Mniej papieru, większa efektywność

Z całkowicie zinformatyzowanej formy zarządzania dokumentacją medyczną korzystają teraz prywatne sieci medyczne i laboratoria. Przyczyniło się to do wzrostu efektywności świadczonych przez nich usług, m.in. poprzez optymalizację czasu pracy, a co za tym idzie obniżenie kosztów funkcjonowania tych placówek. - Szacuje się, że w wielu wypadkach pracownicy medyczni muszą poświęcić nawet do 20 proc. czasu pracy na czynności administracyjne. Jeśli zmniejszymy tę wartość, pielęgniarki i lekarze zyskają więcej czasu na kontakt z pacjentem. To z kolei przełoży się na skrócenie kolejek, czyli zwiększenie dostępności usług oraz poprawę jakości leczenia - tłumaczy Janusz Atłachowicz.

Dotychczasowe doświadczenia placówek ochrony zdrowia potwierdzają również, że wprowadzenie dokumentacji medycznej w formie elektronicznej wpływa na poprawę dostępności i tempa przepływu informacji pomiędzy placówkami. Aby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa, oprócz poświadczania dokumentów podpisem elektronicznym, dostęp do danych medycznych przyznany będzie wyłącznie autoryzowanym pracownikom, których rejestr znajdzie się w Centralnym Wykazie Pracowników Medycznych. - Informatyzacja systemu ochrony zdrowia pozwoli również na zmniejszenie ryzyka błędów ze strony personelu, o które nietrudno, biorąc pod uwagę ilość danych medycznych przetwarzanych każdego dnia - dodaje Janusz Atłachowicz.

Na szereg usprawnień w dostępie do dokumentacji medycznej mogą liczyć również sami pacjenci. Zgodnie z nowymi przepisami, wszystkie osoby uprawione do świadczeń medycznych uzyskają dostęp do elektronicznego Rekordu Pacjenta i możliwość sprawdzenia historii konsultacji, wyników badań lub rejestracji wizyty on-line.

E-podpis nie tylko w służbie zdrowia

Warto wiedzieć, że pojęcie podpis elektroniczny zostało wprowadzone po raz pierwszy w ustawie z dnia 18 września 2001 r., a jego zastosowanie w służbie zdrowia jest jedną z wielu dostępnych możliwości.

E-podpis pozwala m.in. na uwierzytelnienie integralności e-faktur, składanie dokumentów do KRS, formularzy z danymi do GIODO oraz podań i wniosków w komunikacji z urzędami administracji państwowej. - Za pomocą podpisu elektronicznego mogą być także potwierdzane roczne rozliczenia z urzędem skarbowym. Do końca stycznia br. przedsiębiorcy zatrudniający powyżej pięciu osób, po raz pierwszy objęci obowiązkiem składania rozliczeń w formie elektronicznej, złożyli ponad 300 tysięcy takich dokumentów, tj. niemal o 86 proc. więcej niż przed rokiem - podkreśla Elżbieta Włodarczyk.

Zestaw do e-podpisu można kupić lub odnowić w jednej z pięciu firm świadczących usługi certyfikacyjne w zakresie bezpiecznego podpisu elektronicznego. W przypadku KIR i e-podpisu Szafir jest to sieć kilkunastu placówek w całej Polsce oraz kilkuset banków spółdzielczych, współpracujących z KIR, których adresy dostępne są na stronie elektronicznypodpis.pl

Dowiedz się więcej na temat: #zdrowie | projektu | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »