Reklama

Elektrośmieci stają się coraz większym problemem dla świata

W samym 2018 roku wygenerowaliśmy na całym świecie 50 milionów ton elektrośmieci takich jak porysowane telefony, stare komputery czy telewizory. Niestety recyklingowi poddaliśmy jedynie 20 procent z nich - wyliczają eksperci.

Reklama

Zgodnie z raportem ONZ nt. globalnej sytuacji e-odpadowej, wspomniane 50 milionów ton elektrycznych i elektronicznych śmieci to 4,5 tys. wież Eiffla, które zajęłyby powierzchnię całego Manhattanu. Z tej liczby połowę stanowią urządzenia osobiste, czyli m.in. smartfony, laptopy czy tablety. Często trafiają na składowiska odpadów w Azji lub Afryce Zachodniej, które to regiony są głównymi odbiorcami tego rodzaju śmieci.

- Jako społeczeństwo nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że często wymieniane sprzęty również stają się odpadami, z którymi trzeba coś przecież zrobić. Potrzebujemy świadomości, że stają się zagrożeniem nie tylko dla środowiska, ale również dla naszego zdrowia. Źle zagospodarowane elektroodpady są istotnym źródłem toksycznych substancji w środowisku - mówi Łukasz Sosnowski, ekspert ds. gospodarki o obiegu zamkniętym (firma doradczej GOZ WORLD).

Już w 2013 r. na każde przeciętne gospodarstwo domowe na świecie przypadało średnio 79 sprzętów elektrycznych i elektronicznych. Z uwagi na krótki cykl życia urządzeń, czyli częstą ich wymianę, nietrwałość produktów czy zwyczajny brak wiedzy o tym, że elektronikę należy poddawać recyklingowi, co roku do Kenii na składowiska odpadów trafia 17 tysięcy ton e-odpadów tj. tyle, co 130 milionów telefonów komórkowych.

- Elektrośmieci to prawdziwy ukryty skarb. Szacuje się, że roczna wartość zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego to 62 miliardy dolarów. Kryje się w nim alternatywny sposób na odzyskanie cennych, ważnych dla gospodarki surowców, takich jak złoto czy srebro. To rodzaj nowoczesnego, miejskiego górnictwa - mówi Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa (organizacja realizująca misję programu ONZ).

Zdaniem Michała Kanownika, prezesa Związku Cyfrowa Polska, istnieje potrzeba stałego edukowania społeczeństwa na temat tego, czym są elektrośmieci i jak należy z nimi postępować. - Jest to zadanie dla nas, przedsiębiorców, ale też dla administracji, by budować świadomość społeczną o tym, jak kwestia odpowiedniego gospodarowania zużytym sprzętem ważna jest z punktu widzenia środowiska i gospodarki - podkreśla Kanownik.

W każdym domu znajdziemy przynajmniej kilka nieużywanych komórek, zepsutą drukarkę, z którą nie do końca wiemy co zrobić, dziesiątki kabli czy LEDowe żarówki. Jeśli wyrzucimy je do kosza z odpadami zmieszanymi, to z jednej strony zanieczyścimy środowisko toksycznymi substancjami, z drugiej zaś możemy zapłacić karę o wysokości nawet 5 tys. zł. Mało kto zdaje sobie sprawę z tych konsekwencji.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: surowce wtórne | ekologia | recycling

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »