Dodała, że o tę stabilizację Polacy walczyli przez ostatnich osiem lat. - To oni są tymi, którzy nie mieli podwyżek. Im się wiecznie powtarzało, że jest ciężko, bo jest kryzys, więc trzeba dbać o to, by były bezpieczne i stabilne finanse publiczne - przyznała.
- Czy chcecie mieć w Polsce drugą Grecję? Ja na to nie pozwolę. Nie będzie drugiej Grecji w Polsce. Niezależnie od tego, ile kampanii przed nami - oświadczyła wzburzona premier.







