Reklama

Facebook będzie musiał zapłacić 650 mln dolarów. Za nielegalne skanowanie twarzy

Facebook będzie musiał, w ramach zawartej ugody, wypłacić użytkownikom 650 milionów dolarów odszkodowania za nielegalne zbieranie danych biometrycznych od nieświadomych tego faktu użytkowników portalu - orzekł Sąd Federalny dla Północnego Okręgu Kalifornii. Roszczenia zgłosiło ponad 1,6 mln osób, a każda z nich otrzyma po 345 dolarów.

- Jest to jedna z największych ugód w historii za naruszenie prywatności, a każdy zainteresowany, który przystąpił do sporu, otrzyma co najmniej 345 dolarów odszkodowania - podkreślił w orzeczeniu sędzia okręgowy James Donato. Zaznaczył, że to "wielka wygrana dla konsumentów w zaciekle dyskutowanej dziedzinie prywatności cyfrowej".
- To wielka sprawa - powiedział "Chicago Tribune" Jay Edelson. - Wysyła to dość wyraźny sygnał, że w Illinois prawa do prywatności biometrycznej nie znikną - przekazał adwokat z Chicago, który 6 lat temu - jako pierwszy - złożył pozew przeciw portalowi w imieniu swojego klienta.  

Jest ugoda

Reklama

Facebook w ramach ugody zapłaci 650 mln dolarów. Pierwsze trzy osoby, które pozwały firmę, otrzymają po 5 tys. dolarów odszkodowania. 97,5 mln dolarów zostanie przeznaczone na honoraria prawników, którzy przez cztery lata prowadzili sprawę, a kolejne 970 tys. na koszty procesu. 

Reszta pieniędzy zostanie rozdysponowana między 1,6 mln osób, które dołączyły do roszczenia po rozpoczęciu sprawy. Każda z nich otrzyma po 345 dolarów. 

Facebook oznaczał użytkowników bez ich wiedzy

 Proces rozpoczął się w kwietniu 2016 roku. Wówczas Jay Edelson złożył do sądu w Chicago pozew przeciwko Facebookowi w imieniu swojego klienta, którym był Carlo Licata. Wkrótce do sprawy włączyli się także prawnicy zatrudnieni przez dwóch kolejnych powodów - Adama Pezena i Nimesha Patela.

Mężczyźni zarzucili gigantowi mediów społecznościowych, że naruszył stanowe przepisy o ochronie prywatności. Miało to związek z wprowadzonym systemem identyfikacji twarzy, które rozpoznawane były na podstawie zebranych przez portal danych biometrycznych. 

Jak to robili?

Dzięki temu Facebook był w stanie oznaczać poszczególne osoby na zdjęciach bez ich wiedzy. Czynił to przy pomocy narzędzia "Tag Sugestions", które sugerowało, kim może być osoba obecna na fotografii.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Przedstawiciele firmy początkowo twierdzili, że oskarżenia są bezzasadne. Zapowiadano obronę, ale teraz portal podkreśla, że cieszy się z zasądzonej ugody.

- Dzięki niej możemy wyjść poza tę sprawę. To leży w najlepszym interesie naszej społeczności i naszych akcjonariuszy - podkreślili przedstawiciele Facebooka, cytowani przez "Clubic".

 W 2019 roku serwis Marka Zuckerberga zmienił działanie "Tag Sugestions". Teraz ten mechanizm jest dobrowolny.

rsr/ "Chicago Tribune", clubic.com, polsatnews.pl

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: nowe technologie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »