Program relokacji firm i zakładów produkcyjnych rozpoczęto w Ukrainie wiosną, niespełna dwa miesiące po inwazji Rosji na ten kraj. - Od początku wejścia w życie rządowego programu zarejestrowano 1846 wniosków od firm, z których 745 zostało już przetransportowanych w bezpieczne rejony. Pracę w nowej lokalizacji rozpoczęło 558 przedsiębiorstw - powiedziała ukraińskiemu oddziałowi telewizji RBC Biereżnaja.
Miejsce zmieniają fabryki i firmy IT
W większości z możliwości zmiany miejsca skorzystały przedsiębiorstwa produkcyjne. Przykładem przenoszenia produkcji jest Volkswagen. Niemiecki koncern produkujący w Ukrainie kable, tzw. wiązki elektryczne, przeniósł ją do Czech. Lokalizację zmieniło też wiele firm IT. Część przeniosła swoje siedziby na zachód kraju, m.in. do Lwowskiego Klastra Informatycznego. Z Kijowa do innych krajów europejskich, m.in do Polski, przeniosła swoich pracowników Dentons - jedna z największych firm prawniczych świata.
Wkrótce liczba przedsiębiorstw, które skorzystały z programu relokacji, jeszcze się powiększy. Wiceminister gospodarki poinformowała, że dla kolejnych 286 przedsiębiorstw trwają poszukiwania odpowiedniej lokalizacji, a także sposobu na najprostszy i najtańszy transport sprzętu i ludzi. Podobnie jak wcześniej, niektóre firmy czasowo opuszczą swój kraj. Trafią między innymi do Polski, bo 12 projektów relokacyjnych prowadzi Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Dotyczą one m.in. firm z sektora medycznego, maszynowego i samochodowego.
Inni pomagają Ukrainie
Aby ułatwić im funkcjonowanie, Narodowy Bank Ukrainy (NBU) zezwolił przedsiębiorstwom na transfery obcej waluty. Mają one pozwolić na spłatę odsetek od zaciągniętych wcześniej pożyczek. Ukraińskim firmom pomagają też globalni giganci. Przykładem jest Amazon, który anulował prowizję dla ukraińskich przedsiębiorców. Zostały z niej zwolnione podmioty, które sprzedają swoje produkty do Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii.
Ewa Wysocka
BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami










