Reklama

Fitch potwierdził rating Polski

- Deficyt sektora finansów publicznych w 2012 r. wyniesie 3,5 proc. PKB, a w 2013 r. obniży się do 2,8 proc. PKB - prognozuje agencja ratingowa Fitch. Ekonomiści agencji spodziewają się, że Polska może mieć trudności z rolowaniem długu na stosunkowo korzystnych warunkach.

"(...) kraje regionu z wyższymi ratingami, jak Czechy (A+) i Polska (A-) mogą mieć problem z rolowaniem swych obligacji na stosunkowo korzystnych warunkach" - napisano w środowym raporcie poświęconym zadłużeniu krajów regionu. Autorzy raportu zwracają uwagę, że rating implikowany wyceną polskich CDS to BBB minus. Aktualny rating Polski w agencji Fitch, A minus, jest o trzy stopnie wyższy.

_ _ _ _ _

Fitch potwierdził długoterminowy rating Polski w walucie zagranicznej na poziomie A minus - podała agencja w środę w komunikacie. Perspektywa ratingu jest stabilna. Ekonomiści agencji zaznaczają, że redukcja poziomu deficytu fiskalnego i długu oraz deficytu na saldzie obrotów bieżących będzie miała pozytywny wpływ na ratingi.

Reklama

"Fitch Ratings potwierdził dziś długoterminowy rating Polski dla zadłużenia w walucie zagranicznej (Issuer Default Rating, IDR) na poziomie A- (pojedyncze A z minusem), a w walucie krajowej na poziomie A (pojedyncze A). Perspektywa ratingów długoterminowych jest stabilna" - napisano w komunikacie.

"Jednocześnie agencja potwierdziła krótkoterminowy rating dla zadłużenia w walucie zagranicznej na poziomie F2, a pułap krajowy na poziomie AA- (podwójne A z minusem)" - dodano.

"Postęp rządu w realizacji programu konsolidacji fiskalnej w 2011 oraz dalsze plany redukcji deficytu zmniejszyły negatywną presję na ratingi Polski (...). Wzrost gospodarczy, odporność makroekonomiczna, wiarygodna polityka pieniężna i płynny kurs walutowy oraz elastyczność finansowa i relatywnie silny sektor bankowy stanowią wsparcie dla obecnego poziomu ratingów Polski" - zaznaczono w komunikacie.

Fitch zaznacza, że redukcja poziomu deficytu fiskalnego i długu oraz deficytu na saldzie obrotów bieżących będzie miała pozytywny wpływ na ratingi.

"Skuteczna i trwała konsolidacja fiskalna, która obniży deficyt budżetowy do niskiego poziomu, a w konsekwencji doprowadzi do trwałej obniżki długu publicznego, może prowadzić do pozytywnych decyzji w średnim okresie. Znaczący spadek deficytu obrotów bieżących również będzie miał pozytywny wpływ na ratingi" - napisano w komunikacie.

"Z drugiej strony, znaczące odejście od celów fiskalnych oraz brak stabilizacji, a następnie redukcji zadłużenia zwiększy negatywną presję na ratingi. Znaczące pogorszenie kryzysu w strefie euro będzie miało wpływ na Polskę poprzez handel zagraniczny i kanały finansowe, i może skutkować negatywną decyzją ratingową" - dodano.

"Pomimo, że termin wprowadzenia w życie niektórych reform nie jest pewny, Fitch zakłada, że uda się osiągnąć wystarczający konsens polityczny, który pozwoli na uchwalenie tych reform w latach 2012-13, bez ich nadmiernego +rozwodnienia+" - dodano.

Jak wynika z komunikatu, Fitch prognozuje, że dynamika PKB spadnie z 4,3 proc. w 2011 do 2,8 proc. w 2012 r. "ze względu na spowolnienie gospodarcze u głównych partnerów gospodarczych Polski oraz słabnący popyt krajowy".

"Ryzyko jest po stronie negatywnej" - zaznaczono.

Agencja oczekuje, że deficyt budżetowy spadnie do 3,5 proc. PKB na koniec 2012 z szacowanego 5,6 proc. PKB na koniec 2011 i z 7,8 proc. PKB w 2010.

"To powinno wystarczyć, aby Polska wyszła z unijnej procedury nadmiernego deficytu oraz do wprowadzenia długu publicznego na łagodną ścieżkę spadkową w średnim okresie, z poziomu około 57 proc. PKB osiągniętego w 2011 roku. Działania konsolidacyjne również powinny pomóc w obniżeniu potrzeb pożyczkowych brutto do 10 proc. PKB w 2012 z 14 proc. w 2010. Do końca lutego rząd sfinansował 40 proc. swoich potrzeb pożyczkowych brutto na rok 2012. Słabszy niż zakładany wzrost PKB stanowi najważniejsze zagrożenie dla osiągnięcia celów fiskalnych" - napisano w komunikacie.

Fitch nadal uważa finanse zewnętrzne za słabą stronę Polski.

"Agencja przewiduje, że zapotrzebowanie Polski na finansowanie zewnętrzne brutto osiągnie 150 proc. wartości rezerw walutowych. To odzwierciedla strukturalnie duży deficyt na rachunku obrotów bieżących, który przyczynił się do stałego wzrostu zadłużenia zagranicznego netto z 12 proc. PKB do szacowanego 39 proc. PKB w roku 2011" - napisano.

"Dostęp do elastycznej linii kredytowej (FCL) z MFW wartej 29 miliardów USD ogranicza ryzyka zewnętrzne. Umowa o FCL wygasa w styczniu 2013, ale Fitch zakłada, że Polska uzyskałaby jej przedłużenie relatywnie łatwo, jeśli byłaby taka potrzeba" - dodano.

Fitch uważa sektor bankowy za silnią stronę ratingu Polski i jest zdania, że nie stanowi on znaczącego ryzyka dla państwa.

"Systemowy współczynnik adekwatności kapitałowej (CAR) wyniósł 13,1 proc. aktywów ważonych ryzykiem na koniec listopada 2011. Jednak zadłużenie zewnętrzne banków wzrosło do około 70 miliardów USD (20 proc. całkowitego zadłużenia) w 2011 z 40 miliardów USD w 2007. Dodatkowa presja na banki-matki, aby się zdelewarować może zwiększyć koszty refinansowania zagranicznego zadłużenia dla niektórych polskich banków-córek" - napisano w raporcie.

Poniżej prognozy Fitch (w proc. PKB).

                                       '12   '13
Deficyt sektora finansów publicznych    3,5  2,8
Dług publiczny                         55,7 54,5

MF może utrzymać w III/IV wyższe tempo fin. potrzeb pożyczkowych; później istotnie ograniczy podaż - Marczak

- Ministerstwo Finansów, po tym jak w ciągu dwóch pierwszych miesięcy bieżącego roku, sfinansowało 42 proc. całorocznych potrzeb pożyczkowych, również w marcu i kwietniu może utrzymać wyższe od średniego tempo finansowania. Później istotnie ograniczy podaż SPW - poinformował Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w resorcie finansów.

"Po lutym sfinansowaliśmy 42 proc. całorocznych potrzeb pożyczkowych budżetu państwa. Jeżeli sytuacja rynkowa pozwoli, w marcu i kwietniu może być utrzymane tempo finansowania potrzeb pożyczkowych wyższe od średniego. Później istotnie ograniczymy podaż papierów skarbowych" - poinformował w środę Marczak.

"W marcu, tak jak w lutym, zrezygnowaliśmy z przetargu zamiany. Zamiast niego przeprowadzimy standardową aukcję obligacji 5-letnich o stałym oprocentowaniu. Na obligacje te zgłaszany jest duży popyt, a jednocześnie utrzymują się trudności w dostępie do obligacji wykupywanych w najbliższych miesiącach" - dodał.

Przypomniał również, że w marcu resort ponownie ograniczył liczbę przetargów bonów skarbowych

"Planujemy kolejne oddłużenie w tych papierach" - powiedział.

MF zaoferuje w marcu na trzech przetargach obligacje za 4,0-9,5 mld zł oraz na jednym przetargu 52-tygodniowe bony skarbowe za 1,0-3,0 mld zł.

Marczak poinformował również, że do zakończenia finansowania potrzeb walutowych na ten rok resortowi wystarczy jedna emisja zagraniczna w euro lub dolarze amerykańskim.

"Poprzedni rok zakończyliśmy ze stanem środków walutowych związanych z zarządzaniem długiem w wysokości ponad 2,6 mld euro. Po uwzględnieniu wyemitowanych w tym roku obligacji na rynki zagraniczne, przygotowywanych mniejszych projektach oraz zaciągniętych i planowanych kredytów w międzynarodowych instytucjach finansowych, nasze zapotrzebowanie na waluty jest ograniczone" - powiedział.

"Do zrealizowania wariantu bazowego finansowania zagranicznego wystarczyłaby tylko jedna emisja benchmarkowa w euro lub dolarze. Możemy więc elastycznie reagować na nastroje rynku krajowego i międzynarodowego" - dodał.

MF w lutym zwiększyło poziom środków złotowych i walutowych o prawie 10 mld zł.

"Po lutym poziom rezerw środków złotowych i walutowych został zwiększony został do ponad 40 mld zł" - poinformował Marczak.

Szef departamentu długu podał również, że po istotnym wzroście portfela inwestorów zagranicznych w styczniu, w lutym nie występował wyraźny trend w napływie kapitału zagranicznego na lokalny rynek SPW.

"W lutym nie występował wyraźny trend w przepływach kapitału zagranicznego" - poinformował Marczak. "W styczniu portfel papierów skarbowych inwestorów zagranicznych wzrósł o 6,0 mld zł (w tym obligacji o 7,1 mld zł), osiągając rekordowo wysoki poziom 160,2 mld zł (w tym 159,6 mld zł obligacji). Na polski rynek napływał zarówno nowy kapitał zagraniczny, jak i kapitał z wykupionych w styczniu obligacji (dotychczasowi inwestorzy w całości zrolowali zapadające w styczniu obligacje o wartości 4,1 mld zł)" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »